- Bezprawnik -
- Edukacja -
- 80 godzin pracy w tygodniu? Polacy twierdzą, ż pracują na dwa etaty — większość mija się z prawdą
80 godzin pracy w tygodniu? Polacy twierdzą, ż pracują na dwa etaty — większość mija się z prawdą
Wiele osób mówi, że pracuje na dwa, a nawet na trzy etaty. Matematycznie, uwzględniając czas na życie prywatne i sen, nie da się tego zrobić. Przeważnie chodzi o to, że ktoś ma jedną umowę o pracę i dorabia na zleceniach. Owszem, praca na dwa etaty na pełen wymiar i z 40-godzinnym tygodniem obowiązków w każdej z umów jest możliwa. Zatrudnienie w ten sposób często oznacza jednak stąpanie po grząskim gruncie.
Dwa etaty nauczycieli — kiedy teoria spotyka praktykę
Pedagodzy są jedną z grup, która może mieć dwa etaty — przynajmniej w teorii. Pozwala im na to 18-godzinne pensum nauczycieli tygodniowo. Te zajęcia to jednak wierzchołek góry lodowej.
Każdy nauczyciel zatrudniony na pełnym etacie pracuje bowiem 40 godzin tygodniowo. W tym 18 godzin to lekcje, a pozostałe 22 obejmują przygotowanie do nich, poprawę klasówek, szkolne formalności itp.
Operatywność a realny czas pracy
Faktem pozostaje, że jedni pedagodzy pracują więcej, a inni mniej. Niekiedy więc bywa, że operatywny nauczyciel uwinie się ze wszystkimi zadaniami poza pensum w 10 godzin. Wówczas bierze wynagrodzenie za 40 h, a realnie wykonuje 28.
Wtedy rzeczywiście zdarza się, że znajduje zatrudnienie w innej szkole i pracując łącznie 56 godzin tygodniowo (zaledwie 16 h ponad zwykły etat), zarabia dwie pensje.
Żeby było to możliwe, dyrektor musi mu pójść z planem zajęć na rękę. Stąd bardziej popularne jest posiadanie np. 1,5 etatu w jednej placówce.
Operatywni radcy prawni — przywilej, który otwiera drzwi do drugiego etatu
Ciekawym i mało znanym zawodem, w którym w teorii można pracować na dwa etaty, jest stanowisko radcy prawnego. Wynika to z tego, że czas pracy radców prawnych obejmuje ustawowy przywilej przebywania w siedzibie przedsiębiorstwa w wymiarze nie krótszym niż 16 godzin tygodniowo. Najczęściej stosowane jest wskazane minimum.
Z liczeniem tego sprawa ma się podobnie jak z nauczycielami. Nawet jeśli radca prawny jest obecny w firmie przez dwa dni po 8 h, nie oznacza to, że pozostałe 24 godziny to czas wolny.
Ma on obowiązek przeznaczyć ten czas na załatwianie spraw w wymiarze sprawiedliwości, studiowanie przepisów czy przygotowanie pism procesowych.
Kiedy radca faktycznie może wziąć drugi etat
Istnieją jednak przypadki, w których radca zostaje zatrudniony w miejscu, gdzie pracy jest niewiele. Najczęściej stanowi je niewielki urząd. Może być tak, że zajęcia zrealizowane poza siedzibą zajmą mu np. 10 godzin w tygodniu.
Wtedy radca bierze pensję za 40 godzin, a pracuje tylko 26. Wówczas, podobnie jak wspomnianemu nauczycielowi, pozwala mu to na realizowanie dwóch pełnopłatnych UoP.
Dwa etaty to zawsze omijanie systemu
Matematyka jest nieubłagana: dwie standardowe umowy o pracę zawsze wymagają wykonywania obowiązków przez 80 godzin w tygodniu. Uwzględniając kodeksowy czas na odpoczynek, staje się to niewykonalne. Co prawda orzecznictwo dopuszcza posiadanie nawet kilku umów o pracę jednocześnie, o ile pracownik faktycznie wykonuje powierzone mu obowiązki — ale w praktyce wąskim gardłem pozostaje doba.
Kontrola PIP i konsekwencje dla pracownika
Wystarczy zwykła kontrola z Państwowej Inspekcji Pracy i wezwanie przełożonego do wyjaśnień, czy aby na pewno dany pracownik przestrzega norm dotyczących nieprzerwanego odpoczynku pracownika w skali doby. Może to ujawnić naruszenia prawa i stanowić podstawę do zwolnienia.
