- Bezprawnik -
- Moto -
- Jeździsz bez OC? Jeden wypadek może cię kosztować milion złotych
Jeździsz bez OC? Jeden wypadek może cię kosztować milion złotych
Przez pierwsze sześć miesięcy 2026 roku wypłacono w sumie niemal 11,3 mld zł z tytułu ubezpieczenia komunikacyjnego OC oraz autocasco. To wyraźny wzrost o ponad miliard złotych w stosunku do analogicznego okresu w 2025 roku.
Rekordowe wypłaty z OC i AC w pierwszym półroczu 2026
Kwota niemal 11,3 mld złotych, jakie zostały wypłacone w pierwszym półroczu 2026 roku, jest o ponad 1 mld złotych wyższa niż w okresie styczeń-czerwiec 2025. Oznacza to wzrost o ok. 11% rok do roku.
Na sumę 11,3 mld zł składają się:
- 6,36 mld zł - odszkodowania z komunikacyjnego ubezpieczenia OC,
- ponad 4,9 mld zł - odszkodowania z AC (autocasco).
Dane te przytacza serwis motofakty.pl na podstawie danych UFG, a więc Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Pechowe poniedziałki i piątki
Co ciekawe, najczęściej do wypadków i kolizji dochodziło (co jest już niemal tradycją) w poniedziałki i piątki. To właśnie na początku tygodnia i przed samym weekendem miało miejsce ponad 1/3 wszystkich szkód z OC.
Aż 522 tys. szkód z komunikacyjnego OC w pół roku
Motofakty.pl przytaczają też inne ciekawe dane na temat polis komunikacyjnych. W pierwszym półroczu 2026 r. było zawartych ponad 31,5 mln ważnych polis komunikacyjnych OC.
Przez pierwsze 6 miesięcy bieżącego roku odnotowano niemal 522 tys. szkód, w tym 22,6 tys. szkód osobowych. Suma wypłaconych odszkodowań przez towarzystwa ubezpieczeniowe wyniosła 6,36 mld zł, z czego ponad 840 mln zł stanowiło odszkodowanie z tytułu szkód na osobie. Innymi słowy, średnie odszkodowanie z komunikacyjnego ubezpieczenia OC w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosło około 12 184 zł. Warto jednak wiedzieć, że o odszkodowanie po wypadku czy kolizji często trzeba się upomnieć, bo pierwsza propozycja ubezpieczyciela bywa mocno zaniżona.
Dlaczego odszkodowania z OC wciąż rosną
Nie powinny dziwić systematycznie rosnące kwoty odszkodowań. Ceny w ASO i innych warsztatach samochodowych, a także ceny części zamiennych stale rosną. To zresztą jeden z głównych powodów, dla których w ślad za wypłatami idą w górę również ceny ubezpieczeń OC.
Ponad 1/4 pojazdów w Polsce ma nie tylko OC, ale i AC
Bardzo ciekawe dane dotyczą samego autocasco, a więc nieobowiązkowego ubezpieczenia swojego pojazdu. W tym samym okresie, a więc od stycznia do czerwca 2026 włącznie, odnotowano ponad 8,4 mln polis autocasco. Oznacza to, że ochronę AC miało ponad 1/4 liczby pojazdów objętych komunikacyjnym OC. To dobry moment, by zadać sobie pytanie, czy warto mieć Autocasco — odpowiedź zależy przede wszystkim od wartości pojazdu i tego, ile znaczy on dla naszego budżetu.
W przypadku autocasco najczęściej do szkód dochodziło w poniedziałki (ok. 19%), co być może da się tłumaczyć (jak części szkód z OC) brakiem koncentracji po weekendzie. W sumie doszło do przeszło 450 tys. szkód, a ubezpieczyciele wypłacili swoim klientom ponad 4,9 mld odszkodowań z polis autocasco. Oznacza to, że średnie odszkodowanie z tytułu AC wynosiło w pierwszym półroczu 2026 r. około 10 889 zł.
Po stłuczce należy się też utrata wartości
Warto przy tym pamiętać, że po stłuczce autu należy się nie tylko pokrycie kosztów naprawy. Mało kto upomina się o odszkodowanie za utratę wartości handlowej pojazdu, które również powinien wypłacić ubezpieczyciel sprawcy.
Brak OC to katastrofa dla sprawcy. Grozi regres z UFG
Na koniec przypomnę coś banalnego i wiadomego, ale - niestety - nie dla wszystkich. O ile polisa autocasco nie jest obowiązkowa, o tyle ubezpieczenie komunikacyjne OC jest obowiązkowe dla wszystkich pojazdów mechanicznych. Chodzi o:
- pojazdy samochodowe - samochód osobowy, ciężarowy, autobus, quad,
- jednoślady - motocykl, motorower i skuter,
- ciągniki rolnicze i przyczepy/naczepy,
- pojazdy wolnobieżne.
Brak ważnej (aktywnej) ochrony OC lub przerwa w ubezpieczeniu może mieć katastrofalne konsekwencje dla sprawcy zdarzenia drogowego. Poza samą opłatą za brak OC dochodzi bowiem jeszcze jeden problem: UFG może wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu, a następnie dochodzić od sprawcy zwrotu wypłaconej kwoty (tzw. regres z UFG). Nieważne, czy szkoda jest na 1000, 10 000 czy 1 mln złotych - bez OC sprawca będzie musiał zapłacić ze swojej kieszeni.










