- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Towar za 10 zł nagle kosztuje 1000 zł. Na Allegro to nie pomyłka, lecz strategia
Towar za 10 zł nagle kosztuje 1000 zł. Na Allegro to nie pomyłka, lecz strategia
Na Allegro od lat istnieje zjawisko sztucznego podwyższania cen niedostępnych produktów. Gdy towaru za 10 zł okresowo nie ma, przedsiębiorcy często wolą podnieść jego wartość np. do 100 zł. To popularna praktyka chociażby na rynku książek używanych, motywowana m.in. utrzymaniem ich pozycji w wyszukiwarce. Najciekawsze jest jednak to, że klienci często akceptują znacznie wyższe kwoty.
Podwyższanie cen ułatwia życie sprzedawcom
Gdy jakiś towar się kończy, po zakończeniu oferty i jej wznowieniu po dłuższym czasie znacznie trudniej o kolejne transakcje. Wynika to z tego, że algorytm Allegro promuje produkty, wykorzystując m.in. kryterium trafności, związane z historią sprzedaży w ostatnim okresie.
Podwyższanie cen do nieracjonalnie wysokich służy temu, by nikt nie złożył zamówienia. Popularne praktyki obejmują nie tylko podniesienie stawki z 10 zł do 100 zł, ale nawet do 1000 zł lub więcej. To samo zjawisko opisywaliśmy już przy okazji historii, gdy na Allegro pojawiła się przedziwna aukcja na Allegro — uchwyt wart kilka złotych wystawiono za blisko 1000 zł, a mimo to znaleźli się chętni.
Przykładową ofertę tego rodzaju można zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu – dotyczy ona książki „Niezwykłe miejsca niezwykłe krainy”. Jeden sprzedawca wycenił ją na 999 zł, a inny na 4 zł.
1000 zł zamiast 10 zł to przesada. Ale 100 zł staje się akceptowalną kwotą
Zastanawiać może to, co dzieje się, gdy mimo wysokich kosztów ktoś zdecyduje się złożyć zamówienie. O kwestię tę zapytałam znajomego antykwariusza, stosującego przedstawioną taktykę.
Jak mi wyjaśnił, zakup pozycji wartych 10 zł, lecz wycenionych po 100 zł z powodu niedostępności, zdarza się w jego firmie bardzo często.
Wynika to z tego, że algorytm Allegro promuje przedmioty w wielosztukowych ofertach, które już znalazły nabywców – nawet jeśli ich koszt z dnia na dzień został znacznie podwyższony. Podobny mechanizm napędza zresztą ekstremalnie wysokie ceny rzadkich książek na Allegro a prawa autorskie tylko częściowo wyjaśniają, dlaczego kupujący w ogóle godzą się na takie stawki.
Zamówienie sprzedanej rzeczy u konkurencji
Wspomniany przedsiębiorca w takiej sytuacji kupuje daną książkę w innym antykwariacie. Kiedy cena tytułu wynosi 10 zł, a wysyłka drugie 10 zł, wypracowuje w ten sposób bardzo wysoką marżę – nawet mimo opłacenia prowizji dla serwisu i podatków.
Tanie tytuły antykwariusze pozyskują przy tym na różne sposoby. Część z nich opisywaliśmy, przyglądając się temu, jak wygląda sprzedaż książek wycofanych z bibliotek na Allegro, a także handel na Allegro książkami ze skupów makulatury, gdzie tonę papieru da się zamienić w tysiące złotych zysku.
Faktem pozostaje jednak, że nie każdą książkę można łatwo zamówić. Z tego powodu mój rozmówca stosuje dwie strategie. Tytuły warte 10 zł, które da się bez trudu dokupić, wycenia po 100 zł. Gdy jednak nigdzie ich nie ma, podnosi kwotę aż do 1000 zł.
O ile w pierwszym przypadku wiele osób składa zamówienia, o tyle w drugim owemu antykwariuszowi nie zdarzyło się to nigdy.
Jak sztucznie wykreować produkt premium?
Użytkownicy platformy z zasobnym portfelem często filtrują artykuły od najdroższych. Dotyczy to zwłaszcza takich kategorii, jak książki, biżuteria czy odzież.
Nawet jeśli obiektywnie przedmioty te kompletnie niczym się nie wyróżniają, nierzadko dopiero ich wysoka cena sprawia, że znajdują nabywców. W oczach kupujących stają się wówczas bowiem wartościowym towarem, o którym można mówić na salonach. Na tym właśnie opiera się starannie zbudowana oferta premium Allegro, w której podwyżka ceny bywa skuteczniejsza niż jakakolwiek obniżka.


