- Bezprawnik -
- Biznes -
- Polska numerem 1 w UE dla koreańskich kosmetyków. Kaufland nie chce przegapić okazji
Polska numerem 1 w UE dla koreańskich kosmetyków. Kaufland nie chce przegapić okazji
Koreańskie kosmetyki szybko zdobywają popularność w Polsce, co potwierdzają wyniki eksportu. Trend napędzają m.in. media społecznościowe, K-pop i rosnące zainteresowanie nowoczesną pielęgnacją. Kaufland zdecydował się na wejście w tę branżę. Czy to okaże się strzałem w dziesiątkę dla tej sieci handlowej?
Kaufland stawia na koreańskie kosmetyki. K-beauty ma być hitem w naszym kraju
Kaufland zapowiada rozszerzenie asortymentu o koreańskie płatki tonizujące i deklaruje, że chce odpowiadać zarówno na utrwalone preferencje konsumentów, jak i na szybko zmieniające się trendy pielęgnacyjne.
Jak podkreśla na łamach dlahandlu.pl Sławomir Kołodziej, dyrektor pionu zakupu non-food w Kauflandzie, sieć chce, aby jej klienci mogli sięgać zarówno po dobrze znane, stałe elementy koreańskiej pielęgnacji, jak i po nowości popularne w danej chwili.
Zakupy w Kaufland to zresztą od dawna nie tylko sklepy stacjonarne. Sieć już od jakiegoś czasu jest znana ze swojego Marketplace, gdzie kupimy wiele, często dziwnych produktów.
Kaufland odpowiada na tiktokowe i k-popowe zainteresowanie kosmetykami
Jak podaje dlahandlu.pl, skierowanie się Kauflandu w stronę koreańskiej branży beauty nie jest bezpodstawne, gdyż ruch ten jest odpowiedzią na rosnącą popularność koreańskiej popkultury.
Produkty takie jak maski hydrożelowe i płatki tonizujące są często promowane w tiktokowych shortach, co sprawiło, że Kaufland z chęcią zwrócił się w stronę tych produktów i ma zamiar rozwijać ich asortyment. A odkąd ruszył TikTok Shop w Polsce, droga od filmiku do zakupu jest jeszcze krótsza.
Kaufland wybrał branżę K-beauty nie bez przyczyny. Polski rynek jest bardzo chłonny
Z danych wynika, że Polska należy do najbardziej chłonnych rynków, jeżeli chodzi o eksport produktów K-beauty z Korei Południowej.
Eksport koreańskich kosmetyków do Polski wzrósł o ponad 111 proc.
W poprzednim roku wartość eksportu koreańskich kosmetyków do naszego kraju wyniosła 282,4 mln dolarów. To oznacza wzrost o 111,7 proc. rok do roku. Polska stała się dziewiątym rynkiem zbytu dla tych produktów w ujęciu światowym i pierwszym w Unii Europejskiej.
Kaufland nie bez powodu chce stawiać na te produkty, gdyż stają się one filarem globalnego rynku kosmetycznego.
To ważne, gdyż sytuacja finansowa Kauflandu nie jest najlepsza, ale w tym przypadku diabeł tkwi w szczegółach.
Niemiecka sieć chce przyciągać polskich klientów poszukujących nowości pielęgnacyjnych
Rozszerzanie oferty o koreańskie nowości wpisuje się w deklarowaną strategię sieci. Jednocześnie pozwala jej reagować na zmiany na rynku kosmetycznym i poszerzać wybór produktów poza tradycyjne kategorie pielęgnacyjne.
Markety coraz ważniejszym miejscem zakupu kosmetyków
Kaufland robi to nieprzypadkowo. Badanie przeprowadzone na zlecenie sieci w kwietniu 2026 r. rzuca nowe światło na nawyki kosmetyczne Polek: ponad połowa respondentek (52 proc.) uznała markety za dobre miejsce do kupowania kosmetyków kolorowych, a 21 proc. zadeklarowało, że kupuje je w sieciach handlowych i supermarketach. To wyraźny sygnał, że o klientki trzeba dziś walczyć nie tylko tam, gdzie króluje drogeria Hebe czy Rossmann.
Czy ten ruch, wraz z podbijaniem polskiego e-commerce przez niemiecką sieć, stanie się strzałem w dziesiątkę?
Koreańskie kosmetyki w Kauflandzie jako element walki o klienta
Rozwój tej kategorii wpisuje się także w szerszą strategię Kauflandu. Firma podkreśla, że chce poszerzać asortyment, aby klienci mogli załatwić więcej codziennych potrzeb podczas jednej wizyty. Wprowadzenie kolejnych nowości pielęgnacyjnych można więc postrzegać – obok programu lojalnościowego Kaufland Card – jako element walki o klienta i zwiększania atrakcyjności oferty.
zobacz więcej:










