1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Makro i Eurocash pod presją. Tradycyjny hurt odchodzi do przeszłości

Makro i Eurocash pod presją. Tradycyjny hurt odchodzi do przeszłości

Tradycyjny hurt spożywczy w Polsce znalazł się pod coraz większą presją. Makro i Eurocash zamykają placówki i redukują zatrudnienie, a dotychczasowy model dystrybucji przechodzi głęboką transformację. Czy to początek końca hurtowni w ich dotychczasowej formie? Zmieniające się potrzeby handlu, presja kosztowa i ewolucja modeli dystrybucji stawiają pytanie o to, jak będzie wyglądało zaopatrywanie polskich sklepów w najbliższych latach.

Mateusz Krakowski19.10.2026 12:43
Biznes

Makro i Eurocash zamykają hale cash and carry i zwalniają pracowników

W ostatnim czasie Makro i Eurocash ograniczają działalność, zamykają placówki i redukują zatrudnienie. Powód jest jeden – transformacja rynku hurtowego w Polsce.

Nowoczesna logistyka stawia nie na wielkie hale, ale na wielokanałową sprzedaż internetową. Jak mówią eksperci cytowani przez portal dlahandlu.pl, cały rynek spożywczy jest obecnie w dosyć trudnym położeniu.

Zmiany czekają nie tylko sektor cash and carry, ale także hipermarkety. Wielu z nas już nie chce do nich chodzić, a z polskiego rynku zniknęły już takie sieci jak Alma, Real, Tesco, Rema 1000.

Janusz Pięta, equity analyst w mBanku, stwierdza, że model działalności oparty na halach cash and carry nie wytrzymuje konkurencji ze strony dyskontów, co skutkuje likwidacjami placówek. Makro po zamknięciu czterech hal w 2025 r. rozważa likwidację nawet 250 miejsc pracy, a Eurocash w pierwszym półroczu 2026 r. rozwiązał 659 umów o pracę i zamknął 14 nierentownych hal cash and carry. Handel nie jest tu zresztą wyjątkiem – firmy znowu zwalniają na potęgę.

Makro stopniowo odchodzi od modelu opartego wyłącznie na sprzedaży w halach

Skalę przeobrażeń, jakie przechodzą sklepy Makro, pokazują dane. W roku obrotowym 2024/25 sprzedaż grupy METRO w kanale dostaw wzrosła o 14%, a sprzedaż online o 19%.

Jednocześnie polskie Makro deklaruje realizację ponad 2000 zamówień dziennie na potrzeby gastronomii.

Oferta obejmuje ponad 7000 produktów, a towary świeże i ultraświeże są przewożone samochodami z trzema strefami temperatury. To konkretny przykład rozbudowy logistyki wykraczającej poza obsługę klienta w hali.

Ceny energii i ekspansja dyskontów uderzają w tradycyjne hurtownie

Nie jest tajemnicą, że rosnące ceny energii mają kluczowy wpływ na rentowność tego typu hal w Polsce, a prąd drożeje na giełdzie. Staje się to powoli piętą achillesową całej naszej gospodarki.

Rosnące wydatki na energię, personel, magazynowanie i transport sprawiają, że utrzymanie hurtowni wielkopowierzchniowych często staje się niemożliwe.

Powodem złych wyników sektora cash and carry jest także polityka dużych sieci dyskontowych i convenience, które rozwijają własne systemy zaopatrzenia. Konkurencją dla hurtowni bywa nawet zaopatrywanie się małych sklepów na promocjach w Biedronce.

Małe firmy już nie będą ustawiać się od świtu po towar pod Makro

Ekspert mBanku podkreśla, że zmiany, jakie zachodzą na rynku, spowodują, że hurt będzie coraz bardziej oparty na logistyce, technologii, danych i obsłudze wielokanałowej, a mniej na rozbudowanej sieci dużych hal sprzedażowych.

Janusz Pięta zaznacza, że w ciągu najbliższych kilku lat nadal będziemy obserwować zjawiska związane z konsolidacją rynku, rozwojem kanałów cyfrowych oraz wzrostem znaczenia dostaw bezpośrednich dla sklepów i gastronomii.

Źródło zdjęcia: Donald Trung Quoc Don (Chữ Hán 徵國單), Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover