1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Zapłaciłam 40 zł za wycenę moich znaczków. Dzięki temu wiem, czy warto je wystawić na Allegro

Zapłaciłam 40 zł za wycenę moich znaczków. Dzięki temu wiem, czy warto je wystawić na Allegro

Podobnie jak wielu z was mam kilka klaserów ze znaczkami. Dostałam je od babci. Z tego powodu kompletnie nie wiedziałam, jak zabrać się za ich wystawienie na Allegro – i czy w ogóle są coś warte. Postanowiłam więc poprosić o opinię rzeczoznawcę z Polskiego Związku Filatelistów.

Jak umówiłam konsultację z filatelistą i ile kosztuje wycena znaczków?

W tym celu skontaktowałam się z miejscowym oddziałem Polskiego Związku Filatelistów. Zapytałam tam, czy jest możliwość umówienia za jego pośrednictwem spotkania z rzeczoznawcą. Okazało się, że taka opcja jak najbardziej istnieje, a godzinna konsultacja kosztuje zaledwie 40 zł.

Niska stawka wynika z tego, że usługi takie świadczą przeważnie pasjonaci na emeryturze, którzy dorabiają sobie w ten sposób do świadczeń.

Oczywiście w indywidualnych przypadkach cena może być wyższa. Zwykle stanowi jednak ułamek komercyjnej konsultacji, kosztującej na ogół między 100 a 250 zł za godzinę.

Czego dowiedziałam się za 40 zł? Szału nie ma, ale inwestycja się zwróciła

Filatelista, z którym się spotkałam, powiedział mi, że szybka i fachowa wycena może dotyczyć wyłącznie polskich znaczków.

Rzeczoznawcy znają je bowiem niemal na pamięć i są w stanie po błyskawicznym przeglądzie wychwycić bardziej wartościowe egzemplarze. W moim przypadku było to kilka serii, które mogę sprzedać na Allegro po ok. 50 zł. Zanim jednak zdecydujesz się na regularny handel, sprawdź, kiedy niewinna sprzedaż na Allegro lub OLX staje się działalnością gospodarczą – kary za jej niezgłoszenie są dotkliwe.

Polskie znaczki kontra zagraniczne egzemplarze

Jak dowiedziałam się od sympatycznego starszego pana, przedstawiona zasada nie dotyczy jednak znaczków zagranicznych. Egzemplarzy na całym świecie wydano tak wiele, że w opinii rzeczoznawcy nie jest możliwe, aby niskim kosztem uzyskać fachową wycenę.

Oczywiście istnieje szansa, że filatelista po szybkim przeglądzie zwróci uwagę na wybrane znaczki i powie, ile są warte. W praktyce jednak dużo rzadszych egzemplarzy trzeba sprawdzać osobno.

Filateliści – również ci z podejściem czysto biznesowym w ramach sowicie wycenionych usług – sprawdzają je pojedynczo przy pomocy międzynarodowych katalogów.

To niezwykle czasochłonny proces, którego zlecanie na ogół jest nieopłacalne. Takie zadanie możemy jednak wykonać samemu. Zwłaszcza że usprawnia je weryfikacja wytypowanych egzemplarzy przy pomocy Obiektywu Google.

Jeśli nie mamy wiedzy o znaczkach, lepiej nie wystawiać ich na Allegro w ciemno

Wiele osób nieznających się na znaczkach wystawia rodzinne kolekcje na Allegro w niskich cenach, np. 100 zł za spory zestaw – byle ktokolwiek je kupił. Ale stanowi to potężny błąd. Istnieje przecież szansa, że w naszej kolekcji znajdują się cenne znaczki, za które zamożny koneser będzie w stanie sporo zapłacić.

Warto też pamiętać, że po stronie nabywcy może pojawić się podatek od kupna rzeczy używanej, jeśli wartość transakcji przekroczy 1000 zł. Z drugiej strony, gdy sprzedajemy odziedziczony zbiór, dobrze znać zasady, na jakich w ogóle działa prywatna sprzedaż w sieci a podatki i działalność gospodarcza.

Niezależna wycena zamiast skupu „od ręki”

O wartości zbioru możemy się nie dowiedzieć od przedsiębiorcy prowadzącego skup w ramach bezpłatnej konsultacji. Ryzykujemy bowiem wtedy, że nieświadomie sprzedamy mu go za grosze.

Przed taką sytuacją może nas ustrzec tylko opinia niezależnego eksperta. W przypadku znaczków to często na tyle tania usługa, że jej koszt wydaje się pomijalny. A jeśli klasery trafiły do nas jako spadek, warto wcześniej upewnić się, jak długo jako osoba prywatna można sprzedawać na Allegro a urząd skarbowy nie nabierze podejrzeń.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu