1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Rzecznik UFG grzmi: "to już nie są hulajnogi". Plaga jednośladów bez OC na polskich drogach

Rzecznik UFG grzmi: "to już nie są hulajnogi". Plaga jednośladów bez OC na polskich drogach

Coraz częściej dochodzi do groźnych sytuacji z udziałem nie tylko hulajnóg elektrycznych, ale także pojazdów, które jedynie je przypominają. W świetle prawa są jednak pojazdami mechanicznymi, a ich właściciele mają obowiązek m.in. wykupienia OC. Wygląda na to, że nie wszyscy rodzice są świadomi, jakie prezenty kupują swoim nastoletnim dzieciom.

Marcin Szermański21.08.2026 14:19
Moto

Nastolatek nastolatkiem, ale gdzie są rodzice?

19 sierpnia 2026 roku stołeczna policja poinformowała o zatrzymaniu młodego człowieka, który poruszał się swoim jednośladem na jednym kole na ulicy Thomasa Edisona. Popisy od razu wzbudziły ciekawość patrolu, który zatrzymał kierującego.

Młodzieniec nie tylko rażąco lekceważył zasady bezpieczeństwa drogowego, ale też poruszał się pojazdem bez tablicy rejestracyjnej, bez uprawnień i bez obowiązkowego OC. Już na pierwszy rzut oka było wiadomo, że elektryczny Surron nie jest ani rowerem elektrycznym, ani tym bardziej hulajnogą EV. Warto przy tym pamiętać, że przepisy o hulajnogach elektrycznych w ogóle nie obejmują tego typu konstrukcji.

Ponieważ pojazd nie był dopuszczony do ruchu, został odholowany na parking policyjny. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację, która zostanie przekazana do sądu rodzinnego, a za brak kontroli nad nastolatkiem odpowiedzą także jego rodzice. Policja zawiadomiła też Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny o braku obowiązkowego OC.

Za brak OC grozi nie tylko kara z UFG

W 2026 roku opłaty za brak obowiązkowego OC dla motocykli i motorowerów – w tym również pojazdów elektrycznych kwalifikowanych jako motorowery – wynoszą:

  • 320 zł (przerwa w OC do 3 dni),
  • 800 zł (przerwa w OC od 4 do 14 dni),
  • 1600 zł (przerwa w OC powyżej 14 dni).

Opłata za brak OC nie zależy przy tym od uznania urzędnika – jej wysokość wynika wprost z przepisów.

UFG ostrzega: e-motorower to pojazd mechaniczny

To nie koniec ewentualnych konsekwencji. Na problem zwraca uwagę Damian Ziąber, rzecznik prasowy UFG:

Warto, aby rodzice i opiekunowie małoletnich zdali sobie sprawę z tego, że kupno dziecku hulajnogi, która tak naprawdę nie jest hulajnogą, ale e-motorowerem niesie ze sobą całą gamę ryzyk. To pojazd mechaniczny, co oznacza konieczność posiadania uprawnień do jego prowadzenia, obowiązek ubezpieczenia OC i poruszanie się w określony sposób. Szaleńcze popisy milusińskich na hulajnogach mogą się skończyć nałożeniem mandatu przez policję i zatrzymaniem takiego pojazdu, a jeśli okaże się, że to e-motorower to dodatkowo opłatą za brak OC. Jeszcze większe ryzyko grozi rodzicom w przypadku wyrządzenia szkody przez ich pociechę. Może oznaczać tysiące czy dziesiątki tysięcy złotych do zwrotu za wyrządzone szkody – na osobach, na przykład potrąconych i z obrażeniami i w mieniu – uszkodzonych pojazdach, itd. Stąd wręcz konieczność przyjrzenia się pojazdowi, którym ma poruszać się młody człowiek.

Trzeba pamiętać, że odpowiedzialność rodzica za szkodę dziecka wynika z Kodeksu cywilnego i nie znika wraz z ukończeniem przez nastolatka 13. roku życia.

Nie masz OC? Za szkodę płacisz z własnej kieszeni

Damian Ziąber zauważa, że na polskich drogach coraz częściej można spotkać nieubezpieczone jednoślady. Nie chodzi tylko o hulajnogi elektryczne, na które nie ma obowiązku wykupywania polisy OC, ale też e-motorowery, które takie ubezpieczenie mieć powinny. Od lat wraca zresztą postulat, by wprowadzić obowiązkowe OC dla elektrycznej hulajnogi.

Kilka miesięcy temu pisałem o przypadku, jaki miał miejsce w Jaworznie. Kierujący jednośladem został zatrzymany do policyjnej kontroli, która wykazała, że nie jest to tak naprawdę rower elektryczny, lecz e-motorower, na który nie miał obowiązkowego OC. Można się spodziewać, że kierujący wykupił już odpowiednią polisę i zapłacił opłatę na rzecz UFG.

Kto zapłaci za kolizję z udziałem hulajnogi lub roweru

Na szczęście w powyższych przypadkach – z Jaworzna i Warszawy – nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego. Nieubezpieczony sprawca nawet najmniejszej kolizji może jednak mieć poważny problem finansowy. W przypadku:

  • samochodu, motocykla, motoroweru itp. – poszkodowany może otrzymać odszkodowanie z UFG, a następnie Fundusz zwróci się do nieubezpieczonego sprawcy z regresem o zwrot wypłaconej kwoty,
  • hulajnogi czy roweru – ponieważ nie ma obowiązku posiadania OC komunikacyjnego, poszkodowany może dochodzić odszkodowania bezpośrednio od sprawcy, a w razie braku porozumienia sprawa może trafić do sądu.

Dobrowolne OC na rower: 100 zł zamiast 10 000 zł

Warto mieć OC zarówno na hulajnogę, jak i na rower – zwykły oraz elektryczny. Znam osobę, która jadąc tradycyjnym rowerem bez OC, spowodowała wypadek, za którego skutki musiała zapłacić z własnej kieszeni. Nie chciała wydać około 100 zł na dobrowolne ubezpieczenie OC dla rowerzystów, za to zapłaciła blisko 10 000 zł za uszkodzenie karoserii samochodu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover