- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Stokrotka testuje sposób na handel w niedziele. Inne sieci mogą pójść jej śladem
Stokrotka testuje sposób na handel w niedziele. Inne sieci mogą pójść jej śladem
Było jedynie kwestią czasu, aż markety i dyskonty zaczną podejmować działania mające na celu obchodzenie uszczelnionego zakazu handlu w niedzielę. I wcale nie chodzi tutaj o łamanie praw pracowniczych. Stokrotka znalazła sposób, który jest idealny w swojej prostocie i może niedługo stać się normą w innych sklepach w Polsce. Dlaczego ten model działania sklepów w niedzielę jest atrakcyjny dla klientów?
Czy tak może wyglądać przyszłość zakupów w niedziele niehandlowe? Stokrotka bez kasjerów
Sklep może być dostępny dla klientów, którzy samodzielnie wybierają produkty i płacą przy kasach samoobsługowych, bez tradycyjnej obsługi sprzedaży. Nie mogą oni jednak kupować alkoholu, papierosów ani napojów energetycznych.
Ten model eliminuje także powstawanie konfliktów związanych z koniecznością przerywania obsługi klientów kupujących przy kasach tradycyjnych.
Opisane sklepy znajdują się przy ul. Patriotów 43 w Warszawie i al. Wojska Polskiego 43 w Olsztynie.
Stokrotka testuje nowy model. Czy PIP uzna go za legalny?
Daria Raganowicz, menedżer ds. PR i komunikacji zewnętrznej Stokrotki, mówiła na łamach WP, że obecny system jest w fazie testów. Widzimy więc, że model ten nie jest w Polsce zakazany a priori. Nie udało mi się jednak do tej pory uzyskać od Państwowej Inspekcji Pracy odpowiedzi, czy tego typu działanie jest legalne. A stawka jest wysoka, bo kara za handel w niedzielę może wynieść nawet 100 tys. zł.
Stokrotka otwarta w niedzielę to dopiero początek. Niedługo pewnie dołączą do niej kolejne sklepy
Moim zdaniem ten pomysł jest bardzo dobry i sensowny. Czy podobny krok powinny rozważyć Biedronka, Lidl, Kaufland czy Auchan? Wydaje się, że przynajmniej warto, aby sieci przyjrzały się takiemu modelowi i sprawdziły jego możliwości prawne oraz ekonomiczne.
Czy to odpowiedź sieci handlowych na nacisk związków zawodowych?
Nie będzie zbyt kontrowersyjnym stwierdzenie, że wieloletnia krytyka sieci handlowych przez związkowców, którzy – nie oszukujmy się – byli jedną z kluczowych grup społecznych, które doprowadziły do likwidacji niedziel handlowych w Polsce, spotka się w końcu z odpowiedzią sklepów. Zwłaszcza że „Solidarność” domagała się już wprowadzenia całkowitego zakazu pracy handlowej w niedziele.
Otwieranie sklepów w niedziele bez pracującego tam personelu wydaje się jedną z bardziej przemyślanych decyzji. Jednak co nas czeka dalej? Czy tego typu model funkcjonowania będzie stosowany tylko w niedziele niehandlowe, czy też może zacznie „rozlewać się” na inne dni tygodnia? Tego oczywiście nie wiemy.
Dlaczego Stokrotka może prowadzić handel w niedzielę bez kasjerów?
Sklep zdaje się powoływać na fakt, że transakcję przeprowadza sam klient, a obecna w obiekcie osoba zajmuje się wyłącznie ochroną. Sieć może twierdzić, że nie powierza nikomu pracy w handlu ani czynności z nim związanych.
Kluczem jest tutaj także wyłączenie z obrotu używek, co wyklucza konieczność weryfikowania wieku przez kasjerów.
Stokrotka sprawdza więc rozwiązanie, które może być atrakcyjne zarówno dla klientów, jak i dla innych sieci handlowych. Jeśli model okaże się zgodny z prawem i ekonomicznie uzasadniony, może stać się punktem wyjścia do szerszej dyskusji o przyszłości niedzielnego handlu w Polsce – i o tym, jaki w ogóle jest sens zakazu handlu w niedziele.
Rosnące koszty pracy mogą zmieniać handel. Czy sklepy będą otwierać się bez kasjerów?
W obliczu rosnących kosztów zatrudnienia nie dziwi fakt, że wiele sieci decyduje się na otwieranie sklepów bez tradycyjnych kas. Przykładem jest nowo otwarty Lidl w moim rodzinnym miasteczku na Śląsku, gdzie nie uświadczymy tradycyjnych kas, a pracownik zajmuje się jedynie koordynacją pracy kas samoobsługowych.
Kasy samoobsługowe są świetne, ale nie idealne. Mają kilka oczywistych minusów, a problemy z kasami samoobsługowymi zna chyba każdy klient dyskontu.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że przeciętne miesięczne koszty pracy w Polsce w 2024 r. były o ponad 52 proc. wyższe niż w 2020 r. Nie wiadomo jednak, czy to właśnie oszczędności na wynagrodzeniach były główną motywacją do otwierania Stokrotek w niedzielę. Nie zmienia to faktu, że pozbywanie się kasjerów ze sklepów jest w Polsce zauważalne już teraz.










