1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. System SENT przyjął niepełne zgłoszenie, a skarbówka ukarała stację paliw. Sąd uchylił decyzję

System SENT przyjął niepełne zgłoszenie, a skarbówka ukarała stację paliw. Sąd uchylił decyzję

Właściciel stacji paliw dostał 10 tys. zł kary za to, że w zgłoszeniach SENT dotyczących dostaw LPG zabrakło numeru fabrycznego dystrybutora i stanu licznika. Sęk w tym, że państwowy system bez oporu pozwolił te zgłoszenia zamknąć. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił decyzję o karze i kazał organom jeszcze raz przyjrzeć się sprawie. Wyrok jest nieprawomocny, ale dotyka pytania ważnego dla niemal każdej firmy o to, kto płaci za błąd, kiedy po drodze zawiódł system administracji.

Jerzy Wilczek18.10.2026 7:12
Firma

Kara SENT za brak danych przy dostawie LPG na stację paliw

Dostawy LPG na stacje paliw od lat podlegają monitorowaniu w SENT, a podmiot odbierający, czyli w praktyce stacja, uzupełnia zgłoszenie po dostawie. Rozporządzenie ministra finansów wydane na podstawie art. 7c ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi wymaga, żeby stacja podała m.in. numery fabryczne dystrybutorów, z których wydawany jest gaz, stany ich liczników odczytane tuż przed rozładunkiem do zbiornika oraz objętość dostarczonego towaru w litrach.

Za niewykonanie tego obowiązku ustawa przewiduje sztywną karę 10 000 zł (art. 21 ust. 2d), bez widełek i bez względu na to, czy budżet cokolwiek stracił. Wentylem bezpieczeństwa jest art. 21 ust. 3, który pozwala organowi odstąpić od nałożenia kary w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem ukaranego podmiotu albo interesem publicznym, na wniosek albo z urzędu.

Zgłoszenie zamknięte mimo braków, a potem decyzja o karze

W sprawie, którą rozpatrywała rzeszowska skarbówka, tych danych w SENT zabrakło. Przedsiębiorca przekonywał, że dostawy były rzetelnie udokumentowane, a system pozwolił zamknąć zgłoszenia mimo pustych pól, więc winna mogła być jego wadliwa praca. Organ pierwszej instancji nałożył karę, a Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie ją utrzymał.

Przedsiębiorca złożył skargę do WSA w Rzeszowie i poprosił o pomoc Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Rzecznik przystąpił do postępowania sądowego. Jego biuro zarzucało organom błędy w postępowaniu dowodowym i pominięcie argumentów firmy. Wskazywało też, że skarbówka nie może przerzucać na przedsiębiorcę odpowiedzialności za to, czy SENT działa poprawnie, ani wymagać od niego dodatkowego sprawdzania zgłoszeń, które system już zaakceptował, jeśli nie wynika to z przepisów.

Wyrok WSA w Rzeszowie II SA/Rz 204/26 i jego granice

Wyrokiem z 15 września 2026 r. (sygn. akt II SA/Rz 204/26) sąd uchylił decyzję Dyrektora IAS. Według relacji Rzecznika MŚP sąd uznał, że organ odwoławczy nie wyjaśnił dokładnie, czy w SENT mogło dojść do nieprawidłowości, i nie odniósł się do dowodów przedstawionych przez firmę. Naruszył przez to zasadę dwuinstancyjności, zasadę zaufania do organów państwa i obowiązek wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego. Sąd przypomniał też, że przy ocenie wniosku o odstąpienie od kary trzeba rzetelnie zważyć interes publiczny i proporcjonalność sankcji.

Kara nie została jednak anulowana. Wyrok jest nieprawomocny, organ może wnieść skargę kasacyjną do NSA, a jeśli tego nie zrobi, sprawa wróci do Dyrektora IAS. Ten może znów utrzymać karę, tyle że tym razem z porządnym uzasadnieniem i po zbadaniu, co działo się w systemie. Rzecznik w swoim podsumowaniu zaznaczył: „Organy administracji nie mogą pomijać argumentów dotyczących nieprawidłowości technicznych”. Dodał, że nie powinny też nakładać dotkliwych sankcji bez wyjaśnienia wszystkich okoliczności.

SENT, KSeF, e-Doręczenia i ryzyko błędu systemu po stronie firmy

Moim zdaniem ta sprawa dotyczy dużo szerszego zjawiska niż jedna stacja LPG. Państwo przenosi kolejne obowiązki do własnych systemów i wymaga od firm bezbłędnej obsługi. Sankcje opisuje precyzyjnie, odpowiedzialność za działanie samego systemu znacznie mniej. Od 1 lutego 2026 r. najwięksi podatnicy wystawiają faktury w KSeF, od 1 kwietnia 2026 r. pozostali, a mikrofirmy z niewielką sprzedażą fakturową dołączą od stycznia. Kiedy KSeF nie działa, przepisy wprawdzie przewidują tryby offline i awaryjny, ale to przedsiębiorca musi pilnować terminów dosyłania faktur. Kary za wystawianie faktur poza systemem resort finansów zapowiedział dopiero od 2028 r.

Podobnie jest z doręczeniami. Od 1 października 2026 r. adres do e-Doręczeń muszą mieć także przedsiębiorcy z CEIDG wpisani przed 2025 r., którzy wcześniej nie zmieniali wpisu. Gdy e-doręczenia wchodzą w życie dla kolejnej grupy firm, pismo z urzędu trafia do skrzynki elektronicznej, a nieodebrane może po upływie terminu zostać uznane za doręczone. Wiele zależy więc od tego, czy logowanie i powiadomienia działają.

Przepisy zostawiają tu pewną furtkę. Prawo przedsiębiorców każe organom działać w sposób budzący zaufanie i rozstrzygać niedające się usunąć wątpliwości faktyczne na korzyść firmy. W praktyce bywa różnie, a urzędnicy ignorują prawa przedsiębiorców częściej, niż chciałoby się przyznać. Rzeszowski wyrok jest przypomnieniem, że sąd potrafi te zasady wyegzekwować.

Co zrobić, gdy system SENT lub KSeF przepuścił błąd albo nie działa

Dokumentowanie problemu w chwili jego wystąpienia

Dowody najtrudniej odtworzyć po fakcie, dlatego warto od razu robić zrzuty ekranu z datą i godziną, zapisywać numery referencyjne zgłoszeń SENT, potwierdzenia przyjęcia (w KSeF numer identyfikujący fakturę i UPO), komunikaty o błędach oraz logi z programu, przez który firma łączy się z systemem. Przy dostawach LPG dobrze trzymać papierowy lub cyfrowy zapis odczytów liczników, nawet jeśli dane miały trafić do SENT.

Zgłaszanie awarii i korespondencja z KAS

Awarię lub dziwne zachowanie systemu najlepiej od razu zgłosić przez infolinię lub formularz kontaktowy i zachować numer zgłoszenia albo odpowiedź mailową. Ministerstwo Finansów publikuje też komunikaty techniczne o utrudnieniach w KSeF, które warto zapisywać razem z własną dokumentacją.

Wniosek o odstąpienie od nałożenia kary

Wniosek o odstąpienie od kary na podstawie art. 21 ust. 3 warto złożyć jak najwcześniej i oprzeć na konkretach: braku uszczerbku dla budżetu, udokumentowanej dostawie, problemach technicznych i skutkach kary dla małej firmy. Do kar z ustawy o SENT stosuje się odpowiednio Ordynację podatkową, więc od decyzji przysługuje odwołanie, a w razie przegranej skarga do WSA. Skargę wnosi się za pośrednictwem organu, który wydał decyzję, w terminie 30 dni od jej doręczenia.

Wsparcie Rzecznika MŚP i prawo do błędu

Mikro, małe i średnie firmy mogą prosić o wsparcie Rzecznika MŚP, który, tak jak w rzeszowskiej sprawie, może przystąpić do postępowania. Warto też sprawdzić, czy w danej sytuacji zastosowanie znajdzie zasada, że przedsiębiorca ma prawo do błędu. Obejmuje ona jednak tylko osoby fizyczne w pierwszych 12 miesiącach działalności (albo wznawiające ją po dłuższej przerwie) i nie chroni przed każdą sankcją. Rola rzecznika w sporach z administracją rośnie od lat. Już w 2020 r. rząd zapowiadał, że Rzecznik MŚP pomoże wygrać sprawę z ZUS-em, bo zyska możliwość wstępowania także do spraw przed sądami ubezpieczeń społecznych. Przy karach SENT sięgnięcie po jego pomoc uważam za rozsądny ruch.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover