1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Kredytobiorcy muszą liczyć się z podwyżkami rat kredytów. W skrajnym wariancie nawet o 2 tys. zł miesięcznie

Kredytobiorcy muszą liczyć się z podwyżkami rat kredytów. W skrajnym wariancie nawet o 2 tys. zł miesięcznie

Wojna na Bliskim Wschodzie odbije się na ratach kredytów — i to całkiem konkretnie. W skrajnym wariancie właściciele hipoteki na 750 tys. zł mogą zapłacić bankowi nawet około 1,9 tys. zł więcej miesięcznie. Skąd taki skok? Wszystko przez ropę, cieśninę Ormuz i nerwowe rynki, które już teraz wyceniają podwyżki stóp procentowych.

Drożejące paliwa napędzają inflację. I potencjalnie wzrost stóp procentowych

Blokada cieśniny Ormuz oraz konflikt z udziałem Iranu podbiły ceny surowców energetycznych, a to szybko przełożyło się na droższe paliwa na stacjach. Na paliwach się zresztą nie kończy — wyższe koszty transportu i produkcji rozlewają się stopniowo na inne towary i usługi, co widać już w odczytach inflacji.

Jak przypomina Business Insider, w kwietniu wskaźnik CPI podskoczył do 3,2 proc. rok do roku. Wstępny majowy odczyt przyniósł co prawda lekką ulgę (3,1 proc., przy prognozach na poziomie 3,7 proc.), ale wciąż jesteśmy blisko górnej granicy celu NBP, który mieści się w przedziale 1,5–3,5 proc. Dla porównania: w styczniu i lutym, jeszcze przed amerykańskim atakiem na Iran, inflacja wynosiła zaledwie 2,1 proc. Niepokoi też to, że w górę idzie inflacja bazowa — a to właśnie ona jest dla Rady Polityki Pieniężnej najważniejszą wskazówką przy decyzjach o stopach procentowych.

Co mówią ekonomiści? Scenariusze stóp procentowych są podzielone

Tu robi się ciekawie, bo eksperci wcale nie są zgodni. W scenariuszach bazowych większość banków zakłada, że NBP nie ruszy stóp co najmniej do końca roku — ale pod warunkiem, że konflikt się wygasi, cieśnina Ormuz znów się otworzy, a ropa potanieje.

Jeśli tak się nie stanie, sprawy mogą potoczyć się inaczej. Analitycy BNP Paribas nie wykluczają wtedy co najmniej dwóch podwyżek jesienią, a w skrajnym wariancie nawet pierwszego ruchu już w lipcu. Citi Handlowy szacuje, że przy przedłużającej się blokadzie skala podwyżek mogłaby sięgnąć łącznie nawet 1 pkt proc. w ciągu 6–12 miesięcy.

Z kolei część ekonomistów uważa, że bank centralny spokojnie może przeczekać ten skok bez reakcji — bo szoki podażowe, jak ten naftowy, mają tendencję do "samowygaszania się"; rosnące ceny ograniczają portfele konsumentów, a tym samym wydatki w innych kategoriach. Warto przy tym pamiętać, że jeszcze niedawno stopy procentowe nie szły w górę i była oficjalna decyzja RPP o utrzymaniu ich na niezmienionym poziomie.

Co to oznacza dla rat kredytów? Konkretne kwoty

Nie wiemy, jak ostatecznie potoczą się decyzje RPP, ale można policzyć, co się stanie, jeśli stopa referencyjna NBP wzrośnie z obecnych 3,75 proc. do 4,25 proc. albo 4,50 proc. WIBOR 3M wynosi dziś około 3,85 proc., więc w takich scenariuszach mógłby dojść odpowiednio do 4,35 proc. i 4,60 proc. (przy założeniu 25 lat do spłaty i marży 2 pkt proc.). To z kolei, jak wylicza Business Insider, oznacza że:

  • Kredyt 200 tys. zł — obecna rata to ok. 1270 zł. Po podwyżkach urosłaby o ok. 62 zł lub 93 zł.
  • Kredyt 500 tys. zł — dziś ok. 3175 zł miesięcznie. Wzrost o ok. 155 zł lub 230 zł.
  • Kredyt 750 tys. zł — teraz ok. 4765 zł. Tu różnica robi się odczuwalna: rata mogłaby pójść w górę o ok. 1818 zł albo 1935 zł.

Co zrobić, gdy rata przerasta budżet

Dla osób, którym wzrost raty mocno obciąży domowy budżet, istnieje Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, z którego pomocy można skorzystać po spełnieniu określonych warunków. Warto też wiedzieć, że nie każdy wzrost oprocentowania jest automatycznie zgodny z umową — zdarza się, że bank podniósł oprocentowanie w sposób, który da się zakwestionować.

Co dalej? Wiele zależy od cieśniny Ormuz

Na najbliższym posiedzeniu RPP podwyżki raczej nie ma co oczekiwać. Im dłużej jednak utrzymuje się napięcie wokół Iranu i wysokie ceny ropy, tym mocniej bilans ryzyk przechyla się w stronę droższego pieniądza. Rynki finansowe już dziś zakładają dwie–trzy podwyżki w Polsce w ciągu roku. Wiele będzie zależeć od tego, jak szybko uda się odblokować eksport surowców z Bliskiego Wschodu — i czy lipcowa projekcja NBP nie da Radzie dogodnego pretekstu do działania.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi