1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Ta luka w prawie umożliwia okradanie spadkobierców. Banki są bezradne

Ta luka w prawie umożliwia okradanie spadkobierców. Banki są bezradne

Śmierć właściciela konta bankowego w Polsce nie zatrzymuje automatycznie działania rachunku w banku. Prawo nie nakłada na rodzinę, pełnomocnika ani żadną instytucję obowiązku natychmiastowego poinformowania banku o zgonie klienta. Konto żyje własnym życiem, mimo że jego posiadacz od miesięcy spoczywa w grobie. A pieniądze, które powinny wejść do spadku, mogą w tym czasie zniknąć.

Miłosz Magrzyk08.06.2026 14:02
Finanse

Państwo nie stworzyło skutecznego mechanizmu automatycznego informowania banków o śmierci posiadaczy rachunków.

Bank o śmierci posiadacza rachunku nie wie, dopóki ktoś mu nie powie

Bank najczęściej dowiaduje się o śmierci klienta od rodziny. Spadkobiercy przynoszą akt zgonu, rozpoczynają formalności i dopiero wtedy instytucja blokuje rachunek. Do tego momentu konto działa normalnie. Tymczasem pieniądze z konta zmarłego bez przeprowadzenia postępowania spadkowego nie powinny zostać tknięte przez nikogo.

Mimo że wydaje nam się, że bank widzi wszystko i automatycznie otrzymuje informacje z urzędów, nic bardziej mylnego. Między zgonem a oficjalnym zgłoszeniem do banku może minąć kilka dni, tygodni, a czasem nawet miesięcy. Przez ten czas śmiało można po koncie buszować.

Kiedy bank sam sprawdza, czy klient żyje

Z upływem 5 lat od dnia wydania ostatniej dyspozycji dotyczącej rachunku bank jest obowiązany wystąpić o udostępnienie danych z rejestru Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności, umożliwiających ustalenie, czy posiadacz rachunku żyje.

Umowa dotycząca konta osoby fizycznej niezawarta w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej wygasa z dniem śmierci właściciela albo po upływie 10 lat od wydania ostatniej dyspozycji dotyczącej rachunku. Zgodnie z art. 59b Prawa bankowego bank ma obowiązek wystąpić do rejestru PESEL o sprawdzenie, czy właściciel rachunku żyje, po upływie 3 miesięcy od wygaśnięcia umowy rachunku bankowego.

Pełnomocnictwo wygasa z chwilą śmierci. Tylko kto to sprawdzi?

Wraz ze śmiercią właściciela rachunku wygasają wszystkie pełnomocnictwa do konta. Od momentu zgonu posiadacza rachunku pełnomocnicy nie mają prawa korzystać ze zgromadzonych tam pieniędzy. Inaczej działa dyspozycja na wypadek śmierci, która pozwala wypłacić część środków jeszcze przed zakończeniem spraw spadkowych.

Dyspozycja na wypadek śmierci pozwala na wypłatę pieniędzy po zgonie, ale w wysokości nie większej niż dwudziestokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za ostatni miesiąc przed śmiercią posiadacza rachunku.

Kto może wypłacać pieniądze, dopóki bank nie wie

Prawo nie nakłada na nikogo obowiązku poinformowania banku o śmierci posiadacza konta, a banku nie wyposażono w alarm natychmiast informujący o zgonie klienta. Jeśli więc ktoś zna PIN, ma dostęp do bankowości i jest pełnomocnikiem, może nadal wypłacać pieniądze. Nikt tego nie zablokuje, dopóki bank nie otrzyma aktu zgonu. Pieniądze należące już de facto do spadku zaczną wtedy wyparowywać z konta z dnia na dzień.

Państwo niby zabezpieczone po zęby, a nadal pozwala bezprawnie wypłacać pieniądze z konta

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że rodzina zmarłego nierzadko nie ma pojęcia, w jakich bankach bliska im osoba prowadziła rachunki. Zanim spadkobiercy odnajdą wszystkie konta, zanim zbiorą dokumenty i rozpoczną w sądzie walkę o schedę, pieniędzy na koncie dawno nie będzie. Problem jest jeszcze poważniejszy przy współwłasności konta a dziedziczeniu, gdzie sytuacja drugiego współwłaściciela bywa wyjątkowo niejasna.

Brak automatycznego powiadamiania banków o śmierci klienta sili się na zatęchłą naleciałość z poprzedniej epoki, a powiedzenie „pewne jak w banku” traci smak. W końcu mówimy o pieniądzach należących do spadku, czyli majątku, który powinien zostać zabezpieczony dla wszystkich uprawnionych osób. Warto rozważyć wydanie dyspozycji wkładem na rachunku bankowym na wypadek śmierci, by uchronić bliskich przed tym chaosem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu