1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Wykopałeś skarb na własnej działce? Państwo go zabierze, ale możesz dostać 276 993,90 zł

Wykopałeś skarb na własnej działce? Państwo go zabierze, ale możesz dostać 276 993,90 zł

Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Jeżeli ktoś podrzuci nam śmieci do ogródka, to należą one do nas. Jeśli znajdziemy w nim coś cennego, to najprawdopodobniej należy to do państwa z mocy prawa. Nie każdy jednak wie, że można liczyć na nagrodę za znalezienie skarbu.

Nie wszystkie cenne surowce należą do Skarbu Państwa

Mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać, że to, co znajduje się na terenie naszej nieruchomości, należy do nas. Opisywałem na przykład niedawno na Bezprawniku, jak to podrzucone odpady nagle stają się naszym problemem. Państwo potrafi jednak ograniczyć nasze prawo własności, kiedy jest mu to nie na rękę. Nie możemy na przykład wyciąć dostatecznie dużych drzew bez zgłoszenia — legalna wycinka drzewa wymaga wcześniejszego załatwienia formalności w gminie.

Sytuacja staje się naprawdę poważna, gdy wykopiemy na naszej nieruchomości coś naprawdę cennego. Wówczas możemy zapomnieć o jakimkolwiek prawie własności do znaleziska.

Własność górnicza w prawie geologicznym i górniczym

Większość z nas z pewnością kojarzy, że wszelkie możliwe cenne złoża wydobywane z ziemi należą do państwa. Wynika to wprost z art. 10 prawa geologicznego i górniczego.

Złoża węglowodorów, węgla kamiennego, metanu występującego jako kopalina towarzysząca, węgla brunatnego, rud metali z wyjątkiem darniowych rud żelaza, metali w stanie rodzimym, rud pierwiastków promieniotwórczych, siarki rodzimej, soli kamiennej, soli potasowej, soli potasowo-magnezowej, gipsu i anhydrytu, kamieni szlachetnych, pierwiastków ziem rzadkich, gazów szlachetnych, wodoru, bez względu na miejsce ich występowania, są objęte własnością górniczą.

Własnością górniczą są objęte także złoża wód leczniczych, wód termalnych i solanek.

Złoża kopalin niewymienionych w ust. 1 i 2 są objęte prawem własności nieruchomości gruntowej.

Własnością górniczą są objęte także części górotworu położone poza granicami przestrzennymi nieruchomości gruntowej, w szczególności znajdujące się w granicach obszarów morskich Rzeczypospolitej Polskiej.

Prawo własności górniczej przysługuje Skarbowi Państwa.

Zabytki archeologiczne również są państwową własnością

Jak widać, mniej cenne kopaliny już jak najbardziej mogą do nas należeć. Mam na myśli przypadki wskazane w ust. 3. Na przykład torf, marmur, piasek czy kredę znajdujące się na naszej działce moglibyśmy pozyskiwać, o ile oczywiście uzyskamy stosowną koncesję. W praktyce jednak mało kto może w ogóle myśleć o wydobywaniu cennych złóż. Możemy jednak znaleźć innego rodzaju skarb.

Załóżmy, że wykopaliśmy skrzynię ze średniowiecznymi monetami albo znaleźliśmy wrak poniemieckiego czołgu. Co w takiej sytuacji? Państwo ponownie rości sobie prawo własności do znaleziska. Tym razem wynika ono z art. 35 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami:

Przedmioty będące zabytkami archeologicznymi odkrytymi, przypadkowo znalezionymi albo pozyskanymi w wyniku badań archeologicznych, stanowią własność Skarbu Państwa.

Własność Skarbu Państwa stanowią również przedmioty będące zabytkami archeologicznymi, pozyskane w wyniku poszukiwań, o których mowa w art. 36 ust. 1 pkt 12.

Poszukiwanie zabytków wykrywaczem metalu

Art. 36 ust. 1 pkt 12 jest o tyle ważny, że wskazuje na poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych. Chodzi między innymi o poszukiwanie zabytków za pomocą wykrywacza metalu albo wyławianie ich z rzek, jezior i morza przy pomocy sprzętu do nurkowania. Zanim więc wyruszymy na poszukiwania, warto sprawdzić, gdzie można chodzić z wykrywaczem.

Znalazca zabytku archeologicznego musi przestrzegać ustawy o rzeczach znalezionych

Na znalazcy zabytku archeologicznego ciążą określone obowiązki. Nasze odkrycie powinniśmy zgłosić wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków. Jeśli doszło do niego przez przypadek w trakcie jakiegoś rodzaju robót, to powinniśmy je natychmiast przerwać. Jeżeli mamy do czynienia z dwudziestowieczną bronią lub amunicją, to powinniśmy zamiast tego zawiadomić policję.

Ktoś mógłby teraz stwierdzić, że państwowe służby zabezpieczą nasze znalezisko, trafi ono do jakiegoś muzeum, a my nie będziemy z tego mieli nic poza satysfakcją z własnej obywatelskiej postawy. Na szczęście to nie do końca prawda. Tak się bowiem składa, że art. 11 ust. 1 ustawy o rzeczach znalezionych ustanawia nagrody dla osoby, która znalazła zabytek. W przypadku zwykłych zgub odebranie znaleźnego wygląda zresztą podobnie.

Za znalezienie cennego zabytku możemy otrzymać od państwa naprawdę dużo pieniędzy

Szczegóły znajdziemy w rozporządzeniu wykonawczym w sprawie nagród za znalezienie zabytków lub materiałów archiwalnych. Zgodnie z jego przepisami możemy oczywiście otrzymać dyplom. O wiele ciekawsza jest alternatywa w postaci nagrody pieniężnej. Interesuje nas § 3 rozporządzenia:

Nagrodę pieniężną przyznaje się w wysokości do trzydziestokrotności kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w poprzednim roku kalendarzowym, ogłaszanej przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, na podstawie art. 20 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 748).

Wysokość nagrody pieniężnej nie może być niższa niż jedna dziesiąta wartości materialnej zabytku lub materiału archiwalnego.

W przypadku gdy górna granica wysokości nagrody pieniężnej, określona w ust. 1, jest niższa od jednej dziesiątej wartości materialnej zabytku lub materiału archiwalnego, nagrodę pieniężną przyznaje się w wysokości jednej dziesiątej wartości materialnej zabytku lub materiału archiwalnego.

Nagroda pieniężna albo dyplom

Możemy dostać nawet 1/10 wartości znaleziska. Nawet w przypadku obiektów o obiektywnie niższej wartości maksymalna wysokość nagrody sięga trzydziestokrotności średniej krajowej — a więc wskaźnika, od którego znacząco odbiega mediana wynagrodzeń. W tym roku daje nam to naprawdę godną uwagi kwotę 276 993,90 zł.

Nagrodę możemy otrzymać, jeśli uczynimy zadość wymaganiom wynikającym z ustawy o rzeczach znalezionych. Teoretycznie nie musimy nawet żądać znaleźnego — nagrodę przyznaje minister kultury na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków. Pieniądze otrzymamy, gdy zabytek lub materiał archiwalny posiada znaczną wartość historyczną, artystyczną, naukową lub materialną. Jeżeli takowej nie posiada, to dostaniemy dyplom.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover