1. Bezprawnik -
  2. Środowisko -
  3. Zabrała z baru niedopitą butelkę z colą. Wybiegł za nią kelner, bo nie zapłaciła kaucji

Zabrała z baru niedopitą butelkę z colą. Wybiegł za nią kelner, bo nie zapłaciła kaucji

Czy zdarzyło się wam ostatnio kupić w barze lub w restauracji napój w butelce albo w puszce? Przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego wielu z nas chętnie wychodziło z nimi z lokalu. Teraz może się to skończyć tym, że wybiegnie za nami pracownik. Oczywiście o ile nie zapłacimy za napój kaucji.

Kelner wybiegł z lokalu za klientką, bo nie zapłaciła kaucji

Jakiś czas temu byłam świadkiem nieprzyjemnej sytuacji w barze. Jedna z klientek zamówiła obiad wraz z coca-colą. Po spożyciu posiłku została jej jeszcze połowa napoju w plastikowej butelce i biorąc ją ze sobą, opuściła lokal.

Wkrótce potem wybiegł za nią kelner, w pełnych zdenerwowania słowach żądając zwrotu butelki. Jak się okazało, przyczyną tego była niezapłacona kaucja. Trudno się dziwić nerwom personelu, skoro jeśli sklep odmówił zwrotu kaucji, to jemu też grozi kara — a każde opakowanie liczy się w rozliczeniach.

Pracownicy gastronomii zaniedbują obowiązek informowania klientów o kaucjach

Przedstawiona sytuacja nie jest odosobnionym zjawiskiem. Choć personel zwykle bywa bardziej uprzejmy, sedno problemu stanowi to, że w sprawach kaucji w barach i restauracjach panuje spory chaos.

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska kaucje mogą nie być pobierane w takich miejscach pod warunkiem, że spożywamy napoje w lokalu i nie zabieramy opakowań ze sobą.

Restauratorzy płacą je wtedy, kupując towar, a następnie odzyskują, zwracając odpady. Ale gdy butelka lub puszka nie opuszcza lokalu, konsumenci są poza tym procesem.

Napoje w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym

Oczywiście w barach i restauracjach colę, wodę czy inne napoje często rozlewa się do szklanek. Jednak równie popularne rozwiązanie stanowi podawanie ich w opakowaniach objętych obecnie systemem kaucyjnym. Co więcej, system kaucyjny będzie rozszerzony, więc takich sytuacji może być jeszcze więcej.

Personel w takiej sytuacji powinien informować klientów o panujących w lokalu zasadach, tj. o tym, że nie płacąc kaucji, są proszeni o pozostawienie opakowań na miejscu (z alternatywną opcją przyjęcia kaucji na życzenie konsumenta).

Niektórzy restauratorzy nie przejmują się stratami na kaucjach

Nie od dziś wiadomo, że napoje w lokalach gastronomicznych stanowią produkty z ogromnymi marżami. Mała cola, wyceniona w dyskoncie na 5 zł, często kosztuje w nich co najmniej drugie tyle. Nic dziwnego, że część konsumentów szuka sposobów na uniknięcie systemu kaucyjnego.

Stąd istnieje sporo restauratorów, którzy nie wymagają od pracowników ścigania gości za wynoszenie z lokalu butelek i puszek. Po prostu akceptują straty w tym obszarze, wychodząc z założenia, że dyscyplinowanie konsumentów przynosi więcej szkód niż pożytku.

Z podobnych przyczyn niektórzy szefowie nie wymagają od podwładnych wyjaśniania przychodzącym do lokalu osobom zasad związanych z opłatami zwrotnymi. To zresztą nie jedyny obszar, w którym gastronomia bywa nieprzejrzysta — inspekcja handlowa regularnie wykrywa nieprawidłowości w restauracjach.

Warto znać zasady, zanim dojdzie do starcia z kelnerem

Choć w praktyce w wielu miejscach panuje pod tym względem spora swoboda, warto mieć świadomość, jak bary i restauracje funkcjonują w systemie odzyskiwania odpadów. Podobnie jak warto wiedzieć, kiedy sklep może odmówić przyjęcia butelek. Starcie z kelnerem zarzucającym nam wynoszenie opakowania, za które nie zapłaciliśmy, może nas bowiem mocno zrazić do ulubionego lokalu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover