1. Home -
  2. Firma -
  3. Duża sieć aptek odmawia sprzedawania antykoncepcji, bo "sumienie". To oczywiście złamanie prawa

Duża sieć aptek odmawia sprzedawania antykoncepcji, bo "sumienie". To oczywiście złamanie prawa

Klauzula sumienia to temat który w ostatnich kilku latach rozgrzewa opinię społeczną do czerwoności. Perypetie lekarzy odmawiający świadczenia usług pacjentkom  były szeroko komentowane w mediach. Jakby atmosfera nie była wystarczająco gęsta, do zawodów chcących powołać się na klauzulę zapragnęli dołączyć farmaceuci. Problem polega na tym, że nie mogą.

Tomasz Laba28.03.2017 10:32
Firma

Przed weekendem Facebook obiegła informacja jakoby duża sieć aptek odmówiła klientce sprzedaży środków antykoncepcyjnych zapisanych na receptę. Tak brzmi wpis pani, którą odesłano z kwitkiem.

Rozwiń

Według ustaleń pani Agnieszki decyzję o tym, by nie sprzedawać środków antykoncepcyjnych podjął właściciel sieci. Komentujący informują, że w każdej aptece sieci zostali odesłani z kwitkiem. Dla właściciela nie mamy dobrej wiadomości. Odmowa sprzedania takiego produktu to łamanie prawa.

Klauzula tylko dla lekarza

Czy tego chcemy czy nie, klauzula sumienia została przewidziana w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Dokładny przepis brzmi następująco:

W prawie farmaceutycznym na próżno szukać podobnego zapisu. Skąd zatem pomysł, by odpowiednio stosować te przepisy w aptekach? Nie wiem. Ustawa ta przewiduje tylko 7 przypadków, kiedy farmaceuta może odmówić sprzedaży leku. Są nimi:

Jedyne inne wyłączenie przewiduje ustawa w stosunku do leków psychotropowych, a i to tylko i wyłącznie na podstawie zwolnienia wydawanego przez Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. W przepisach na próżno szukać zwrotu "w szczególności", nie ma "w szczególnie uzasadnionych przypadkach". Jest to katalog zamknięty a więc nie może być interpretowany rozszerzająco. Można albo spełniać przesłanki albo nie, a już na pewno nie można ich wymyślać. Apteki są ustawowo zobowiązane do posiadania na stanie leków (i szerzej - produktów leczniczych) w takiej ilości by zaspokoić potrzeby miejscowej ludności. Jeżeli z jakiegoś powodu lek byłby niedostępny należy umówić jego wydanie w terminie późniejszym z pacjentem. Uniemożliwianie takiej sprzedaży jest wykroczeniem, za które grozi grzywna nawet do 5000 zł.

Jakby tego było mało, ten sam Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny może cofnąć aptece zezwolenie na prowadzenie działalności jeżeli stwierdzi, że ta nie zaspakaja potrzeb miejscowej ludności.

Internauci planują wizyty w aptekach sieci i następnie - w przypadku odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych - składanie skarg do odpowiednich instytucji. W ten sposób chcą wyegzekwować swoje prawa licząc na to, że inspekcja wyciągnie konsekwencje wobec aptek łamiących prawo. Czy tak zorganizowana akcja przyniesie rezultat? Mam nadzieję, że tak.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi