1. Bezprawnik -
  2. Społeczeństwo -
  3. Moim zdaniem tylko kosmici mogą jeszcze uratować Trumpa. Problem w tym, że jego ludzie nie wiedzą, gdzie szukać

Moim zdaniem tylko kosmici mogą jeszcze uratować Trumpa. Problem w tym, że jego ludzie nie wiedzą, gdzie szukać

Donald Trump nigdy nie cieszył się najlepszym PR-em, ale jeszcze chyba nigdy nie był w tak trudnej sytuacji, jak teraz. Jest on dziś jednym z polityków najmocniej kojarzonych z kryzysem energetycznym, szczególnie w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Trump potrzebuje jakiegoś błyskotliwego sukcesu, czegoś, co sprawi, że ludzie zapamiętają go właśnie z tego powodu. Czymś takim mogłoby być ujawnienie prawdy o UFO, ale idzie z tym równie topornie, jak z operacją Epicka Furia.

Trump miał zagwarantować pokój, a zaczyna kolejne wojny

Donald Trump miał przywrócić światu pokój i zakończyć wojnę między Rosją a Ukrainą w jeden dzień. Jak dobrze wiemy, nic do tego nie doszło, a w międzyczasie obecny prezydent USA rozpoczął kolejne działania wojenne.

Od Wenezueli do Iranu – operacja Epicka Furia utknęła w Zatoce Perskiej

Zaczęło się od Wenezueli, ale akurat w jej przypadku operacja specjalna przebiegła bardzo szybko i gładko, co było dobrą wiadomością dla Wenezueli i złą dla świata. Niewiele później Trump zapewne myślał, że atak na Iran, przeprowadzony wspólnie z Izraelem, potoczy się według podobnego scenariusza. Przeliczył się i utknął w Zatoce Perskiej na długie miesiące, a dziś nikt nie potrafi powiedzieć, jak długo potrwa wojna z Iranem. Blokada Cieśniny Ormuz od końca lutego 2026 r. powoduje lawinowy wzrost cen paliw na całym świecie, także w Polsce.

Efekt domina na Bliskim Wschodzie i zagrożone dostawy ropy z Arabii Saudyjskiej

To może lekkie uproszczenie, ale w mojej ocenie Trump przyczynił się do uruchomienia efektu domina na Bliskim Wschodzie. Teraz dochodzą jeszcze informacje o zagrożeniu w dostawach ropy przez Arabię Saudyjską, jednego z największych eksporterów ropy na świecie. Skutki odczuwamy także w Polsce – przewoźnicy zapowiadają już wzrost cen biletów autobusowych.

UFO na ratunek wizerunkowi Trumpa

Trump jest osobą bardzo ambitną i o niezwykle wysokim ego. Nic dziwnego, że początkiem roku postanowił upublicznić tajne informacje o UFO zbierane przez amerykańskie służby od co najmniej lat 40. XX wieku. W ten sposób zapisałby się w historii nie jako ekscentryczny biznesmen, showman czy niestabilny prezydent (co wiele osób mu zarzuca), lecz jako osoba, która przyczyniła się do ujawnienia największej tajemnicy w dziejach.

Dowód na życie pozaziemskie byłby newsem stulecia

Można wierzyć w pozaziemskie pochodzenie UFO (a przynajmniej części przypadków) lub też nie. Trudno jednak wyobrazić sobie bardziej medialną informację w dziejach ludzkości niż to, że udowodniono naukowo, że życie istnieje ponad wszelką wątpliwość także poza Ziemią. I to w dodatku w inteligentnej formie.

Prezydent USA pewnie po cichu liczy, że jakaś szokująca prawda zostanie ujawniona, a on sam podepnie się pod ten sukces. Do tego jednak jeszcze daleka droga.

Odtajnione akta UFO: po niecałych pięciu miesiącach wiemy, że nic nie wiemy

Niestety, mimo hucznych zapowiedzi Trumpa i przekonania, że rok 2026 ma być rokiem ujawnienia prawdy o UFO, wciąż nie pojawiło się nic, co można byłoby uznać za przełomowy dowód na pozaziemskie pochodzenie UFO. Departament Wojny udostępnił szóstą już transzę ujawniającą tajne dotąd materiały. Trzeba było na nią czekać 1,5 miesiąca, a przecież początkowo kolejne pojawiały się co 2-3 tygodnie. Czyżby po niecałych 5 miesiącach amerykańska administracja zmęczyła się lub znudziła tematem?

Szósta transza: 55 dokumentów i 15 filmów UFO bez efektu „wow"

W nowej paczce ujawniono 55 różnych dokumentów, a także 15 filmów UFO. Część materiałów pochodzi nie tylko z USA, ale też z Bliskiego Wschodu. Niektóre zostały zarejestrowane w bieżącej dekadzie. Niestety nie ma w nich nic szczególnie ciekawego, a przynajmniej nic, co stanowiłoby prawdziwy przełom. Najciekawsze materiały pochodziły z dwóch pierwszych transz, a i one były pozbawione efektu „wow".

Czy David Grusch pomoże ujawnić najciekawsze materiały o UAP?

Ufolodzy i znawcy tematu twierdzą, że to nie tyle wina Trumpa, a jego otoczenia. Osoby te nie mają odpowiednich kontaktów, nie wiedzą, do której agencji się udać, a przecież jest ich w USA dziesiątki, nie tylko CIA. Część osób zajmujących się tematyką UFO/UAP uważa, że w ujawnianiu najbardziej interesujących materiałów mógłby pomóc David Grusch.

Już parę miesięcy temu pisałem, że Trumpa może uratować tylko ujawnienie prawdy o UFO. Prawda ta musiałaby być jednak bardzo szokująca – na tyle, żeby wszyscy rozmawiali tylko o tym. Takim tematem zastępczym byłoby to, że UFO faktycznie istnieje i ma pozaziemskie pochodzenie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover