1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. Twoja korzystna interpretacja podatkowa może wygasnąć. Fiskus dostanie szansę, by zmienić zdanie

Twoja korzystna interpretacja podatkowa może wygasnąć. Fiskus dostanie szansę, by zmienić zdanie

Pomysł wprowadzenia 5-letniego terminu obowiązywania indywidualnych interpretacji podatkowych jest po prostu zły. Powodów znajdzie się wiele. Na przykład instytucja przedłużania raz wydanej interpretacji. Co z tego, że ma być darmowe, skoro fiskus może za każdym razem zmieniać zdanie?

Rafał Chabasiński08.09.2026 15:50
Firma

Korzystne dla podatników interpretacje podatkowe po latach zaczynają uwierać skarbówkę

W ostatnich dniach znowu zrobiło się głośno o planowanych przez Ministerstwo Finansów zmianach w interpretacjach podatkowych, o których pisaliśmy na początku sierpnia. Najbardziej kontrowersyjny jest pomysł, by interpretacja podatkowa ważna 5 lat stała się standardem.

Także te już wydane mają stracić swoją ważność. Przypomnijmy: sprzed 1 stycznia 2023 r. przestaną obowiązywać 30 czerwca 2028 r. Wydane pomiędzy 31 grudnia 2022 r. a 1 stycznia 2028 r. utracą ważność najwcześniej z dniem 1 stycznia 2029 r. i najpóźniej po upływie 5 lat.

Jak się łatwo domyślić, propozycje Ministerstwa Finansów skrytykowali eksperci w dziedzinie prawa podatkowego. Obawiają się, że zmiany zmniejszą ochronę podatników przed kaprysami urzędników.

Trzeba w tym momencie zwrócić uwagę, że sens interpretacji indywidualnych sprowadza się właśnie do zabezpieczenia przed ewentualnymi negatywnymi skutkami zmiany zdania przez organy podatkowe. Utrata ważności interpretacji z mocy prawa automatycznie pozbawi ich tej ochrony.

Przeterminowała ci się interpretacja? Przedłużysz ją za darmo

Teoretycznie podatnik, który uzyskał „przeterminowaną" interpretację, będzie mógł wnieść o jej przedłużenie. W tym przypadku nawet państwo nie wyciągnie do niego ręki o pieniądze. Nie będzie musiał po raz kolejny płacić 40 zł za wydanie dokumentu, jak ma to miejsce przy wniosku o interpretację indywidualną.

Właśnie w tym mechanizmie dostrzegam jednak pewien nieoczywisty problem. Przedłużenie obowiązywania interpretacji za każdym razem będzie obarczone ryzykiem, że Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wstanie lewą nogą i uzna, że jednak przepisy należy rozumieć w zupełnie inny sposób.

Ktoś mógłby w tym momencie zwrócić uwagę, że już teraz interpretacja indywidualna traci moc w przypadku zmiany przepisów — oczywiście w zakresie dotkniętym tą zmianą. Może ją także przekreślić interpretacja ogólna albo decyzja organu podatkowego czy wyrok sądu. Po pierwsze: w obecnym stanie prawnym nigdy nie mamy do czynienia z automatyzmem. Po drugie zaś: akurat nie o taką sytuację mi chodzi.

Każdy wniosek o przedłużenie interpretacji indywidualnej będzie obarczony ryzykiem, że Dyrektor KIS nagle zmieni zdanie

Wyobraźmy sobie, że uzyskaliśmy korzystną dla nas indywidualną interpretację podatkową. Opisany przez nas stan faktyczny był w całości zgodny z prawdą. W naszej działalności gospodarczej skrupulatnie przestrzegamy interpretacji. Nic się nie zmieniło: ani stan prawny, ani stan faktyczny. Ot, idealna sytuacja, w której mamy pewność prawa, ochronę przed sankcjami ze strony skarbówki i tym samym spokój ducha. Możemy się skupić na prowadzeniu biznesu.

Załóżmy, że propozycje Ministerstwa Finansów weszły w życie. Mija 5 lat i nasza interpretacja traci ważność. Postanawiamy ją przedłużyć, bo co innego moglibyśmy zrobić? Przypomnijmy: absolutnie nic się przez ten czas nie zmieniło. Dyrektor KIS doszedł jednak do wniosku, że te same przepisy w tym samym stanie faktycznym teraz trzeba interpretować inaczej.

Tylko 24 proc. firm deklaruje zaufanie do administracji skarbowej. Naprawdę kogoś to jeszcze dziwi?

Ryzyko jak najbardziej jest realne, bo przecież interpretacje podatkowe w niemalże identycznych sprawach potrafią być diametralnie różne. Dosłownie wczoraj opisywałem historię linii interpretacyjnej dotyczącej wydatków na psychoterapię w kosztach firmowych, która w kilka miesięcy zmieniła się o 180 stopni.

Jeżeli mam wskazać jakiś pozytyw instytucji przedłużania interpretacji podatkowej, to pomysł stosowania instytucji milczącego załatwienia sprawy. To znaczy: jeżeli Dyrektor KIS nie zdąży ustosunkować się do wniosku w terminie, to taka interpretacja zostanie przedłużona z mocy prawa.

Ktoś złośliwy mógłby jednak spytać: po cóż w takim razie zawracać podatnikom głowę automatyczną utratą mocy przez interpretację?

Argumenty Ministerstwa Finansów są trudne do zaakceptowania

Ministerstwo Finansów ma dwa argumenty za wprowadzeniem planowanych zmian przepisów. Przede wszystkim resort doszedł do wniosku, że podatnik dysponujący starą korzystną interpretacją indywidualną nie może być w lepszej sytuacji prawnej niż jego kolega, który później otrzymał mniej korzystną interpretację w bardzo zbliżonym stanie faktycznym.

Postawiłbym w tym wypadku pytanie: dlaczego niby nie? Nikt w końcu nie zmusza organów do regularnego zmieniania interpretacji przepisów na niekorzyść podatników. Warto w tym momencie zaznaczyć, że cały czas rozważamy przypadki, gdy stan prawny nie ulega zmianie.

Baza EUREKA jako argument za skróceniem ważności interpretacji

Drugi argument sprowadza się do tego, że duża liczba interpretacji w bazie EUREKA ma utrudniać wyszukiwanie przydatnych informacji przez zainteresowanych podatników i ustalenie, jakie jest obecnie obowiązujące stanowisko organów podatkowych. Tymczasem 1 października zmienia się Ordynacja podatkowa i baza ma zostać uzupełniona także o interpretacje wydawane przez samorządy.

Rozwiązanie nasuwa się samo: Ministerstwo Finansów powinno zainwestować w lepszą wyszukiwarkę i zastosować jakiś zaawansowany mechanizm filtrowania wyników. Nie uważam jednak, by bazie EUREKA czegokolwiek w tej kwestii brakowało.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover