- Home -
- Nieruchomości -
- Sąsiedzi nie zgadzają się na remont? Głosy można zbierać do skutku
Sąsiedzi nie zgadzają się na remont? Głosy można zbierać do skutku
Każda inwestycja wspólnoty mieszkaniowej wymaga zgody właścicieli w formie uchwały. Wbrew stereotypom jej zdobycie nie jest trudne. Każdą sprawę można poddawać głosowaniu do skutku.

Czasem zdarza się tak, że sąsiedzi nie zgadzają się na niezbędne remonty
Zwykle stoi za tym ich nieświadomość związana z tym, że odkładanie inwestycji w czasie jest nieopłacalne. Rzecz jasna, istnieją wspólnoty, w których właściciele popierają wszystkie remonty, nawet takie, jakie można by uznać za zbędne.
Z drugiej jednak strony są budynki, gdzie trudno przeforsować nawet konieczną wymianę przeciekającego dachu.
Poza nieświadomością taką postawę motywuje to, że koszty wszelkich prac muszą pokryć zgromadzone przez wspólnotę środki, zwykle z prowadzonego przez zarządcę funduszu remontowego.
Gdy świeci on pustkami lub suma na nim jest zbyt niska, właściciele często muszą zaciągnąć kredyt, a następnie spłacać raty wraz z czynszem. Wiele osób nie akceptuje takiej perspektywy.
Aby remont mógł się odbyć, wystarczy większość głosów właścicieli lokali
W praktyce sprowadza się to do poparcia przekraczającego 50% z nich, liczonego według wielkości udziałów (chyba, że ustalono inne zasady).
Służy temu głosowanie na zebraniu lub w formie korespondencyjnej. W niektórych przypadkach przeprowadzenie tej procedury bywa trudne.
Dla przykładu zdarza się, że wspomnianą wymianą dachu są zainteresowani właściciele mieszkań z najwyższej kondygnacji, bezpośrednio odczuwający skutki jego przeciekania.
Niektóre osoby z parteru czy innych pięter mogą bojkotować taką inwestycję, choć wskazany element budynku stanowi należącą do wszystkich część wspólną nieruchomości.
Głosowanie można przeprowadzać wielokrotnie (do skutku)
Jeśli nie udało się zdobyć zgody dzisiaj na jakąś inwestycję, nie oznacza, że nie będzie to wykonalne np. w przyszłym roku.
Podstawowy problem w licznych wspólnotach stanowi nie tyle sprzeciw wobec uchwał, co brak udziału w głosowaniach. W praktyce sprowadza się on do nieuczestniczenia w zebraniach lub ignorowania zawiadomień w sprawie głosowania korespondencyjnego.
Kiedy zależy nam na przeforsowaniu jakiegoś przedsięwzięcia, często skuteczne okazuje się więc proszenie sąsiadów o pojawienie się na spotkaniu z zarządcą. Gdy nie mogą w nim uczestniczyć, mają prawo do wyrażenia poparcia dla uchwał w drodze indywidualnego zbierania głosów.
Każda sprawa może być procedowana do skutku
Świadomość ta zdejmuje presję związaną z przeforsowaniem jej od razu w trakcie pierwszego zebrania. Gdy remont jest konieczny, a uchwały w jego sprawie nie udało się podjąć, należy poświęcić czas na edukowanie sąsiadów.
Jednorazowy sprzeciw właścicieli może co najwyżej stanowić blokadę dla inwestycji w konkretnym czasie. Kiedy uzyskanie powyżej 50% głosów w jakiejś sprawie jest wyjątkowo trudne, warto oczekiwać na sprzyjające temu okoliczności.
Dla przykładu, gdy do wymaganej zgody brakuje poparcia jednej osoby, wystarczy, że ktoś sprzeda mieszkanie, a poparcie może wyrazić nowy właściciel.

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz
02.03.2026 14:12, Marcin Szermański
02.03.2026 13:21, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 12:32, Aleksandra Smusz
02.03.2026 11:40, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:04, Marcin Szermański
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński
02.03.2026 7:39, Aleksandra Smusz
02.03.2026 6:58, Aleksandra Smusz
01.03.2026 21:57, Mariusz Lewandowski

Chłopiec w sukience? Brytyjska minister mówi: dajcie mu spróbować. W polskiej szkole nie wolno nawet farbować włosów
01.03.2026 17:19, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński

Mlekovita i Mlekpol to spółdzielcze potęgi. Czemu w Polsce boimy się spółdzielczości? W Hiszpanii się udało
01.03.2026 11:15, Piotr Janus
01.03.2026 10:44, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 10:00, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:28, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:04, Rafał Chabasiński
01.03.2026 7:16, Rafał Chabasiński
28.02.2026 22:45, Filip Dąbrowski
28.02.2026 22:23, Filip Dąbrowski
28.02.2026 18:46, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 17:27, Piotr Janus
28.02.2026 16:15, Marcin Szermański

























