1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Sprzedajesz auto? Bez tego zapisu w umowie kupujący może żądać zwrotu pieniędzy nawet po 2 latach

Sprzedajesz auto? Bez tego zapisu w umowie kupujący może żądać zwrotu pieniędzy nawet po 2 latach

Ogłoszenie, kilka telefonów, jazda próbna, podpisanie umowy i przekazanie kluczyków. Tak przebiega typowa sprzedaż auta. Wydaje się, że po wszystkim można zamknąć temat i spokojnie o nim zapomnieć. Nie zawsze. Czasem po kilku tygodniach dzwoni do nas klient i mówi: „samochód ma usterkę”, „proszę oddać część pieniędzy”, „chcę odstąpić od umowy”. Jak do tego nie dopuścić?

Miłosz Magrzyk13.07.2026 13:53
Moto

Co zrobić, aby sprzedaż używanego auta nie zamieniła się w abonament na problemy?

Nie jest jednak tak, że każdy sprzedawca musi przez długi czas obawiać się telefonu od kupującego z pretensjami o wyciek oleju czy niedziałające szyby. W przypadku umowy zawartej pomiędzy osobami prywatnymi przepisy pozwalają ograniczyć, a nawet wyłączyć odpowiedzialność z tytułu rękojmi na mocy art. 558 § 1 Kodeksu cywilnego. Trzeba zrobić to prawidłowo, poprzez wprowadzenie odpowiedniego zapisu do umowy sprzedaży. Warto pamiętać, że odpowiedzialność prywatnego sprzedawcy powstaje z mocy samego prawa i nie zależy od tego, czy wiedział on o wadzie.

Przykładowa klauzula: „Strony wyłączają odpowiedzialność sprzedającego z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne sprzedawanego pojazdu”.

Wyłączenie rękojmi nie zadziała przy celowym oszustwie

Warto jednak pamiętać, że taki zapis nie jest tarczą przeciwko wszystkim problemom. Prawo nie pozwala sprzedającemu ukrywać wad i później zasłaniać się podpisaną umową.

Jeżeli ktoś świadomie zataił poważną usterkę, ukrył powypadkową historię samochodu, cofnął licznik albo w inny sposób celowo wprowadził kupującego w błąd, wyłączenie rękojmi nie zadziała. Tak właśnie działa rękojmia na samochód używany — chroni kupującego niezależnie od tego, ile lat ma pojazd.

Można ograniczyć odpowiedzialność za normalne ryzyko związane ze sprzedażą używanego auta, ale nie można legalnie sprzedać problemu pod przykrywką „okazji”. Pokazuje to choćby sprawa, w której wada ukryta samochodu kosztowała sprzedającego 30 tysięcy złotych mimo zapisu o znajomości stanu technicznego pojazdu.

Rękojmia a gwarancja — dwie różne podstawy odpowiedzialności

Reklamacja jest sposobem dochodzenia swoich praw, natomiast rękojmia i gwarancja to dwie różne podstawy odpowiedzialności.

Rękojmia wynika z ustawy. Sprzedawca odpowiada za wady rzeczy, nawet jeśli nie spowodował ich powstania. Co do zasady sprzedawca odpowiada za niezgodność rzeczy z umową przez dwa lata od wydania jej kupującemu, a obowiązki sprzedawcy z tytułu rękojmi obejmują cztery różne uprawnienia kupującego. Jeżeli kupującym jest konsument, a wada została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.

Gwarancja, w odróżnieniu od rękojmi, jest dobrowolnym zobowiązaniem, którego zasady określa gwarant. Udzielenie gwarancji następuje przez złożenie oświadczenia gwarancyjnego, które określa obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy rzecz sprzedana nie ma właściwości określonych w tym oświadczeniu. Jeżeli nie zastrzeżono innego terminu, termin gwarancji wynosi dwa lata, licząc od dnia, kiedy rzecz wydano kupującemu.

Jak sprzedać samochód i ograniczyć ryzyko?

Przed podpisaniem umowy warto poświęcić kilka minut i:

  • dokładnie opisać stan techniczny pojazdu,
  • wpisać wszystkie znane usterki,
  • poinformować o naprawach i historii samochodu,
  • zachować potwierdzenie przekazanych informacji,
  • zastosować zapis o wyłączeniu rękojmi, jeśli przepisy na to pozwalają.

Podobne zasady obowiązują zresztą także wtedy, gdy przedmiotem transakcji nie jest auto — sprzedaż rzeczy używanych pod względem prawnym nie różni się od handlu towarem prosto z fabryki.

Dobrze przygotowana umowa nie sprawi, że kupujący nigdy nie zadzwoni. Może jednak sprawić, że rozmowa będzie spokojniejsza.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover