1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Recepta w 5 minut? UOKiK sprawdza, co naprawdę kryło się za „konsultacją online"

Recepta w 5 minut? UOKiK sprawdza, co naprawdę kryło się za „konsultacją online"

Sukces porównywarki ubezpieczeń OC i AC Rankomat.pl sprawił, że na rynku pojawiło się wiele serwisów o podobnie brzmiących nazwach. Jednym z nich jest Receptomat.pl, którego działalności przygląda się obecnie UOKiK. Z jakiego powodu urząd wszczął postępowanie i jakie konsekwencje mogą grozić operatorowi serwisu?

Marcin Szermański30.06.2026 10:59
Zakupy

Miał dzwonić lekarz, ale nie zadzwonił — reakcja UOKiK

UOKiK bierze pod lupę nie tylko serwis Receptomat.pl, ale i jego aplikację mobilną Receptomat, a także serwis l4.pl. Ich operatorem jest spółka Rapiomed Group.

Główny zarzut Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczy sposobu, w jaki realizowano usługi. Jak zauważa UOKiK, w materiałach reklamowych Receptomatu, a także we wzorcach umów, obiecywano „telefoniczny kontakt z lekarzem" lub „konsultację lekarską". Według ustaleń urzędu konsultacja ta ograniczała się często do analizy formularza medycznego. To problem, który urząd dostrzega szerzej — bywa, że recepta bez wizyty u lekarza opiera się wyłącznie na wypełnionej online ankiecie.

Fikcyjne konsultacje pod pozorem profesjonalnej pomocy

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ocenił, że oferowanie fikcyjnych konsultacji medycznych pod pozorem szybkiej i profesjonalnej pomocy jest niedopuszczalne. Podkreślił, że osoby płacące za poradę lekarską mają prawo oczekiwać, że ją otrzymają. Tymczasem — jak wynika ze skarg — konsultacja niejednokrotnie sprowadzała się do jednostronnej analizy wypełnionego formularza, bez zapowiadanego kontaktu telefonicznego i rozmowy z lekarzem.

A to jeszcze nie koniec zastrzeżeń urzędu.

Kupony zniżkowe zamiast zwrotu pieniędzy

Konsumenci wskazywali w swoich skargach wysyłanych do urzędu na:

  • brak kontaktu po opłaceniu usługi — mimo zapewnień o kontakcie telefonicznym z lekarzem wniosek bywał rozpatrywany na podstawie samego formularza;
  • utratę pieniędzy — serwisy pobierały płatność z góry za e-receptę lub L4, które czasami kończyły się odmowami; zamiast zwrotu wpłaconych środków oferowano kupony zniżkowe na kolejne wizyty;
  • naganną komunikację — konsumenci mogli korzystać z czatu, który jednak nie spełniał swojej funkcji, gdyż w praktyce ograniczał wybór odpowiedzi do „tak" lub „nie".

Według UOKiK niedopuszczalne jest, aby usługa, za którą zapłacono z góry, była niezrealizowana wraz z odmową oddania środków. Jeżeli z różnych przyczyn usługa nie może być wykonana (w tym przypadku e-recepta czy wystawienie L4), należy oddać wpłacone środki, a nie oferować kupony na kolejne wizyty. Co istotne, gdy płacisz za konsultacje online, a recepty nie dostajesz, jakie masz prawa, regulują przepisy o ochronie konsumenta.

Czas realizacji: FAQ kontra regulamin

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zauważa coś jeszcze. W sekcjach FAQ serwisów Receptomat.pl oraz l4.pl można przeczytać o czasie realizacji usług „do 120 minut (zazwyczaj około 5 minut)" bądź „do 240 minut". Mimo takich zapisów w FAQ, w samych regulaminach widniał zapis o przewidywanych terminach sięgających nawet 48 godzin. Tempo wystawiania recept online bywa zresztą zdumiewające — bywa, że recepty online opłacają się lekarzom na tyle, że potrafią ich wystawiać setki dziennie.

Zarzuty wprowadzania w błąd i grożące kary

W obliczu powyższych możliwych nieprawidłowości prezes UOKiK postawił Rapiomed Group zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd. Urząd kwestionuje nie tylko same usługi, ale i czas ich realizacji. Warto wiedzieć, jak wygląda postępowanie przed UOKiK i jak może bronić się przedsiębiorca.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce Rapiomed Group grozi kara do 10% rocznego obrotu. To standardowa górna granica sankcji — podobny pułap pojawił się niedawno w sprawie, w której pod lupę trafiły karty kredytowe Easy Payment i Fincard.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi