- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Poprosił brata o pilnowanie mieszkania. Wystawił je na OLX za 1000 zł, a lokator miał spać w kuchni
Poprosił brata o pilnowanie mieszkania. Wystawił je na OLX za 1000 zł, a lokator miał spać w kuchni
Wyobraźcie sobie, że ktoś z waszych bliskich wyjeżdża na dłużej do pracy za granicę i prosi was o zajęcie się jego mieszkaniem, gdyż nie chce go wynajmować. Niektórzy traktują taką sytuację jako okazję do zarobku. Umieszczają ogłoszenia na OLX z niską ceną, np. 1000 zł przy rynkowej stawce rzędu 2000 zł. Dopiero w rozmowie telefonicznej lub podczas spotkania mówią o specyficznych zasadach wynajmu.
Kawalerka do wynajęcia, ale bez pokoju, w którym są osobiste rzeczy właściciela
To, że naciągacze grasują na OLX, wiadomo nie od dziś. Jakiś czas temu widziałam tam ogłoszenie dotyczące wynajmu 1-pokojowego mieszkania w Rzeszowie za zaledwie 1000 zł. W ofercie była mowa o tym, że opłaty administracyjne reguluje właściciel, a do odstępnego należy doliczyć tylko rachunki za prąd i gaz.
Biorąc pod uwagę, że wynajęcie takiego lokum w tym mieście kosztuje zwykle ok. 2000 zł, postanowiłam zadzwonić na podany w ogłoszeniu numer i zapytać o szczegóły. Jak się dowiedziałam, umieścił je mężczyzna, którego brat wyjechał na bliżej nieokreślony czas do pracy za granicę.
Znacznie niższa cena wynikała z tego, że oferta dotyczyła nie tyle wynajęcia całego mieszkania, ile przedpokoju, kuchni ze wstawionym do niej łóżkiem i łazienki. Natomiast sypialnia z prywatnymi rzeczami właściciela była zamknięta na klucz.
Niska cena miała rekompensować perspektywę szybkiej wyprowadzki w razie powrotu właściciela
Zapytałam ogłoszeniodawcę o to, czy ma zgodę członka rodziny na wynajęcie lokum. Ustosunkował się do tego wymijająco, co sugerowało, że próbował to zrobić, nie posiadając do niego tytułu prawnego ani pełnomocnictwa.
Na ten stan rzeczy wskazywał też fakt, że mężczyzna wyraźnie zaznaczył, iż nie chce podpisywać żadnych dokumentów – ustna umowa wynajmu mieszkania miała mu w zupełności wystarczyć. Dodał również, że w razie powrotu brata zza granicy lokator będzie musiał się szybko wyprowadzić.
Próba nielegalnego wynajęcia mieszkania pod nieobecność właściciela
Opisane ogłoszenie stanowi przejaw szerszego zjawiska na rynku najmu. Właściciele mieszkań, w obawie przed tym, że trafią im się lokatorzy niepłacący za mieszkania, często nie chcą na nich zarabiać pod swoją nieobecność. Robią tak, mimo że umowa najmu okazjonalnego najlepiej chroni właściciela mieszkania i wyraźnie ogranicza to ryzyko.
Proszą więc bliskich o zaopiekowanie się ich nieruchomością. Niestety, niektórzy mimo to usiłują ją nielegalnie wynająć na własną rękę. Tworzy to paradoks: osoba mająca dbać o lokum naraża właściciela na niebezpieczeństwo dla szybkiego zysku.
Co grozi za wynajmowanie lokalu bez zgody właściciela?
Wynikających z tego konsekwencji jest tak dużo, że można by im poświęcić oddzielny artykuł. Dość wspomnieć, że właściciel ma prawo żądać od najemcy natychmiastowego opuszczenia lokalu.
Jego bliski zaś, któremu powierzył on mienie, może odpowiadać za swój czyn na podstawie licznych zarzutów, jak oszustwo, naruszenie miru domowego czy przywłaszczenie.
W praktyce jednak niewiele osób ponosi odpowiedzialność z tego tytułu. Tylko nieliczni dążą bowiem do ukarania członków rodziny, którzy nadużyli ich zaufania. Stąd największą konsekwencją takich sytuacji jest zniszczenie relacji – niekiedy na zawsze.










