- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Pellet tanieje w hurcie, ale nie w sklepach. Minister czeka na reakcję UOKiK
Pellet tanieje w hurcie, ale nie w sklepach. Minister czeka na reakcję UOKiK
Ceny pelletu w sprzedaży hurtowej spadają, ale konsumenci nie widzą tego w swoich portfelach. W sklepach opał wciąż potrafi kosztować znacznie więcej, niż wynikałoby to z sytuacji na rynku hurtowym. Ta rozbieżność może zwrócić uwagę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Czy UOKiK przyjrzy się polityce cenowej sprzedawców?
Minister klimatu i środowiska zapowiada interwencję w sprawie cen pelletu
O tym, co rząd planuje zrobić w sprawie wysokich cen pelletu, szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska powiedziała na antenie Polsat News:
Oczekuję, żeby spadły również ceny w detalu, bo to jest naturalne. Jeżeli nie, może będzie trzeba sprawdzić – i tu będę oczekiwała reakcji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – czy mamy do czynienia ze zmową cenową.
UOKiK już w sierpniu zajął stanowisko w sprawie wysokich cen pelletu
Tak mówił o tym w sierpniu tego roku prezes UOKiK Tomasz Chróstny:
Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze.
Zawirowania na rynku pelletu trwają już od kilku miesięcy, a wielu odbiorcom przypominają kryzys na rynku opału z poprzednich sezonów grzewczych. Czy sytuacja w końcu się uspokoi?
Jak obecnie kształtują się ceny pelletu w Polsce?
Według monitoringu PelletAlert na początku listopada ceny pelletu w sprzedaży detalicznej oscylują wokół 2,2–2,3 tys. zł za tonę. Najtańsze oferty zaczynają się od około 1740 zł, jednak za certyfikowany pellet klasy A1 konsumenci często muszą zapłacić od 1900 do nawet 2400 zł za tonę. W marketach budowlanych 15-kilogramowy worek kosztuje około 36 zł. Kupując opał, warto też sprawdzić nowe wymagania dla pelletu dotyczące jego jakości.
Nie bez powodu pojawiają się pomysły zastępowania pelletu innymi materiałami.
W Polsce pelletu do ogrzewania używa kilkaset tysięcy gospodarstw domowych
Według najnowszych danych UOKiK z 27 sierpnia 2026 r. w Polsce około 450 tys. gospodarstw domowych korzysta z kotłów na pellet i drewno. To o ponad 90 tys. więcej niż w 2023 r.
Rosnąca popularność tego rodzaju ogrzewania, wspierana m.in. dotacjami z programu Czyste Powietrze, zwiększa zapotrzebowanie na pellet i wywiera presję na jego ceny – to jeden z głównych powodów, dla których pellet drożeje.
Ten sezon może kosztować użytkowników kotłów pelletowych nawet o 3300 zł więcej.
Pellet jest obecnie jednym z droższych źródeł ogrzewania
Pellet, mimo rosnącej popularności i dotacji do kotłów, jest obecnie jednym z droższych paliw wykorzystywanych do ogrzewania domów. Spadek jego cen mógłby więc przynieść gospodarstwom domowym odczuwalne oszczędności. Podobny efekt miałaby ulga podatkowa na pellet, o której coraz częściej się mówi.
Pellet jest około 55 proc. droższy od gazu w przeliczeniu na jednostkę ciepła i około 42 proc. droższy od ekogroszku.
Ogrzewanie pelletem miało być tańsze. Konsumenci nie spodziewali się takich skoków cen
Pellet był promowany jako ekologiczna alternatywa dla tradycyjnych paliw, a dotacje z programu Czyste Powietrze dodatkowo zachęcały Polaków do inwestowania w kotły na biomasę.
Dziś jednak okazuje się, że takie ogrzewanie niekoniecznie oznacza niższe rachunki. Według wyliczeń Polskiego Alarmu Smogowego roczny koszt ogrzewania domu pelletem może być o ponad 4 tys. zł wyższy niż w przypadku gazu. Przewaga gazu może jednak z czasem topnieć, bo na horyzoncie jest ETS2, nazywany podatkiem od ogrzewania.
zobacz więcej:










