1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Twój bank cię nie docenia? Wystarczy jedna sztuczka znana z telekomów

Twój bank cię nie docenia? Wystarczy jedna sztuczka znana z telekomów

Irytuje cię, że twój bank wszystkie atrakcyjne promocje zarezerwował dla nowych klientów i nowych środków? Po pierwsze: to nie to samo. Po drugie: „nowym klientem" zawsze można się stać ponownie, jeśli wrócimy do banku po dłuższym czasie po likwidacji konta.

Dlaczego banki rozpieszczają nowych klientów kosztem lojalnych

Strategia rzucania wszystkich sił w celu pozyskania nowych klientów jest nieco krótkowzroczna. Wszyscy wiemy, że banki traktują lepiej nowych klientów od tych, którzy lojalnie korzystają z ich usług od wielu lat. Różnego rodzaju firmy tak postępują. Nowi klienci sprawiają wrażenie wzrostu i rozwoju działalności, co dobrze wygląda w oczach inwestorów. W przypadku banków ma to jednak uzasadnienie bardziej praktyczne.

Instytucjom tym niekoniecznie zależy na tym, by obsypywać korzyściami właścicieli pieniędzy, które są już w ich dyspozycji. Bankom potrzebne są nowe środki, które mogłyby wykorzystać na zwiększenie skali tej działalności, na której zarabiają. Mam na myśli oczywiście udzielanie kredytów oraz różnego rodzaju inwestycje własne banku.

Właśnie dlatego najbardziej atrakcyjne promocje są skierowane do dwóch kategorii: nowych klientów oraz nowych środków. Możemy to zaobserwować, gdy zapoznajemy się z ofertą praktycznie każdego polskiego banku dotyczącą prowadzenia rachunków oszczędnościowych i lokat, a nawet kont firmowych.

Lojalni klienci bardzo chętnie skorzystaliby z takiej możliwości. Nie mogą jednak, bo regulaminy poszczególnych promocji skutecznie ich wykluczają. Czy aby na pewno nie da się z tym nic zrobić? Istnieją trzy sposoby, by jednak dobrać się do oferty dla nowych klientów.

Sposób pierwszy: sprawdź, czy wystarczą same nowe środki

Przede wszystkim sprawdźmy warunki promocji. Być może wystarczy zasilić nasze konto nowymi środkami.

Nowe środki to nie to samo co nowy klient

Zacznijmy od istotnego niuansu. Nie bez powodu wspomniałem przed chwilą o dwóch osobnych kategoriach uprzywilejowanych klientów banków. Nowi klienci i nowe środki wcale nie są tym samym, choć muszę przyznać, że zdarzają się nawet banki, które korzystają z nich zamiennie. W tym momencie interesuje nas to drugie pojęcie.

Nowe środki to pieniądze, których jeszcze nie trzymamy w danym banku. Regulaminy promocji najczęściej wyznaczają konkretną datę. Środki, które znajdują się na naszych rachunkach i lokatach przed jej upływem, są „starymi środkami". Co wpłacimy później, staje się „nowymi środkami" i jest objęte promocją.

Żeby móc z niej skorzystać, musimy po prostu przeanalizować zasady interesującej nas oferty, ustalić datę graniczną i wpłacić pieniądze we właściwym momencie. W ten sposób da się sięgnąć po naprawdę wysokie stawki — bywają promocje oferujące nawet 9 proc. na koncie oszczędnościowym BNP Paribas, o ile tylko dopilnujemy wszystkich warunków regulaminu.

Sposób drugi: wywalcz ofertę retencyjną

Załóżmy jednak, że akurat w tym konkretnym przypadku musimy być nowym klientem banku. Jak już wspomniałem, są instytucje, które preferują nowych klientów ponad nowe środki. My zaś cały czas mamy upatrzoną promocję, która nas interesuje. Wówczas możemy spróbować zmusić bank do walki o naszą lojalność.

Sztuczka znana z rynku telekomów

Innymi słowy: zawsze możemy spróbować sztuczki, która sprawdza się w przypadku firm telekomunikacyjnych. Tak samo jak przy groźbie zmiany operatora, chcemy uzyskać ofertę retencyjną, a więc specjalne warunki w zamian za rezygnację z zamiaru pozamykania rachunków i przeniesienia środków do konkurencji.

Takie oferty składane są czasem także w bankowości. Gdy postanowimy zawalczyć o swoje w ten sposób, może się nagle okazać, że jednak da się zaoferować nam wyższe oprocentowanie na lokacie albo jakieś inne preferencyjne warunki.

Strategia biznesowa ukierunkowana na nowych klientów działa dlatego, że tym lojalnym zazwyczaj nie chce się podejmować wysiłku i raczej nie rezygnują z usług, z których są mniej-więcej zadowoleni. W momencie, gdy klient działa nieszablonowo, nagle okazuje się, że jednak jego utrzymanie jest tańsze niż zabieganie o nowego w warunkach ostrej konkurencji.

Sposób trzeci: rozejrzyj się za konkurencją

Może się jednak okazać, że oferta banku nas nie zadowala albo instytucja nawet nie próbuje nas zatrzymać. Co w takiej sytuacji? Naprawdę nie ma powodu, by nie zainteresować się tym, co może nam zaproponować konkurencja.

Oferty banków różnią się mniej, niż myślisz

Nie ma się co oszukiwać: banków jest w Polsce całkiem sporo. Ich oferty nie różnią się od siebie tak drastycznie, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Warto na spokojnie sprawdzić, gdzie najlepiej założyć konto oszczędnościowe, zanim podejmiemy decyzję o przenosinach.

Kilkukrotnie sugerowałem nawet na Bezprawniku, że koniec końców od atrakcyjnego oprocentowania przez kilka miesięcy może się okazać ważniejsza wygoda korzystania z bankowej aplikacji, która zostaje z nami przez lata. Dlatego zanim damy się skusić samą stawką, warto porównać, które konto oszczędnościowe ma najlepsze oprocentowanie, i zestawić to z komfortem codziennego korzystania z usług danego banku.

Polowanie na promocje wymaga samozaparcia, nie fortuny

Nikt nam też nie zabrania przetransferować z jednego banku części środków po to, by założyć interesującą nas lokatę w drugim. Są osoby, które aktywnie polują na promocje kolejnych banków. Uskutecznianie tej taktyki wymaga tak naprawdę więcej samozaparcia i uważnego spełniania warunków, niż dysponowania nie wiadomo jak dużymi środkami.

Po roku znów jesteś „nowym klientem"

Przeniesienie naszych środków do innego banku paradoksalnie ułatwia nam uzyskanie dogodnych warunków po ewentualnym powrocie. Możemy w końcu ponownie stać się nowym klientem banku na potrzeby aktualnej promocji, jeśli wrócimy po upływie określonego w regulaminie czasu. Okres karencji najczęściej wynosi od 6 do 12 miesięcy.

Po jego upływie ponownie otwierają się przed nami oferty powitalne — a te potrafią być naprawdę hojne. Przykładowo mBank daje do 610 zł za konto plus podwyższone oprocentowanie oszczędności, o ile spełnimy warunki przewidziane dla nowych klientów. Cierpliwość i znajomość regulaminów opłacają się więc bardziej niż lojalność.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu