1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. BGK: polski rynek półprzewodników urośnie prawie pięciokrotnie. Ale pod jednym warunkiem

BGK: polski rynek półprzewodników urośnie prawie pięciokrotnie. Ale pod jednym warunkiem

Bank Gospodarstwa Krajowego prognozuje, że wartość krajowego rynku półprzewodników zwiększy się z 5,1 mld USD w 2025 r. do 23,7 mld USD w 2035 r. Ten wzrost ma jednak warunek wstępny i jest nim dostęp do finansowania w momencie, gdy technologia przestaje być projektem badawczym, a ma trafić do produkcji. Kompetencji inżynierskich w Polsce nie brakuje. Brakuje pieniędzy, które pozwolą zatrzymać efekty tych kompetencji w kraju.

Marek Śmigielski30.09.2026 12:41
Biznes

Globalny rynek półprzewodników zbliża się do 800 mld USD, a największe udziały mają w nim Tajwan, Korea Południowa oraz Stany Zjednoczone. Polskie 5,1 mld USD to mniej niż jeden procent tej kwoty i raport BGK tego nie ukrywa. Zamiast wzywać do rywalizacji w segmentach o najwyższym progu wejścia, autorzy proponują rozwiązanie znacznie bardziej realne.

Projektowanie układów, fotonika i montaż, czyli nisze wskazane przez BGK

Wskazane kierunki to projektowanie samych układów, energoelektronika, fotonika oraz końcowe etapy procesu, czyli montaż, testowanie i pakowanie gotowych struktur. Są to fragmenty łańcucha dostaw, w których o wyniku decydują kadra i ochrona własności intelektualnej, a nie powierzchnia hali produkcyjnej ani wielkość nakładów inwestycyjnych.

Azotek galu i cztery ośrodki badawcze

Za obszar o największym potencjale uznano azotek galu (GaN). Ten materiał znosi wyższe napięcia niż klasyczny krzem, dlatego trafia do ładowarek samochodów elektrycznych, przetwornic stosowanych w energetyce, centrów danych — z gigafabrykami AI włącznie — oraz sprzętu telekomunikacyjnego nowej generacji. Zaplecze badawcze koncentruje się w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i we Wrocławiu, a średnioroczne tempo wzrostu krajowego rynku w latach 2026–2035 prognozowane jest na 16,7 proc.

Bariery rozwoju: kapitał, wdrożenia i scenariusz taniego zaplecza badawczego

Lista barier wymienionych w raporcie jest krótka i żadna z nich nie dotyczy poziomu nauki. Pierwsza to trudność ze zdobyciem kapitału wtedy, gdy projekt przestaje być eksperymentem i wymaga skali. Druga to brak zaplecza, które pozwoliłoby sprawnie przenieść wynik prac badawczych do produkcji seryjnej. Trzecia jest najbardziej niewygodna: polskie zespoły mogą skończyć jako tańszy dział rozwojowy zagranicznych koncernów, a zyski z komercjalizacji zostaną poza granicami kraju.

Finansowanie pomostowe i kapitał wzrostowy dla projektów deep-tech

Odpowiedzią ma być finansowanie pomostowe oraz kapitał wzrostowy. BGK wskazuje tutaj program Innovate Poland oraz spółkę Vinci, której fundusze inwestują w przedsięwzięcia o podwyższonym ryzyku. Projekty typu deep-tech wymagają wieloletniego zaangażowania środków, a koszty skalowania sięgają miliardów złotych, czego standardowy kredyt bankowy nie obsłuży. Nie zastąpi go również zapowiadana deregulacja gospodarki.

Popyt na elektronikę mocy powstaje niezależnie od podaży

Ciekawie wygląda zestawienie tych planów z prognozami motoryzacyjnymi. Do 2030 r. po polskich drogach ma jeździć ponad 700 tys. samochodów elektrycznych, kupowanych w dużej mierze dzięki programom takim jak dopłaty do elektryków, a obsługiwać je ma około 100 tys. publicznych punktów ładowania. Stacje ładowania w Polsce muszą więc powstawać w tempie, którego do tej pory nie widzieliśmy. Każdy taki punkt potrzebuje elektroniki mocy, czyli dokładnie tej niszy, w której azotek galu wypada najlepiej. Zapotrzebowanie rośnie zatem niezależnie od tego, czy krajowa produkcja zdąży się uformować, a różnicę pokryje import.

European Chips Act i IPCEI, czyli unijne pieniądze na mikroelektronikę

Tło finansowe tworzą również pieniądze unijne. European Chips Act przewiduje na ten cel 44,7 mld USD w horyzoncie 2030 r., a budżet programu IPCEI dotyczącego mikroelektroniki i technologii komunikacyjnych wynosi 8,4 mld USD. Środki są dostępne, natomiast sięgną po nie te państwa, które będą miały gotowe projekty i firmy zdolne je zrealizować.

Warianty są zatem dwa: albo powstanie krajowy ekosystem funduszy finansujących spółki półprzewodnikowe przez kilkanaście lat, albo prognozowane 23,7 mld USD zrealizuje się w Polsce przede wszystkim po stronie zakupów zagranicznych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover