Zepsułeś w pracy sprzęt za 20 000 zł? Sprawdź, ile szef może potrącić ci z pensji
Wypadki chodzą po ludziach. Może się zdarzyć, że na skutek niefortunnego zdarzenia zniszczymy albo uszkodzimy coś należącego do naszego pracodawcy. Jak bardzo nas to uderzy po kieszeni? Odpowiedź znajdziemy w przepisach kodeksu pracy.

Szef jak najbardziej może się domagać odszkodowania od pracownika za wyrządzoną mu szkodę
Wystarczy niekiedy chwila nieuwagi, drobny błąd albo odrobina niezdarności, by wywołać spore szkody w cudzym mieniu. Wypadki w pracy w rozumieniu potocznym to nie tylko urazy po stronie pracowników, ale także uszczerbek w mieniu pracodawcy. Być może pracownik uszkodził jakąś cenną maszynę, nieumiejętnie się nią posługując. Możliwe też, że przez nieostrożność strącił coś wartościowego, co rozbiło się na podłodze. W grę wchodzi także najzwyklejsze w świecie marnotrawienie firmowych zasobów na coś, co pracownik powinien być w stanie wykonać.
Jak się łatwo domyślić, pracodawcy mogą się domagać odszkodowania od pracowników, którzy wyrządzili im szkodę majątkową w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Odpowiedzialność materialna obejmuje też winę nieumyślną – kodeks pracy wyróżnia dwa jej rodzaje: za szkodę wyrządzoną pracodawcy oraz za mienie powierzone, a w obu przypadkach to pracodawca musi udowodnić zarówno istnienie szkody, jak i związek przyczynowy z działaniem pracownika. Zasady odpowiedzialności materialnej pracownika określają przepisy rozdziału I działu piątego kodeksu pracy.
Jednym z kluczowych przepisów jest art. 115 przywołanej przed chwilą ustawy, który wskazuje na górną granicę odpowiedzialności odszkodowawczej pracownika wobec pracodawcy.
Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.
Pracodawca nie ma prawa domagać się od pracownika więcej, niż rzeczywiście stracił w wyniku jego działania albo zaniechania. Tym samym nie może stosować żadnych arbitralnych taryfikatorów przewinień i w ten sposób potrącać pracownikom pieniędzy z pensji za prawdziwe szkody mniejszych rozmiarów albo wręcz takie całkowicie zmyślone.
Odpowiedzialność materialna pracownika podlega dodatkowemu ograniczeniu. W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na art. 116 k.p.
§ 1. Pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia.
§ 2. Pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.
Pracownik odpowiada jedynie za tę część szkody, do której sam się przyczynił. Ewentualne odszkodowanie należy pomniejszyć o udział obcej osoby albo samego pracodawcy. Przedsiębiorcy nie wolno także próbować przerzucać ryzyka związanego ze swoją działalnością na pracowników.
Odpowiedzialność materialna pracownika jest ograniczona do trzykrotności jego wynagrodzenia, o ile nie działał umyślnie
Następnym kluczowym ograniczeniem odpowiedzialności odszkodowawczej jest maksymalna kwota odszkodowania, którą ustanawia art. 119:
Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.
Może się więc zdarzyć, że odszkodowanie od pracownika nie pokryje całości szkody wyrządzonej pracodawcy. Trzymając się przykładu 20 tys. zł: jeżeli nasz pracownik zarabia minimalne wynagrodzenie, to w tym roku jego szef będzie się mógł od niego domagać maksymalnie 14 418 zł. Cała reszta to co najwyżej koszt, który przedsiębiorca będzie mógł sobie odliczyć od podatku. Przy średniej krajowej wynoszącej ok. 9000 zł maksimum wynosi 27 000 zł. W tym wariancie nasz przykładowy szef odzyska całe 20 000 zł, które stracił w wyniku wyrządzonej szkody.
Co w sytuacji, gdy pracownik działał umyślnie? W grę wchodzi oczywiście zastosowanie wobec niego przepisów kodeksu karnego dotyczących zniszczenia mienia. Ma to jednak znaczenie przy ustalaniu granicy odpowiedzialności materialnej. Zgodnie z art. 122 k.p. pracownik wyrządzający szkodę umyślnie jest zobowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości. Kasjerki odpowiadają za mienie powierzone na odrębnych zasadach – w przypadku manka art. 124 §3 k.p. ustanawia domniemanie winy pracownika, a odpowiedzialność obejmuje pełną wysokość szkody bez limitu trzykrotności wynagrodzenia.
Na uwagę zasługuje również art. 120 k.p., który określa zasady odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez pracownika osobie trzeciej. Najprościej rzecz ujmując, to pracodawca musi ją pokryć z własnych pieniędzy. Szkodę osobie trzeciej pokrywa wyłącznie pracodawca – dopiero potem może się domagać od pracownika zwrotu na zasadach regresu, z uwzględnieniem limitu trzykrotności wynagrodzenia. Przy czym jak najbardziej uwzględniamy opisane wyżej maksimum.
Jeżeli szkodę wyrządziło kilku pracowników, to każdy z nich ponosi odpowiedzialność za część szkody stosownie do przyczynienia się do niej i stopnia winy. Jeśli się nie da ustalić, kto jest winien w jakim stopniu, to pracownicy odpowiadają w częściach równych.
Na koniec należy wspomnieć, że ciężar dowodu w sprawach o odpowiedzialność materialną pracownika ciąży na pracodawcy. Zgodnie z art. 116 k.p. to on jest obowiązany wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej szkody.
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 8:20, Rafał Chabasiński
03.03.2026 7:33, Aleksandra Smusz
03.03.2026 6:53, Marcin Szermański

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz
02.03.2026 14:12, Marcin Szermański
02.03.2026 13:21, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 12:32, Aleksandra Smusz
02.03.2026 11:40, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:04, Marcin Szermański
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński
02.03.2026 7:39, Aleksandra Smusz
02.03.2026 6:58, Aleksandra Smusz
01.03.2026 21:57, Mariusz Lewandowski

Chłopiec w sukience? Brytyjska minister mówi: dajcie mu spróbować. W polskiej szkole nie wolno nawet farbować włosów
01.03.2026 17:19, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński

Mlekovita i Mlekpol to spółdzielcze potęgi. Czemu w Polsce boimy się spółdzielczości? W Hiszpanii się udało
01.03.2026 11:15, Piotr Janus
01.03.2026 10:44, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 10:00, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:28, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:04, Rafał Chabasiński
01.03.2026 7:16, Rafał Chabasiński

























