1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Oferują 20 zł za książkę, którą sami sprzedadzą za 200 zł na Allegro. Tyle tracisz, gdy korzystasz ze skupu

Oferują 20 zł za książkę, którą sami sprzedadzą za 200 zł na Allegro. Tyle tracisz, gdy korzystasz ze skupu

Czy zdarzyło się wam zamówić na Allegro używaną książkę i dostać z przesyłką ulotkę od skupu? Handlarze często informują w nich o tym, że zapewniają darmowy dojazd i interesuje ich każda ilość towaru. Tymczasem oferowana za nie stawka zwykle wynosi… 0 zł lub jest śmiesznie niska. Jeśli mamy wartościowe książki, najlepiej samemu wystawić je na Allegro.

Handel używanymi książkami to ciekawa nisza na Allegro

W przeciwieństwie do innych branż ma potencjał do bardzo wysokich marż. Używane książki stanowią też jeden z towarów, które łatwo wystawić na Allegro. W tym celu wystarczy znaleźć je w katalogu produktów.

Przedsiębiorcy zajmujący się sprzedażą tytułów z drugiej ręki często działają tak prężnie, że posiadają pracowników objeżdżających za towarem całą Polskę. Są więc w stanie wysłać do nas przedstawiciela niezależnie od tego, gdzie mieszkamy. Oczywiście jeśli mamy duży zbiór. Część z nich pozyskuje egzemplarze, prowadząc też handel na Allegro książkami ze skupów makulatury.

Handlarze po przyjeździe mówią, że książki nie mają wartości i chcą je za darmo

Żeby rzetelnie wycenić naszą kolekcję, przedstawiciel skupu musiałby ją dokładnie obejrzeć oraz sprawdzić online ceny i dostępność tytułów. W przypadku sporego regału zajęłoby to kilka godzin.

Dlatego najczęściej po krótkiej chwili człowiek, który do nas przyjeżdża, mówi, że nasz zbiór jest bezwartościowy. I równocześnie proponuje, że może zabrać za darmo książki na swój koszt.

Wiele osób czuje się w takich sytuacjach niezręcznie. Nie chcąc narażać firmy na straty związane z dojazdem, bez namysłu się zgadzają.

To przemyślana strategia firm

Nie każdy jednak wie, że to przemyślana strategia firm. W ten sposób pozyskują za darmo towar, który dopiero później jest fachowo wyceniany. W praktyce do sprzedaży często trafiają wszystkie książki. Jeśli jest ich sporo, z jednej takiej „darowizny” skup w najgorszym przypadku zarobi na czysto kilkaset złotych. Podobny mechanizm widać też przy skupowaniu uszkodzonych książek, ich naprawie i sprzedaży na Allegro, gdzie tanio nabyte egzemplarze zyskują na wartości.

Sytuacja ta w szczegółach może się różnić. Niektórzy przedsiębiorcy proponują jakąś kwotę. Ale jest ona symboliczna, np. 100 zł za tytuły z kilku półek. Pieniądze rzędu 10-20 zł bywają natomiast oferowane za naprawdę wartościowe egzemplarze, które można z łatwością zbyć np. za 100-200 zł. Tak właśnie dzieje się przy inwestowaniu w książki z serii Biblioteka Narodowa i ich sprzedaży na Allegro.

Sprzedażą własnych książek najlepiej zająć się samemu

Prawdopodobieństwo, że przedstawiciel skupu uczciwie je wyceni, wydaje się znikome. Zadanie to jest jednak na tyle proste, że możemy wykonać je samodzielnie. W tym celu wystarczy sprawdzić ceny każdego egzemplarza na Allegro (najlepiej bazując na zakończonych ofertach sfinalizowanych sprzedażą).

Może się zdarzyć tak, że z dużego regału wytypujemy w ten sposób zaledwie kilka książek, ale wartych np. po 100 zł każda. Jednak nawet wtedy rachunek jest na naszą korzyść. Parę godzin pracy może sprawić, że odzyskamy kilkaset złotych. A tyle w wielu przypadkach nie da nam żaden skup.

Sprzedaż bez zakładania firmy

Jeśli nie handlujemy regularnie, taka wyprzedaż własnego zbioru mieści się zwykle w działalności nierejestrowanej. Warto jednak pamiętać, że prywatna sprzedaż w sieci a podatki i działalność gospodarcza to temat, w którym przekroczenie pewnych progów zmienia nasz status.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu