1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Pociągi staną w nocy na godzinę. Tak kolej radzi sobie ze zmianą czasu

Pociągi staną w nocy na godzinę. Tak kolej radzi sobie ze zmianą czasu

Zmiana czasu to dziś absurd i nikt nie przekona mnie, że jest inaczej. Nie trzeba jednak przypominać, że cofanie czasu ma wpływ nie tylko na nasz zegar biologiczny. Jednym z największych absurdów z tym związanych jest to, jak cały proces zmiany czasu wpływa na kolej w Polsce. Jak co roku, PKP PLK informują, że są gotowe na to wyzwanie.

Zmiana czasu wpływa na funkcjonowanie kolei. PKP PLK chwalą się, że są na to przygotowane

Portal Rynek Kolejowy informuje, że zmiana czasu nie stanowi dla zarządcy infrastruktury kolejowej w Polsce problemu:

Zmiana czasu z letniego na zimowy przypada w nocy z 24 na 25 października 2026 r. O godzinie 3:00 wskazówki zegarów zostaną cofnięte na 2:00. Mimo dodatkowej godziny kolej będzie funkcjonowała bez zakłóceń, a pasażerowie dotrą do celu zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy.

Zmiana czasu miała się skończyć już dawno temu, jednak dalej tkwimy w tym ewidentnym bezsensie.

Tutaj jednak powstaje podstawowe pytanie – czy wybrać czas letni na stałe, czy jednak zimowy?

Zmiana czasu od lat negatywnie wpływa na funkcjonowanie kolei. Według mnie to czysty absurd

Aby dostosować się do zmiany czasu, musi powstać nowy, specjalnie przygotowany rozkład jazdy. Pociągi kursujące w nocy z 24 na 25 października zatrzymają się na wyznaczonych stacjach na około 60 minut.

Jednak tego typu operacja nie pozostaje bez wpływu na cały ruch kolejowy w Polsce. Żeby ją przeprowadzić, konieczne jest dostosowanie rozkładu jazdy, synchronizacja systemów sterowania ruchem oraz koordynacja pracy służb odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu pociągów. Kolej nie jest zresztą wyjątkiem – co pół roku nocne przerwy techniczne robią banki – zmiana czasu to dla nich ryzyko błędów w systemach.

Nie wiem, czy można znaleźć bardziej czytelny i niepodważalny argument za tym, aby w końcu znieść zmianę czasu w Polsce.

PKP Intercity musi najbardziej dostosować się do zmiany czasu z letniego na zimowy

PKP Intercity musi podjąć najszerzej zakrojone działania, aby pasażerowie pociągów nie odczuli negatywnie całego procesu. Pociągi zostaną objęte specjalną procedurą. Będą to: IC Uznam, IC Baltic Express, IC Ursa, IC Podhalanin, IC Karkonosze, TLK Karpaty, TLK Ustronie oraz IC Stańczyk.

Rynek Kolejowy podaje przykład pociągu IC Karkonosze relacji Warszawa Wschodnia – Szklarska Poręba Górna. Skład zatrzyma się na stacji Kalisz o godzinie 2:25 czasu letniego, a odjedzie o godzinie 2:27 czasu zimowego. Taki postój jest wpisany w rozkład jazdy, więc nie daje podstaw do ubiegania się o odszkodowanie za opóźniony pociąg.

Czy zmiana czasu ma jeszcze sens? Andrzej Sadowski: to biurokratyczny wymysł

Swego czasu krytycznie o wpływie zmiany czasu na pracę kolei wyrażał się Andrzej Sadowski, polski ekonomista, publicysta gospodarczy, prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Mimo że nie zgadzam się z wieloma jego tezami, tutaj przyznaję mu całkowitą rację. Mówił on rok temu na antenie Radia Łódź, że przykład tego, jak kolej musi radzić sobie ze zmianą czasu, to potwierdzenie, że od lat wszyscy muszą poddać się dyktatowi tego absurdu. Nic dziwnego, że o zniesienie zmiany czasu od lat wnioskują posłowie ze wszystkich stron politycznej barykady.

Dodatkowo według niego już dawno temu stwierdzono, że wcale nie wpływa to na poprawę bilansu energetycznego ani na oszczędności, a jest czysto biurokratycznym wymysłem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover