1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Grzyby zamiast spalarni. Technologia Myco Renew może zmienić recykling tekstyliów 

Grzyby zamiast spalarni. Technologia Myco Renew może zmienić recykling tekstyliów 

Przez lata problem odpadów tekstylnych wydawał się nierozwiązywalny. Co roku na świecie powstają dziesiątki milionów ton zużytych ubrań, a większość z nich trafia na wysypiska lub do spalarni. Szczególnie problematyczne są materiały syntetyczne, takie jak poliester czy nylon, które mogą rozkładać się przez setki lat. Niektóre szacunki mówią nawet o okresie sięgającym tysiąca lat.

Piotr Janus10.06.2026 7:44
Biznes

Tymczasem polski startup Myco Renew twierdzi, że znalazł sposób, aby skrócić ten proces do kilku miesięcy, a w warunkach laboratoryjnych nawet do około czterech tygodni. Brzmi jak science fiction, ale za projektem nie stoi kolejna aplikacja oparta na sztucznej inteligencji, lecz grzyby. Właśnie dlatego o młodej polskiej firmie zaczęły pisać media technologiczne, środowiska startupowe i eksperci zajmujący się gospodarką obiegu zamkniętego. Jeśli technologia okaże się skuteczna na skalę przemysłową, może stać się jednym z najważniejszych ekologicznych przełomów ostatnich lat.

Grzyby zamiast hut i chemikaliów

Współczesny recykling tekstyliów ma jeden podstawowy problem — jest kosztowny, energochłonny i często nieopłacalny. Większość ubrań nie składa się dziś z jednego materiału. Bluza może zawierać poliester, bawełnę, elastan i dodatkowe powłoki chemiczne. Rozdzielenie tych składników jest trudne, a często wręcz niemożliwe. Myco Renew proponuje zupełnie inne podejście. Zamiast rozdzielać włókna za pomocą energii i chemii, wykorzystuje specjalnie dobrane konsorcja grzybów i to one wykonują większość pracy, rozkładając tekstylia biologicznie i przekształcając je w biomasę. Z tego powodu w mediach zaczęto mówić o grzybowych „biorobotach”. Oczywiście nie są to roboty w klasycznym znaczeniu, ale żywe organizmy wykonujące określone zadanie biologiczne — czyli rozkład materiałów, które dla współczesnej gospodarki odpadami stanowią ogromne wyzwanie.

Jeszcze ciekawsze jest to, że powstała biomasa nie musi trafiać na wysypisko. Może zostać wykorzystana do produkcji nowych materiałów budowlanych, izolacyjnych czy biomateriałów wykorzystywanych przez przemysł.

Problem, który dotyczy całego świata

Znaczenie technologii zaproponowanej przez polski startup ciężko lekceważyć, jeżeli spojrzymy chociażby na dane branżowe, według których świat produkuje około 92 milionów ton odpadów tekstylnych rocznie. Jednocześnie sektor mody należy do najbardziej obciążających środowisko gałęzi gospodarki.

Przez lata problem był częściowo ukrywany. Ubrania wysyłano do krajów rozwijających się lub składowano na wysypiskach. Dziś jednak sytuacja się zmienia. Unia Europejska wprowadza coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące zbiórki i recyklingu tekstyliów — w wielu gminach trafiające do nas odpady tekstylne nie mogą już lądować w ogólnym śmietniku, a producenci odzieży będą musieli w coraz większym stopniu odpowiadać za odpady powstające po sprzedaży swoich produktów. Jeżeli Myco Renew będzie w stanie przetwarzać tekstylia taniej i szybciej niż obecne metody, może stać się jednym z największych beneficjentów tej regulacyjnej rewolucji.

Co dziś dzieje się ze starymi ubraniami

W praktyce los zużytej odzieży bywa różny. Część trafia na segregację tekstyliów w punktach selektywnej zbiórki, część do kontenerów organizacji charytatywnych, a używane ubrania można też oddać choćby w Paczkomacie. Mimo to większość materiałów wciąż kończy w spalarniach lub na wysypiskach — i właśnie tę lukę próbuje wypełnić technologia oparta na grzybach.

Kto stoi za tym pomysłem?

Jednym z powodów, dla których projekt wzbudził zainteresowanie inwestorów i ekspertów, jest skład zespołu. Za startupem stoją Tomasz Mierzwa oraz prof. Katarzyna Turnau — swoiste połączenie przedsiębiorczości i nauki, które często okazuje się kluczowe w przypadku najbardziej przełomowych technologii. Mierzwa odpowiada za rozwój biznesowy i komercjalizację projektu. W ciągu kilkunastu miesięcy od powstania startupu prezentował technologię podczas międzynarodowych wydarzeń i budował relacje z partnerami zainteresowanymi wdrożeniem rozwiązania.

Z kolei prof. Turnau należy do grona najbardziej cenionych polskich badaczy zajmujących się grzybami i mikroorganizmami środowiskowymi. Znajduje się w zestawieniach najbardziej wpływowych naukowców świata, a jej wieloletnie badania stały się fundamentem technologii rozwijanej przez startup.

Dlaczego świat zaczął się interesować polskim startupem?

Powód jest prosty. Myco Renew nie próbuje rozwiązać jedynie lokalnego problemu. Jeżeli technologia okaże się skuteczna, potencjalnym klientem może być każdy producent odzieży, firma zajmująca się gospodarką odpadami, samorząd czy organizacja odpowiedzialna za recykling tekstyliów. Nic więc dziwnego, że startup został zauważony przez międzynarodowe środowisko innowacji. Firma znalazła się wśród finalistów Global Change Award organizowanego przez H&M Foundation, zdobywała granty i nagrody startupowe oraz uczestniczyła w programach wspierających najbardziej perspektywiczne projekty technologiczne.

Dla Polski ma to również znaczenie symboliczne. Od lat słyszymy o krajowych sukcesach w sektorze IT, fintechów czy gier komputerowych. Znacznie rzadziej pojawiają się projekty deep-tech, które mogą realnie wpływać na funkcjonowanie całych gałęzi przemysłu — choć dane pokazują, że polska innowacyjność powoli ruszyła z miejsca.

Największe wyzwanie dopiero przed nimi

Mimo ogromnego zainteresowania warto zachować ostrożność. Historia nowych technologii pokazuje, że sukces laboratoryjny nie zawsze oznacza sukces biznesowy. Największym wyzwaniem nie jest dziś udowodnienie, że grzyby potrafią rozkładać tekstylia — to zostało już pokazane i udowodnione.

Kluczowe pytanie brzmi obecnie: czy da się robić to masowo i opłacalnie? Świat produkuje dziesiątki milionów ton odpadów tekstylnych rocznie. Aby technologia rzeczywiście zmieniła rynek, musi działać nie tylko w laboratorium, ale również w dużych zakładach przemysłowych. Tym bardziej że zbiórka odpadów tekstylnych wciąż budzi w Polsce sporo zamieszania.

Jeżeli jednak ten etap zakończy się sukcesem, Myco Renew może stać się jednym z najbardziej spektakularnych polskich projektów biotechnologicznych ostatnich lat.

A wtedy okaże się, że rozwiązania jednego z największych problemów środowiskowych współczesnego świata nie stworzył gigant technologiczny z Doliny Krzemowej, lecz zespół polskich naukowców i przedsiębiorców, którzy postanowili oddać pracę grzybom.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi