- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Ceny mieszkań rosną wolniej niż inflacja. W 4 z 7 największych miast realnie tanieją
Ceny mieszkań rosną wolniej niż inflacja. W 4 z 7 największych miast realnie tanieją
Ceny mieszkań na rynku pierwotnym w największych polskich miastach wciąż rosną, ale tempo podwyżek wyraźnie się różni. W czterech z siedmiu analizowanych aglomeracji wzrost cen ofertowych w ciągu roku nie nadążył za inflacją. Najdrożej jest w Warszawie, a największe miesięczne podwyżki w październiku odnotowano we Wrocławiu – wynika z danych Otodom.
Ceny mieszkań deweloperskich najmocniej wzrosły we Wrocławiu
Z analizy autorstwa Katarzyny Kuniewicz, dyrektorki badań rynku w Otodom, wynika, że średnia cena metra kwadratowego w ofercie wrocławskich deweloperów doszła w październiku do prawie 16 tys. zł. To największy wzrost w tym roku, podbity przez nowe, drogie inwestycje.
Ceny mieszkań, które trafiły na wrocławski rynek w październiku tego roku, oscylowały w okolicach 17 tys. zł za metr.
W Trójmieście średnia cena mieszkań w ofercie wyraźnie spadła
Z raportu wynika, że w Trójmieście sytuacja wygląda zgoła odwrotnie. Tam średnia cena w ofercie wyraźnie spadła.

Mieszkania wprowadzone do sprzedaży w Trójmieście w październiku kosztowały średnio 14 tys. zł za metr. To około 20 proc. mniej niż przeciętne mieszkanie w ofercie.
Jak podkreśla Katarzyna Kuniewicz:
Sprzedaż ciągnęła średnią w przeciwną stronę. Z oferty znikały lokale tańsze od średniej, a to podnosi przeciętną cenę tych, które zostają na rynku.
Warto przy tym pamiętać, że ceny ofertowe nie uwzględniają rabatów od deweloperów.
Ceny mieszkań a inflacja. W których miastach mieszkania realnie tanieją?
Według szybkiego szacunku GUS inflacja w październiku wyniosła 3,5 proc. rok do roku. To oznacza, że szybciej od inflacji rosły ceny mieszkań w Warszawie (9,6 proc. rok do roku), Wrocławiu (7,7 proc.) i Poznaniu (7,6 proc.).
W innych miastach ceny ofertowe rosną, ale dzieje się to wolniej niż inflacja. Tak sytuacja kształtuje się w Krakowie (1,8 proc.), Katowicach (1,4 proc.), Trójmieście (2,4 proc.) i Łodzi (3,2 proc.). Realny spadek wartości mieszkań widać nie tylko w danych Otodom – również NBP potwierdza, że mieszkania tanieją, jeśli uwzględnić inflację i wzrost wynagrodzeń.
Rynek mieszkaniowy pod presją decyzji NBP i cen ropy
Dr Maciej Kietliński, ekspert ds. ekonomicznych Otodom, stwierdza w raporcie, że rynek mieszkaniowy, zarówno pierwotny, jak i wtórny, z niepokojem patrzy na Narodowy Bank Polski. Kluczem jest tutaj sytuacja w Zatoce Perskiej.
O negatywnym wpływie wojny USA z Iranem na rynek nieruchomości eksperci mówią już od paru miesięcy, ostrzegając m.in., że przy drożejącej ropie RPP może podnieść stopy procentowe.
Według eksperta rynki finansowe mogą chwilowo odetchnąć, ponieważ ryzyko kolejnych podwyżek stóp procentowych w Polsce, a tym samym osłabienia rynku mieszkaniowego, nieco się zmniejszyło.
Fed i EBC podnoszą stopy, a ropa wciąż powyżej 100 dolarów
Nie oznacza to jednak, że niepewność minęła. Fed we wrześniu podniósł stopy procentowe, Europejski Bank Centralny dokonał dwóch podwyżek (w czerwcu i wrześniu), a ceny ropy nadal przekraczają 100 dolarów za baryłkę.
W tej sytuacji umiarkowane wzrosty na rynkach finansowych i względna stabilizacja cen mieszkań nie powinny być traktowane jako zapowiedź trwałej poprawy. Zarówno inwestorzy, jak i osoby planujące zakup nieruchomości pozostają ostrożni, uważnie obserwując rozwój sytuacji gospodarczej.










