1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Sprzedawca może odmówić sprzedaży towaru. Przynajmniej w kilku przypadkach

Sprzedawca może odmówić sprzedaży towaru. Przynajmniej w kilku przypadkach

Nieuzasadniona odmowa sprzedaży towaru wciąż stanowi wykroczenie. Słowo kluczowe: „nieuzasadniona". W kilku przypadkach takie uzasadnienie jak najbardziej istnieje.

Rafał Chabasiński01.09.2026 13:50
Prawo

Dwa relikty PRL-u wciąż chronią klientów przed odmową sprzedaży towaru albo wykonania usługi

Klienci wszelkiego rodzaju sklepów są chronieni przepisami kodeksu wykroczeń przed odmową sprzedaży. W przypadku usługobiorców sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Mam na myśli odpowiednio art. 135 oraz 138 przywołanej przed chwilą ustawy:

Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.

Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.

Obydwa przepisy zostały skonstruowane w ten sam sposób. Jeżeli ktoś umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży towaru albo wykonania zamówionej usługi, ten podlega karze grzywny. Nie oznacza to wcale, że przepis ten można zastosować zawsze wtedy, kiedy sprzedawca powie nam „nie".

Są trzy przypadki, kiedy sprzedawcy wolno odmówić sprzedaży

Na początek warto pokrótce wspomnieć o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 lipca 2019 r., który uznał interesującą nas część przepisu dotyczącego usług za niezgodną z ustawą zasadniczą. Chodziło o styk usług ze światem polityki i ideologii. Nie ma jednak sensu jakoś bardziej zaprzątać sobie tym wyrokiem głowy.

O wiele bardziej interesujące są dwa wspólne elementy: umyślność oraz kwestia uzasadnienia odmowy. W pierwszym przypadku sprawa jest jasna. Obydwu wykroczeń można się dopuścić jedynie umyślnie. Tym samym, jeśli sprzedawca jest święcie przekonany, że jego postępowanie jest w pełni uzasadnione, to wykroczenia nie popełnia. Wynika to z treści art. 7 § 2 kodeksu wykroczeń:

Nie popełnia wykroczenia umyślnego, kto pozostaje w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego.

Jeżeli sklep nie ma towaru na stanie, to nie musi go sprzedawać

Co w takim razie może stanowić uzasadnienie odmowy sprzedaży? Zaryzykowałbym stwierdzenie, że będziemy się poruszać w obrębie trzech kategorii: niemożność wywiązania się z umowy, ochrona interesów sprzedawcy oraz realizacja przepisów prawa.

Niemożność wywiązania się z umowy zachodzi przede wszystkim wtedy, kiedy sprzedawca niby ma dany towar w ofercie, ale w danym momencie nie ma go na stanie. Najczęściej następuje to wtedy, kiedy towar został już wykupiony przez innych klientów.

W grę wchodzą także różne zdarzenia losowe: magazyn się spalił, firmowy system sprzedażowy się wysypał, klient może skorzystać wyłącznie z tej jednej formy płatności, która akurat w danym momencie nie działa w sklepie. Jeżeli sprzedawca nie jest w stanie sprzedać nam towaru, to dysponuje uzasadnieniem odmowy obsługi klienta.

Nie trzeba obsługiwać klienta obrażającego personel sklepu

Ochrona interesów sprzedawcy to dość ciekawe zagadnienie. Z jednej strony chodzi o wszelkiego rodzaju nieuczciwych klientów. W grę wchodzi na przykład nieodbieranie przesyłek pobraniowych bez formalnego odstąpienia od umowy, wyłudzanie zwrotów czy szantażowanie sprzedawcy opiniami w internecie.

Chyba najgorszą możliwą zniewagą w handlowej praktyce okazuje się zastosowanie procedury chargeback na karcie kredytowej. Cofnięcie zapłaty za towar praktycznie zawsze kończy się zdobyciem bana w serwisie sprzedażowym i zaszczytnym miejscem na „czarnej liście" nieobsługiwanych klientów.

Kupujący może się też okazać awanturującym się prostakiem. Tutaj najlepszym praktycznym przykładem są ci wszyscy troglodyci, którzy uznali, że mogą tak po prostu wyzywać sprzedawców pochodzących z Ukrainy. W takich sytuacjach wyrzucenie awanturującego się klienta ze sklepu jest w pełni dopuszczalne. Oczywiście pójście o krok dalej i demolowanie sklepu lub użycie przemocy wobec personelu również stanowi bezsprzeczne uzasadnienie odmowy sprzedaży.

Do tej samej kategorii możemy zaliczyć przypadki emocjonalnego stosunku sprzedawcy do towaru i niechęci do oddania go w „złe ręce". Niedawno Aleksandra Smusza opisywała na Bezprawniku przypadek w pełni legalnej odmowy transakcji na OLX, do jakiej doszło między sprzedającą a handlarzem książkami.

Jeżeli prawo zabrania sprzedaży towaru w określonych okolicznościach, to odmowa staje się obowiązkiem

Sprzedawca może również odmówić sprzedaży wtedy, kiedy zakazuje mu tego jakiś inny przepis prawa. Trudno o lepsze studium przypadku niż zakaz sprzedaży nieletnim napojów alkoholowych. Wynika on z art. 15 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:

Zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych:

W przypadku wątpliwości co do pełnoletności nabywcy sprzedający lub podający napoje alkoholowe uprawniony jest do żądania okazania dokumentu stwierdzającego wiek nabywcy.

Choćby i sprzedawca chciał, to nie wolno mu tego zrobić w przypadku osób wskazanych w zacytowanym wyżej przepisie. W przeciwnym wypadku popełnia zupełnie inne wykroczenie, tym razem z art. 43 ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Jeżeli sprzeda alkohol nieletnim, to popełnia przestępstwo z art. 208 kodeksu karnego.

Błędne przekonanie co do istnienia uzasadnienia chroni przed karą

Co z przypadkiem piwa 0,0%? W tym przypadku nic nie stoi na przeszkodzie, by takie piwo bezalkoholowe sprzedać nieletniemu. Interesująca jest jednak opinia Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Od lat przekonuje ona, że zakazu może i nie ma, ale sprzedawcy powinni się kierować względami wychowawczymi i społecznymi. Nie jest to może uzasadnienie odmowy sprzedaży, ale może stanowić przesłankę do opisanego wyżej wykluczenia umyślności wykroczenia. W końcu mamy do czynienia z poważną państwową instytucją. Rezultat będzie zasadniczo taki sam — brak kary.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover