1. Bezprawnik -
  2. Społeczeństwo -
  3. Psów w Polsce jest więcej niż dzieci. Branża pet food zaciera ręce, a liczby oszałamiają

Psów w Polsce jest więcej niż dzieci. Branża pet food zaciera ręce, a liczby oszałamiają

Polska należy do krajów z największą liczbą zwierząt domowych w Europie. Szacuje się, że psy ma 49% gospodarstw domowych, a liczba samych psów sięga nawet 7–8 mln. Koty są jeszcze liczniejsze – w polskich domach żyje ich ok. 8–9 mln. Łącznie oznacza to, że większość gospodarstw domowych ma przynajmniej jedno zwierzę. Populacja psów w Polsce przewyższa liczbę dzieci (osób w wieku 0–18 lat), których jest ok. 6,6–7,2 mln. To ogromna baza konsumentów dla branży pet food. I choć rynek usług oraz towarów dla zwierząt rośnie dynamicznie, jego potencjał wciąż nie jest w pełni wykorzystany.

Rynek pet food wart miliardy złotych i jego dynamiczny wzrost

Wartość samego rynku karmy dla psów i kotów wyniosła w 2025 r. ponad 4,7 mld zł, a w szerszym ujęciu (z przysmakami i produktami dodatkowymi) zbliża się do 5 mld zł rocznie. Jeszcze ważniejsze są prognozy. Cały rynek produktów dla zwierząt (karmy, akcesoria, usługi) może osiągnąć nawet ok. 13 mld zł do 2029 r., rosnąc o około jedną trzecią. Cały sektor rozwija się szybciej niż wiele innych kategorii FMCG w ostatnich latach – nawet w tempie ok. 14% rocznie – i już w tej chwili jest w top 15 tej kategorii.

Humanizacja zwierząt zmienia rynek

Za tym wzrostem nie stoi wyłącznie liczba zwierząt, ale przede wszystkim zmiany społeczne. Coraz częściej mówi się o „humanizacji" zwierząt – traktowaniu ich jak członków rodziny. Zjawisko to powoduje konkretne skutki ekonomiczne, które przejawiają się między innymi w tym, że właściciele kupują produkty premium i specjalistyczne, częściej korzystają z usług weterynaryjnych i pielęgnacyjnych oraz są skłonni wydawać więcej na komfort i zdrowie pupila. Eksperci wskazują wręcz, że zwierzęta zaczynają pełnić rolę „substytutu dziecka" w części gospodarstw domowych. Szczególnie dostrzegalne to jest w miastach i wśród młodszego pokolenia. Nic dziwnego, skoro luka dzietności w Polsce należy do najwyższych w Europie, a jednocześnie rośnie liczba osób, które przelewają rodzicielskie emocje na czworonogi.

Liczebność zwierząt a życie w bloku

Tak duża populacja pupili rodzi też pytania praktyczne i prawne – choćby o to, ile zwierząt można trzymać w mieszkaniu, zanim zaczną one przeszkadzać sąsiadom. To pokazuje, że pet boom przekłada się nie tylko na sprzedaż karmy, ale i na codzienne relacje sąsiedzkie.

Ukryty potencjał rynku karmy

Kluczowy element dla branży i jednocześnie szansa dla producentów tkwi w nawykach żywieniowych właścicieli. Szacuje się, że nawet połowa kalorii spożywanych przez psy i koty pochodzi z jedzenia przeznaczonego dla ludzi. Oznacza to, że ogromna część „żywienia zwierząt" w ogóle nie trafia do statystyk sprzedaży karmy. Resztki ze stołu, gotowanie dla psa czy kota, a nawet dzielenie się produktami „z lodówki" to wciąż codzienność w wielu domach. W praktyce ogromna część rynku w ogóle nie jest jeszcze zagospodarowana przez producentów. Gdyby choć część tego „nieformalnego żywienia" została zastąpiona gotową karmą, wartość rynku mogłaby wzrosnąć skokowo bez zwiększania liczby zwierząt.

E-commerce i specjalizacja w nowoczesnym rynku pet food

Zmienia się także sposób kupowania. Internet odpowiada już za blisko 20% sprzedaży karmy w Polsce, a jego znaczenie rośnie. Jednocześnie rozwijają się nowe segmenty – karmy funkcjonalne i weterynaryjne, przysmaki, produkty premium oraz „naturalne".

Pokazuje to, że rynek nie tylko rośnie, ale też się profesjonalizuje i segmentuje.

Konsument 3.0 – nowy typ klienta na rynku zoologicznym

Coraz większe znaczenie ma tzw. konsument 3.0 – świadomy, wymagający i kierujący się wartościami, a nie tylko ceną. W kontekście rynku pet food oznacza to, że właściciele zwierząt:

  • czytają składy i analizują jakość produktów,
  • szukają karm „naturalnych", bez zbędnych dodatków,
  • zwracają uwagę na pochodzenie surowców i etykę produkcji,
  • są otwarci na innowacje (np. karmy funkcjonalne czy ekologiczne).

Ten rodzaj klienta jest całkowicie inny niż jeszcze dekadę temu – mniej lojalny wobec marki, ale bardziej świadomy i skłonny zapłacić za jakość. Konsument ten zainteresowany jest nie tylko „jedzeniem" dla swojego psa czy kota, ale znacznie szerszym zakresem usług, takich jak choćby ubezpieczenie psa i kota czy szeroko pojęta opieka. Sam rynek polis dla pupili rośnie zresztą w błyskawicznym tempie, a ubezpieczenie zwierzęcia przestało już być postrzegane jako fanaberia. Zatem w nieodległej przyszłości można się spodziewać, że firmy z branży zaoferują kompleksowe rozwiązania na każdym etapie „zwierzęcego rodzicielstwa".

Perspektywy: rynek napędzany stylem życia

W najbliższych latach rynek pet food będzie rósł dzięki trzem głównym czynnikom: dalszej humanizacji zwierząt, zmianom demograficznym (więcej singli i par bez dzieci) oraz stopniowemu odchodzeniu od karmienia „resztkami". Ostatni element może być kluczowy, gdyż oznacza, że największy wzrost nie musi wynikać z większej liczby psów i kotów, lecz z tego, jak są karmione i jak są traktowane.

Branża pet food przestaje być zwykłym segmentem spożywczym – staje się częścią szerszej gospodarki opartej na emocjach i stylu życia. A skoro w Polsce żyje kilkanaście milionów zwierząt, miasta, które się kurczą, są coraz liczniejsze, a połowa diety naszych pupili wciąż pozostaje poza rynkiem – potencjał tego sektora jest wciąż daleki od wyczerpania.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi