1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Zapytałam pracownicę Żabki, z jakimi zmaga się problemami. Wieloma rzeczami mnie zaskoczyła

Zapytałam pracownicę Żabki, z jakimi zmaga się problemami. Wieloma rzeczami mnie zaskoczyła

Wśród nieoczywistych problemów pracowników sieci Żabka można wymienić np. zamawianie przez klientów dużych paczek czy trudności z wypraszaniem osób pod wpływem alkoholu.

Praca w Żabce jest ciężka

W sieci z płazem w nazwie jej specyfika polega na oscylowaniu wśród różnych zadań. Trzeba się szybko przełączać między obsługą kasową a np. robieniem hot dogów.

Ponieważ wielu z nas sporo o tym wie, postanowiłam zapytać zaprzyjaźnioną sprzedawczynię Żabki o to, z jakimi nieoczywistymi problemami zmaga się jako pracownica tej sieci. Na potrzeby tekstu nazwiemy ją Kasią.

Po pierwsze, wielkie paczki

Każda Żabka to jednocześnie, przynajmniej teoretycznie, placówka pocztowa. Tak sieć omija zakaz handlu w niedzielę. Przesyłki zamawiane do Żabki, np. w formie usługi „odbiór w punkcie”, mają ograniczenia związane z wagą i wymiarami.

Mimo to zdarza się, że na adres sklepu dochodzą ogromne pakunki, np. z materacami. Jak wyjaśnia Kasia, dla sprzedawców zjawisko to stanowi spory problem. Gdy w magazynie nie ma miejsca na taką paczkę, musi ona stać w sklepie i blokuje dostęp do półek z towarem.

Po drugie, kłopoty z wypraszaniem osób znajdujących się pod wpływem alkoholu

Trunki to ważna grupa artykułów w Żabkach. Nic dziwnego, że sklepy z płazem w nazwie przyciągają ludzi pod wpływem alkoholu, którzy chcą tam kupić np. piwo czy wódkę.

Kasjer ma obowiązek odmówić sprzedaży trunku osobie nietrzeźwej. Niektórzy niedoszli klienci bywają z tego powodu agresywni i nie chcą opuścić lokalu. Czasem trzeba wzywać ochronę i policję. Korzystanie z usług najtańszych agencji sprawia, że na wsparcie niekiedy długo się czeka – mówi Kasia.

Po trzecie, dobijający się do lokalu klienci, gdy sprzedawca jest w toalecie

Zatrudnienie w Żabce często ma to do siebie, że wszelkie obowiązki w danym czasie realizuje tylko jeden pracownik. Kiedy musi on skorzystać z toalety, jedyną opcją pozostaje więc zamknięcie lokalu na krótki czas. Nie wszyscy klienci są w takich okolicznościach cierpliwi.

Jak mówi Kasia, zdarza się, że np. uderzają w drzwi, sądząc, że przyspieszy to otwarcie przez pracownika sklepu.

Takie sytuacje w praktyce zwykle dotyczą specyficznych grup klientów, mających niewiele czasu na zakupy. Wśród nich można wymienić chociażby uczniów, przychodzących po przekąski w trakcie szkolnej przerwy.

Wszystkie kwestie wskazane przez moją rozmówczynię są skutkiem ubocznym nisz, które wykorzystuje Żabka

Tymczasem wygoda, dostępność i wszechstronność oferty sklepów z tej sieci stanowi spore wyzwanie dla sprzedawców. Muszą oni przyjmować zapłatę od klientów, a jednocześnie być magazynierami, pracownikami małej gastronomii, strażnikami towaru i logistykami.

Warto o tym pamiętać, gdy po raz kolejny zamówimy do Żabki sporych rozmiarów przesyłkę albo zaczniemy się niecierpliwić, widząc kartkę z napisem „zaraz wracam”.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi