1. Bezprawnik -
  2. Transport -
  3. Zmiany klimatu mogą oznaczać droższe bilety lotnicze. I wcale nie chodzi o jakieś podatki czy opłaty unijne

Zmiany klimatu mogą oznaczać droższe bilety lotnicze. I wcale nie chodzi o jakieś podatki czy opłaty unijne

Samolot może ominąć burzę, ale kosztów takiego manewru już nie. Gwałtowna pogoda ogranicza przepustowość nieba, komplikuje rozkłady i zmusza przewoźników do szukania lotnisk zastępczych. Jeżeli takie zakłócenia będą się nasilać, odczujemy je również przy kupowaniu biletów.

Jakub Bilski08.09.2026 7:05
Transport

Niebo jest duże, ale samoloty nie mogą latać wszędzie

Pod koniec czerwca burze nad południowo-wschodnią Anglią i północną Europą zakłóciły ruch na Heathrow i Gatwick. Według serwisu branżowego FTNnews, przywołującego dane FlightAware opisane przez BBC, opóźnionych zostało odpowiednio 474 i 439 rejsów. Łącznie ponad 900. Niektóre opóźnienia sięgały 11 godzin. Przy takiej skali zakłóceń pasażerowie zaczynają liczyć na odszkodowanie za opóźniony lot.

Pasażerowi siedzącemu na lotnisku i nerwowo zerkającemu przez szybę na stojące samoloty trudno czasem zrozumieć, dlaczego jego samolot nie startuje, skoro za oknem nie pada. Tyle że pogoda nad terminalem jest zaledwie fragmentem układanki. Burza może przecież blokować trasę kilkaset kilometrów dalej, a dostępne „objazdy” nie pomieszczą dowolnej liczby maszyn.

Pogoda ogranicza przepustowość lotnisk i rozkłada się na całą sieć

Ameryki tutaj nie odkrywam. Kontrolerzy muszą ograniczać ruch, a zmiany tras przenoszą obciążenie w inne miejsca. Opóźnienia rozchodzą się po całej sieci, a w skrajnych przypadkach na tablicach pojawiają się odwołane loty. To problem widoczny w statystykach nie od dziś — nie jest tak, że tylko w tym roku występowały bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe.

Na przykład już między czerwcem a sierpniem 2024 r. pogoda odpowiadała za 47 proc. opóźnień związanych z zarządzaniem przepływem ruchu lotniczego w europejskiej sieci. Dla podróżnego ma to jeszcze jeden skutek: gdy winna jest aura, realna staje się odmowa odszkodowania za opóźniony lot.

Więcej paliwa na wszelki wypadek też kosztuje

Jeżeli rośnie ryzyko spędzenia więcej czasu w powietrzu lub konieczności lądowania gdzie indziej, przewoźnik może potrzebować większego zapasu paliwa. Dodatkowe paliwo zwiększa masę samolotu, a jego przewiezienie wymaga dodatkowego spalania. Nie powinno być zatem zaskoczeniem, że może się to potencjalnie przełożyć na ceny biletów lotniczych — w szczególności przy obecnych cenach ropy.

Ile dokładnie zapłacimy? Tego nikt dziś nie policzy

Nie jesteśmy oczywiście w stanie stwierdzić, ile dokładnie wyniesie to w procentach w przyszłości. To raczej luźne wnioski. W końcu ceny zależą także od popytu, konkurencji i dostępności połączeń. Nie jest wykluczone, że jedno zrekompensuje drugie.

Lotnisko przed wodą nie ucieknie

Osobny rachunek dotyczy infrastruktury. Badacze z Newcastle University wskazali 269 lotnisk narażonych na zalewanie od strony morza. To ustalenie z badania opublikowanego w 2021 r., a nie nowy bilans z tego lata. Wśród portów o największym ryzyku znalazły się Bangkok-Suvarnabhumi i Szanghaj-Pudong; w Wielkiej Brytanii najwyższe ryzyko przypisano London City (to małe lotnisko położone blisko centrum Londynu, nie mylić z Heathrow, Stansted, Luton czy Gatwick).

Autorzy oszacowali, że utrzymanie ryzyka w 2100 r. na poziomie przyjętym w badaniu może kosztować nawet 57 mld dolarów. Ta kwota pokazuje skalę potencjalnej adaptacji, a nie wartość już poniesionych strat.

EUROCONTROL planuje trasy z wyprzedzeniem, ale to też wymaga pieniędzy

Oczywiście branża może ograniczać skutki zakłóceń. EUROCONTROL rozwija wspólne planowanie tras na podstawie prognoz pogody i wcześniejsze ograniczanie ruchu w zagrożonych obszarach. Wymaga to jednak, jak właściwie wszystko, nakładów finansowych. Jednocześnie pozostawienie rzeczy po staremu również będzie generować koszty — a to jeden z powodów, dla których bilety lotnicze będą droższe. Nie da się przed tym uciec.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover