1. Bezprawnik -
  2. Gospodarka -
  3. Wojna z Iranem trwa, a polska gospodarka właśnie dostaje pierwszy cios. PZU ostrzega

Wojna z Iranem trwa, a polska gospodarka właśnie dostaje pierwszy cios. PZU ostrzega

Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od 28 lutego 2026 i jak na razie nic nie wskazuje na to, by miała się trwale zakończyć. Problemem dla gospodarki światowej staje się także wojna Izraela z Libanem, która również napędza wzrost ceny ropy naftowej na rynkach. Eksperci PZU wieszczą, że już wkrótce nasza gospodarka odczuje skutki tych starć zbrojnych.

PZU: słabnąca strefa euro to zagrożenie dla polskiego eksportu

Jak podaje PAP, głos ekspertów PZU, którzy wypowiadają się na temat wpływu wojny na Bliskim Wschodzie na gospodarkę Polski i Europy, nie jest zbyt optymistyczny. Obecną sytuację oceniał główny ekonomista PZU Dawid Pachucki:

Gospodarka strefy euro coraz wyraźniej odczuwa skutki eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, a ryzyko dalszego pogorszenia koniunktury w Europie zwiększa zagrożenie osłabieniem popytu zewnętrznego dla Polski.

To bardzo złe informacje dla polskiej gospodarki, która jest znana z tego, że jest bardzo odporna na wszelkiego rodzaju szoki i turbulencje.

Ekspert ekonomiczny PZU podkreśla także, że w obecnej chwili coraz bardziej realna staje się dalsza rewizja w dół prognoz gospodarczych dla Europy, co odbije się oczywiście rykoszetem także na polskiej ekonomii — a niepewność rzutuje również na to, jak ukształtują się stopy procentowe w 2026.

Jednak według Dawida Pachuckiego najczarniejsze scenariusze ekonomiczne mogą się nie spełnić ze względu na stale wysoką konsumpcję w polskiej gospodarce i przyspieszające projekty inwestycyjne, finansowane w znacznej mierze z funduszy unijnych.

Warto wspomnieć, że od wybuchu wojny z Iranem drożeje nie tylko ropa — na stacjach paliwa znów drożeją, a podwyżki uderzają wprost w kieszenie kierowców i podbijają koszty transportu w całej gospodarce.

Strefa euro cierpi na wojnie na Bliskim Wschodzie. Dane PMI pokazują to wyraźnie

Według głównego ekonomisty PZU strefa euro przechodzi obecnie ciężki okres, czego potwierdzeniem są dane mówiące o pogarszającej się aktywności gospodarczej na naszym kontynencie.

Potwierdzeniem tego zjawiska jest złożony indeks PMI, który spadł do 47,5 pkt, osiągając najniższy poziom od października 2023 r.

Słabość Niemiec ciągnie Europę w dół

Strefę euro hamuje także osłabienie sektora przetwórczego, które dotyka przede wszystkim gospodarkę francuską i niemiecką. To sprawia, że nad Polską znowu wisi ryzyko spowolnienia napędzanego przez słabość naszego zachodniego sąsiada. Niemcy jako kraj zmagają się bowiem z gospodarczą stagnacją, która trwa już wiele lat, a ich kondycja przekłada się na całą europejską koniunkturę.

Popyt, konsumpcja i wzrost PKB ratują polską gospodarkę

Z analizy PZU wynika, że złe prognozy dla polskiej gospodarki mogą zostać częściowo złagodzone nie tylko przez popyt wewnętrzny, ale także poprzez widoczny wzrost PKB.

Według wstępnych danych PKB Polski wzrósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 3,4 proc. rok do roku, co było najlepszym wynikiem wśród 21 państw UE. Warto jednak pamiętać, że niektórzy ekonomiści apelują wprost: skończmy z tą fiksacją na punkcie wzrostu PKB, bo sam wskaźnik nie pokazuje realnego poziomu życia w Polsce.

Unijne miliardy mają wesprzeć inwestycje

Ratunkiem mają być także inwestycje finansowane ze środków unijnych — z dotacji z KPO oraz programu SAFE — jednak na ich efekty przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

To optymistyczne dane, jednak przeciągający się kryzys na Bliskim Wschodzie może niedługo podłamać nawet tak odporną i zdywersyfikowaną ekonomię jak nasza.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu