1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Pracownik chce „podrasować” długi weekend 11 listopada. Lewe L4 może kosztować cały zasiłek, a laptop na wyjeździe nawet pracę

Pracownik chce „podrasować” długi weekend 11 listopada. Lewe L4 może kosztować cały zasiłek, a laptop na wyjeździe nawet pracę

Święto Niepodległości wypada w tym roku w środę, więc dwa dni urlopu wystarczą, żeby zrobić z niego pięć dni wolnego. Nie każdy jednak zamierza o ten urlop prosić. Z ankiety serwisu InterviewMe wynika, że 9 proc. pracowników planuje przedłużyć sobie odpoczynek na skróty: wziąć „lewe” zwolnienie lekarskie albo wyjechać i udawać, że pracuje się zdalnie z domu. Oba pomysły mogą skończyć się znacznie gorzej niż odmową urlopu.

Badanie przeprowadził serwis, który na co dzień sprzedaje kreator CV, na grupie 750 zatrudnionych. Nie podano szczegółów doboru próby, więc wyniki traktować trzeba raczej jako sondaż nastrojów niż twardą statystykę. Według InterviewMe oficjalny urlop wypoczynkowy w okolicach 11 listopada weźmie 37 proc. badanych, a 41 proc. zamierza pracować normalnie. Kolejne 13 proc. przyznaje, że w pracy się pojawi, ale jego efektywność będzie najpewniej bardzo niska.

Ile dni urlopu na długi weekend 11 listopada 2026

Rachunek jest prosty. Jeśli wziąć wolne w poniedziałek 9 i wtorek 10 listopada, odpoczynek zaczyna się w sobotę 7 listopada i trwa do środy. Druga opcja to czwartek 12 i piątek 13 listopada, czyli wolne od środy do niedzieli 15 listopada. W obu wariantach dwa dni urlopu dają pięć dni poza biurem. Kto ma zapas urlopu i zgodę przełożonego, przy czterech dniach (9, 10, 12 i 13 listopada) zyska dziewięć dni wolnego, od soboty do niedzieli.

Pułapka kalendarza: święto w niedzielę przepada

Zgodnie z art. 130 § 2 Kodeksu pracy wymiar czasu pracy obniża każde święto przypadające w innym dniu niż niedziela. W praktyce oznacza to, że za święto w sobotę pracodawca musi oddać dzień wolny, a za święto w niedzielę nie musi oddawać nic. W tym roku w niedzielę wypadły 3 maja i 1 listopada, więc te dni po prostu przepadły. Na pocieszenie w sobotę przypada 26 grudnia, za który należy się dodatkowy dzień wolny. Od 2025 r. wolna od pracy jest też Wigilia, która w 2026 r. wypada w czwartek.

Lewe L4 na długi weekend i zasiłek chorobowy

ZUS może skontrolować każde zwolnienie, a tę samą możliwość mają pracodawcy zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego ponad 20 osób. To, jak ZUS sprawdza L4, nie jest żadną tajemnicą: kontrolerzy odwiedzają chorych w domach, ale sięgają też po dokumenty i informacje od pracodawców.

Podstawowa zasada wynika z art. 17 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Kto w czasie zwolnienia wykonuje pracę zarobkową albo wykorzystuje zwolnienie niezgodnie z jego celem, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Jeden wypad na plażę czy na stok w trakcie L4 może więc kosztować zasiłek za kilka tygodni choroby.

Co zmieniło się w kontrolach zwolnień od kwietnia 2026

Od 13 kwietnia 2026 r. obowiązują przepisy, które doprecyzowały obie przesłanki utraty zasiłku. Pracą zarobkową jest teraz każda czynność o charakterze zarobkowym, bez względu na to, czy wykonuje się ją na etacie, na zleceniu czy w ramach własnej firmy. Wyjątkiem są czynności incydentalne, do których zmuszają istotne okoliczności. Jak wyjaśnia ZUS, za taką okoliczność nie może uchodzić polecenie pracodawcy. Z kolei aktywność niezgodna z celem zwolnienia to wszelkie działania utrudniające lub wydłużające leczenie czy rekonwalescencję. Zwykłe codzienne sprawy, jak zakupy czy wizyta w aptece, się w tym nie mieszczą. Wycieczka w góry przy zwolnieniu z powodu grypy już raczej tak.

Jednocześnie kontrolerzy ZUS dostali nowe narzędzia. Mogą wylegitymować kontrolowanego, wejść do miejsca kontroli i zbierać informacje nie tylko od samego ubezpieczonego, lecz także od płatnika składek i lekarza, który wystawił zaświadczenie. Kontrola może dotyczyć też okresu, który już minął. Konsekwencje lewego L4 nie kończą się zresztą na zasiłku. Pracodawca może uznać nieobecność za nieusprawiedliwioną, a sądy od lat przyjmują, że zwolnienie lekarskie nie chroni przed rozwiązaniem umowy w trybie dyscyplinarnym, jeśli pracownik wcześniej ciężko naruszył swoje obowiązki.

Quiet vacation, czyli praca zdalna z wyjazdu bez wiedzy szefa

Druga metoda wymieniona w badaniu InterviewMe to tzw. quiet vacation. Pracownik formalnie jest w pracy zdalnej, a w praktyce siedzi z laptopem w pensjonacie nad jeziorem i odpisuje na maile między jednym spacerem a drugim. Zgodnie z art. 67¹⁸ Kodeksu pracy praca zdalna jest wykonywana w miejscu wskazanym przez pracownika i każdorazowo uzgodnionym z pracodawcą. Przy wprowadzaniu tych przepisów było jasne, że nie będzie pracy zdalnej z dowolnego miejsca, o którym pracodawca nic nie wie.

Jest też legalna furtka. Na podstawie art. 67³³ pracownik może wystąpić o okazjonalną pracę zdalną, maksymalnie przez 24 dni w roku kalendarzowym. Wniosek trzeba jednak złożyć, a pracodawca nie ma obowiązku się na niego zgodzić. Ciche przeniesienie się nad jezioro łamie ustalenia z pracodawcą i może narazić firmę na kłopoty z ochroną danych.

Nagana czy dyscyplinarka za ukryty wyjazd

Skala reakcji zależy od okoliczności. W łagodniejszych przypadkach pracodawca może sięgnąć po kary porządkowe dla pracowników, czyli upomnienie albo naganę. Jeśli jednak pracownik w ogóle nie pracował, a tylko udawał dostępność, albo wyciekły przez niego firmowe dane, w grę wchodzi art. 52 Kodeksu pracy i ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Na rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z tej przyczyny pracodawca ma miesiąc od dnia, w którym dowiedział się o przewinieniu. Przed taką decyzją dobrze wiedzieć, jak wygląda zwolnienie dyscyplinarne i czy można się od niego odwołać, bo pracownik ma na to 21 dni.

Polacy chcą więcej wolnego, nawet kosztem pensji

Według InterviewMe 49 proc. badanych uważa, że dni wolnych jest za mało, z czego 33 proc. ocenia, że zdecydowanie za mało, a 16 proc., że raczej za mało. Pozostałe 51 proc. jest zadowolone z obecnego limitu. Co ciekawsze, 43 proc. ankietowanych zgodziłoby się na niższe wynagrodzenie w zamian za więcej wolnego: 32 proc. zaakceptowałoby obniżkę do 5 proc., a 11 proc. oddałoby więcej.

Dodatkowe dni respondenci przeznaczyliby przede wszystkim na rodzinę i dzieci (33 proc.), podróże i pasje (24 proc.) oraz regenerację psychiczną (23 proc.). Żaneta Spadło, ekspertka kariery InterviewMe, komentując wyniki, zauważa, że „dla wielu zatrudnionych dodatkowy czas wolny naprawdę ma sporą wartość”. Jak dodaje, „Kluczowa jest możliwość wyboru i dopasowanie organizacji pracy do sytuacji życiowej pracowników”.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover