1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Czy można odziedziczyć składki ZUS po zmarłym? Ministerstwo wskazuje jeden wyjątek od reguły

Czy można odziedziczyć składki ZUS po zmarłym? Ministerstwo wskazuje jeden wyjątek od reguły

Osoba, która przez dekady odprowadzała składki na ubezpieczenie społeczne, rentowe i wypadkowe, a zmarła przed przejściem na emeryturę lub rentę, w większości przypadków nie przekaże tych pieniędzy rodzinie. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło to wprost w odpowiedzi na interpelację poselską, tłumacząc mechanizm, który dla wielu Polaków może być zaskoczeniem.

Marek Śmigielski21.08.2026 8:23
Praca

OFE i subkonto w ZUS — jedyny wyjątek od reguły

Zacznijmy od tego, co akurat da się przekazać bliskim. Chodzi o środki zgromadzone w otwartym funduszu emerytalnym oraz na specjalnym subkoncie prowadzonym przez ZUS. Ta część systemu emerytalnego działa inaczej niż reszta — każdy ubezpieczony ma tu swój indywidualny zapis, a nie udział we wspólnej puli. Jeśli osoba zmarła przed emeryturą, zgromadzony tam kapitał trafia do wskazanej przez nią osoby, a przy braku takiej dyspozycji — do spadkobierców. Dziedziczenie pieniędzy z subkonta ZUS odbywa się więc na z góry określonych zasadach, podobnie jak dziedziczenie OFE.

Problem w tym, że to jedyny fragment całego systemu ubezpieczeń społecznych, w którym coś takiego w ogóle się zdarza. Cała reszta wpłaconych przez lata pieniędzy działa na zupełnie innych zasadach.

Dlaczego reszta składek emerytalnych przepada? Decyduje repartycja

Sprawę poruszył poseł Robert Dowhan, pytając wprost, dlaczego zapłacone składki nie są traktowane jak majątek podlegający dziedziczeniu, skoro dziedziczy się nawet długi. Odpowiedź podsekretarz stanu Małgorzaty Baranowskiej sprowadza się do jednego mechanizmu: repartycji. Pieniądze wpłacane dziś przez pracujących nie leżą na koncie czekającym na wypłatę w przyszłości — od razu finansują świadczenia osób, które już są na emeryturze lub rencie. Składka z bieżącej pensji trafia praktycznie natychmiast do kogoś innego.

Z chwilą śmierci ubezpieczonego, który nie zdążył pobrać żadnego świadczenia, system przestaje wobec niego generować jakiekolwiek zobowiązanie. Formalnie nie było oszczędzania na przyszłość — była opłata za udział we wspólnym systemie zabezpieczenia, z którego w danym momencie korzystali inni. Dlatego dziedziczenie rent i emerytur możliwe jest wyłącznie w wąskim zakresie przewidzianym przepisami.

Fundusz rentowy i wypadkowy rządzą się jeszcze inną logiką

Podobny los co składka emerytalna spotyka wpłaty na fundusz rentowy i wypadkowy, choć z innego powodu. Te pieniądze mają pokrywać koszty konkretnych zdarzeń losowych — niezdolności do pracy, wypadku przy pracy, choroby zawodowej. Rentę rodzinną, zasiłek pogrzebowy czy jednorazowe odszkodowanie dostaje ten, komu przydarzyło się nieszczęście, a nie osoba, która wcześniej płaciła składkę i takiego zdarzenia uniknęła.

Kto realnie dostaje świadczenie po zmarłym

To, komu przysługuje zasiłek pogrzebowy, zależy od poniesienia kosztów pochówku, a nie od stażu składkowego zmarłego. Podobnie wdowa ma prawo do renty rodzinnej dopiero po spełnieniu warunków opisanych w przepisach. Ministerstwo argumentuje, że dopuszczenie dziedziczenia tych środków zaburzyłoby samą istotę ubezpieczenia od ryzyka — nikt nie wie z góry, kto skorzysta, a kto nie.

W tle stoi problem pieniędzy w kasie państwa

Odpowiedź resortu nie pomija kwestii finansowej. Fundusz Ubezpieczeń Społecznych co roku dostaje zastrzyk gotówki z budżetu państwa, bo same składki nie wystarczają na pokrycie bieżących wypłat dla emerytów i rencistów. Dopuszczenie dziedziczenia oznaczałoby, że z systemu odpływałyby pieniądze, które i tak trzeba dziś uzupełniać z zewnątrz.

Ministerstwo jasno zamknęło temat, odrzucając propozycję posła. Dla przeciętnego pracownika oznacza to jedno: jedyną częścią systemu, na którą realnie można liczyć w razie przedwczesnej śmierci przed emeryturą, pozostaje kapitał zgromadzony w OFE lub na subkoncie ZUS.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover