1. Bezprawnik -
  2. Energetyka -
  3. Oto pułapka ulgi termomodernizacyjnej, w którą wpada coraz więcej Polaków

Oto pułapka ulgi termomodernizacyjnej, w którą wpada coraz więcej Polaków

Klimatyzator z funkcją grzania brzmi jak podatkowe eldorado. Skoro urządzenie grzeje, działa w technologii pompy ciepła, jest zamontowane w domu i faktycznie obniża zużycie węgla, to wielu właścicieli domów zakłada, że wydatek można po prostu wrzucić w ulgę termomodernizacyjną. Fiskus właśnie przypomina, że to rozumowanie może się nie sprawdzić.

Joanna Świba02.06.2026 14:28
Energetyka

Podatnik ogrzewał dom pompą ciepła, ale ulgi termomodernizacyjnej nie dostał

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że chodzi o specyficzny rodzaj, może nieco na wyrost zwany pompą ciepła – a więc o urządzenia typu powietrze–powietrze, czyli w praktyce klimatyzatory z funkcją grzania. Dla wielu osób to dziś nie jest już dodatek na kilka chłodniejszych wieczorów, ale realne źródło ciepła w okresie jesienno-wiosennym, a czasem także przez znaczną część sezonu grzewczego. Tyle że z podatkowego punktu widzenia sama funkcja grzewcza może nie wystarczyć. Zasadniczo definicja „pompy ciepła” zostaje spełniona, w praktyce jednak fiskus na taką interpretację się nie zgadza.

W interpretacji indywidualnej z 10 marca 2026 r., sygn. 0115-KDIT3.4011.19.2026.3.AWO, podatnik zapytał, czy może odliczyć w ramach ulgi termomodernizacyjnej zakup i montaż pompy ciepła typu powietrze–powietrze. Na fakturze zakres usługi określono jako: „pompa ciepła powietrze-powietrze (montaż klimatyzatora)”. Podatnik argumentował, że określenie „montaż klimatyzatora” ma znaczenie handlowe, a samo urządzenie faktycznie służy do ogrzewania budynku, jest trwale zainstalowane i działa jak pompa ciepła.

Urządzenie spełniało podstawowe wymogi techniczne

Chodziło o klimatyzację, która co do zasady spełniała podstawowe wymogi. To brzmi rozsądnie. Zwłaszcza z perspektywy zwykłego właściciela domu, który nie analizuje załączników do rozporządzeń, tylko patrzy na rachunki za ogrzewanie. Skoro urządzenie pobiera energię z powietrza, grzeje pomieszczenia i pozwala ograniczyć korzystanie z pieca, to intuicyjnie mieści się w pojęciu termomodernizacji.

Urząd skarbowy bezlitosny – ulga termomodernizacyjna tylko dla wybranych

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak stanowisko podatnika za nieprawidłowe. Kluczowe okazało się nie to, czy urządzenie realnie grzeje, ale to, czy wydatek mieści się w zamkniętym katalogu wydatków objętych ulgą. Organ przypomniał przy tym fragment objaśnień podatkowych z 30 czerwca 2025 r., wskazując, że:

Nie każdy wydatek, który przyczynia się do poprawy efektywności energetycznej budynku, podlega odliczeniu w ramach ulgi termomodernizacyjnej (…). Rozporządzenie zawiera zamkniętą listę wydatków. Wydatki spoza listy nie podlegają odliczeniu w ramach ulgi termomodernizacyjnej.

To jest sedno problemu. Ulga termomodernizacyjna nie obejmuje wszystkiego, co poprawia komfort cieplny domu albo zmniejsza zużycie energii. Obejmuje tylko te wydatki, które zostały wskazane w przepisach, a te przepisy są naprawdę szczegółowe i nie pozostawiają miejsca na stosowanie wykładni rozszerzającej, czy też dowolnej interpretacji.

Pompa ciepła tak, ale niekoniecznie klimatyzator z grzaniem

Odliczeniu w ramach ulgi termomodernizacyjnej podlegają m.in. wydatki na pompę ciepła wraz z infrastrukturą niezbędną do jej funkcjonowania oraz montaż takiej pompy, pod warunkiem że jest częścią instalacji wykorzystywanej do ogrzewania pomieszczeń lub przygotowania ciepłej wody użytkowej. Tak wynika z aktualnych zasad ulgi i objaśnień Ministerstwa Finansów dotyczących form wsparcia przedsięwzięć termomodernizacyjnych. Warto przy tym pamiętać, że zmiany w uldze termomodernizacyjnej 2025 doprecyzowały, które urządzenia objęte są odliczeniem.

Problem pojawia się przy urządzeniach, które potocznie sprzedawane są jako klimatyzatory z funkcją grzania, nawet jeśli technicznie korzystają z mechanizmu pompy ciepła. W omawianej interpretacji fiskus wskazał wprost:

Wydatków ponoszonych na: zakup i montaż klimatyzatora z funkcją grzania lub klimatyzatora z wbudowaną pompą ciepła, ustawodawca nie uznał więc za możliwe do odliczenia w ramach ulgi termomodernizacyjnej.

To zdanie jest ważne, bo uderza w bardzo popularne przekonanie. W reklamach i rozmowach handlowych często słyszymy, że klimatyzator „też jest pompą ciepła”, „działa w obie strony”, „może ogrzewać dom” i „powinien wejść w ulgę”. Podatkowo to jednak może być za mało. Dla fiskusa istotne jest nie tylko to, że urządzenie grzeje, ale również to, czy mieści się w konkretnym rodzaju wydatku wskazanym w rozporządzeniu. A skoro katalog jest zamknięty, to nie można go rozszerzać tylko dlatego, że z technicznego punktu widzenia urządzenie wykonuje podobną funkcję.

To może być pułapka dla osób modernizujących dom

Ta interpretacja jest szczególnie istotna, bo dotyczy tematu bardzo powszechnego. Klimatyzatory z funkcją grzania stały się popularnym rozwiązaniem w domach jednorodzinnych. Są tańsze niż klasyczne instalacje pompy ciepła, łatwiejsze w montażu, często dobrze sprawdzają się w okresach przejściowych i pozwalają ograniczyć korzystanie z węgla, gazu albo kominka.

Właściciel domu może więc mieć poczucie, że robi dokładnie to, czego państwo od niego oczekuje: zmniejsza zapotrzebowanie na energię, odchodzi od paliw kopalnych, inwestuje w bardziej efektywne źródło ciepła. A potem przychodzi rozliczenie PIT i okazuje się, że podatkowo sprawa wcale nie jest taka oczywista.

Hasło sprzedawcy to za mało – liczy się zgodność z przepisami

Najbardziej ryzykowne są sytuacje, w których podatnik opiera się na ogólnym komunikacie sprzedawcy albo instalatora. Hasło „pompa ciepła powietrze–powietrze” może brzmieć przekonująco, ale dla ulgi termomodernizacyjnej liczy się zgodność z przepisami, faktura, charakter urządzenia, sposób montażu i to, czy wydatek da się przypisać do pozycji z katalogu. W razie wątpliwości warto rozważyć wniosek o interpretację indywidualną, który pozwala potwierdzić własną sytuację jeszcze przed dokonaniem odliczenia.

Grzeje, więc odliczam? Nie dla fiskusa!

To rozstrzygnięcie dobrze pokazuje szerszy problem z ulgami podatkowymi. Podatnicy bardzo często patrzą na cel przepisu: ma być cieplej, taniej, bardziej ekologicznie. Fiskus patrzy na konstrukcję przepisu: czy wydatek jest w katalogu, czy faktura spełnia warunki, czy inwestycja mieści się w definicji przedsięwzięcia termomodernizacyjnego, czy podatnik jest właścicielem budynku jednorodzinnego, czy nie było dofinansowania. Dodatkowych warunków przybywa zresztą również w innych obszarach – pokazuje to choćby ważny wyrok NSA w sprawie ulgi termomodernizacyjnej a budowa domu, w którym sąd stanął po stronie podatników blokowanych przez biurokrację.

Nie oznacza to, że każda pompa ciepła powietrze–powietrze automatycznie będzie poza ulgą w każdym możliwym stanie faktycznym. Interpretacja indywidualna dotyczy konkretnego podatnika i konkretnego opisu sprawy. Ale jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Zwłaszcza dla tych, którzy kupują klimatyzator z grzaniem z założeniem, że później spokojnie odliczą go od podatku.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu