- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Dzięki tej aplikacji można wezwać sprawdzonego fachowca. I to na już
Dzięki tej aplikacji można wezwać sprawdzonego fachowca. I to na już
Rynek usług fachowców wykonujących drobne naprawy przez lata nie był w Polsce zagospodarowany. Wynika to z tego, że gros z nich chce wykonywać większe prace. I nie jest zainteresowana zadaniami zajmującymi niewiele czasu. Lukę tę na rynku usług złotych rączek z powodzeniem wykorzystali twórcy aplikacji Usterka.

Fachowcy zwykle nie chcą wykonywać drobnych napraw
Artykuł ten nie stanowi, rzecz jasna, tekstu sponsorowanego. Zatem na ofertę tej firmy spojrzymy krytycznie. Plusy będą jednak tutaj zdecydowanie przeważać.
Z pewnością osoby odpowiadające za to przedsięwzięcie zauważyły trudną do spełnienia potrzebę wielu Polaków. Mianowicie fachowcy często przychodzą do nas niechętnie.
A jeśli już gotowi są się pojawić, to celują w wykonanie jak największej liczby prac. Najlepiej, gdy w grę wchodzi spory remont.
Specjaliści nie doceniają dochodów z pilnych do wykonania usług
Można jednak zaryzykować stwierdzenie, że jako grupa zawodowa tacy specjaliści popełniają poważny błąd. W wielu specjalizacjach da się sporo zarobić właśnie wtedy, gdy jesteśmy w pogotowiu i celujemy klientów, którzy nagle napotkali jakiś problem.
Sporo liczą sobie za lekcje np. korepetytorzy skłonni przyjechać do ucznia jeszcze tego samego dnia. Podobnie jest np. z ceniącymi się redaktorami językowymi prac dyplomowych, które natychmiast muszą zostać złożone w dziekanacie.
Przyspieszony tryb ich usług może oznaczać wyższą cenę np. o 100%. Analogicznie sprawy mają się w przypadku domowych awarii. Gdy nagle zepsuje się nam pralka albo nie możemy wejść do mieszkania z powodu zepsutego zamku, jesteśmy w stanie sporo zapłacić za pomoc.
Trudno mieć kontakt do wielu różnych fachowców
Chcąc otrzymać w takiej sytuacji wsparcie sprawdzonego fachowca, musielibyśmy mieć kontakt przynajmniej do kilku osób. A więc m.in. do hydraulika, elektryka, budowlańca, ślusarza itd. Mało kto jest w takiej sytuacji.
I właśnie ten problem rozwiązali twórcy Usterki. Współpracują oni z licznymi fachowcami z całego kraju. Ich usługi zamawia się przez aplikację. Założenie firmy jest takie, że wsparcie powinno nadejść jeszcze tego samego dnia lub nazajutrz.
Oferta Usterki rozwiązuje wszystkie problemy klientów
Serwis ściśle wpisał się ze swoją ofertą w zapotrzebowania klientów. Jego twórcy rozwiązali wszystkie problemy pojawiające się podczas wizyt w naszych domach anonimowych fachowców ogłaszających się w Internecie.
Na usługi jest zatem gwarancja. Wizytę można bezpłatnie odwołać lub zmienić jej termin. Przyjmowane są także płatności elektroniczne. Usługi fachowców obejmuje ubezpieczenie i mają oni wszystkie niezbędne uprawnienia (w przypadku prac, przy których jest to wymagane).
Cena usługi wydaje się uczciwa
Główny minus oferty Usterki stanowi jej cena. W przypadku typowych usług za wizytę fachowca zapłacimy ok. 200-300 zł. To, co zlecimy danemu specjaliście, nie ma przy tym większego znaczenia.
Gdy usunięcie danej usterki zajmuje sporo czasu, raczej nikt nie powinien mieć zastrzeżeń do takich stawek. Ale tyle zapłacimy również wtedy, gdy fachowiec rozwiąże nasz problem błyskawicznie.
Wydaje się jednak, że nawet w takiej sytuacji wskazana cena jest uczciwa. Przede wszystkim specjalista musi do nas dojechać i jest to wliczone w koszty.
Poza tym mowa tutaj nie o fuchach, a o zadaniach wykonywanych przez firmę, której współpracownicy otrzymują opodatkowane wynagrodzenie. Ściślej rzecz biorąc, wygląda to tak, że z reguły mają albo działalność gospodarczą, albo etat u innego pracodawcy.
W takich przypadkach Usterka nie musi płacić współpracownikom składek ZUS, więc optymalizuje w ten sposób koszty. Jeśli ktoś nie ma ani jednego, ani drugiego, zatrudnienie również jest możliwe.
Ale wówczas wynagrodzenie musi być w pełni oskładkowane i fachowcom najczęściej się to nie opłaca. Choć do opisanej formy pracy można mieć pewne zastrzeżenia, trzeba przyznać, że nawet takie rozwiązanie w branży nie jest standardem. Często operuje się w niej wyłącznie gotówką i wynagrodzenia nie wypłaca się oficjalnie w żadnej formie.
Jako klienci Usterki mamy m.in. gwarancję, ubezpieczenie, a osoba, która do nas przychodzi, nie jest anonimowa. Właściwie niczym więc nie ryzykujemy – w przeciwieństwie fachowców z Usterki, którzy muszą wziąć na siebie to, że dana praca zejdzie im parę godzin i okaże się mało opłacalna.

„Bez nagłośnienia sprawy dalej byłbym ignorowany". Klient Media Expert nie odpuszcza po zwrocie 388 zł
07.05.2026 17:17, Mariusz Lewandowski
07.05.2026 16:11, Piotr Janus
07.05.2026 15:19, Marcin Szermański
07.05.2026 14:32, Piotr Janus

Nie zawsze celebryta będzie płacić kosmiczne alimenty. Dla syna Rutkowskiego zasądzono jedynie 3 tys. zł
07.05.2026 13:48, Aleksandra Smusz
07.05.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 12:22, Aleksandra Smusz
07.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 10:48, Mateusz Krakowski
07.05.2026 10:01, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 9:27, Marcin Szermański
07.05.2026 8:41, Mateusz Krakowski
07.05.2026 7:44, Piotr Janus
07.05.2026 6:52, Aleksandra Smusz
06.05.2026 16:02, Marcin Szermański
06.05.2026 15:16, Piotr Janus
06.05.2026 14:33, Joanna Świba
06.05.2026 13:47, Aleksandra Smusz
06.05.2026 13:01, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 12:16, Rafał Chabasiński
06.05.2026 11:30, Mateusz Krakowski
06.05.2026 10:43, Aleksandra Smusz
06.05.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 9:12, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 8:24, Aleksandra Smusz
06.05.2026 7:45, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 21:11, Rafał Chabasiński
05.05.2026 16:12, Piotr Janus



























