- Bezprawnik -
- Edukacja -
- „Państwa szept mi przeszkadza”. Maturzysta ma prawo uciszyć komisję i nic mu za to nie grozi
„Państwa szept mi przeszkadza”. Maturzysta ma prawo uciszyć komisję i nic mu za to nie grozi
Nauczyciele nadzorujący pisemną maturę z biegiem kolejnych godzin czasami czują się znudzeni. Ponieważ nie mogą wnosić ze sobą książek ani smartfonów, zdarza się, że zaczynają wtedy ze sobą rozmawiać. Nawet jeśli robią to szeptem, przeszkadzają zdającym w wypełnianiu arkuszy. Na takie sytuacje trzeba natychmiast reagować.

Najpierw cisza, później coraz głośniejsze szepty na sali
Gdy maturzyści rozpoczynają pisemne egzaminy, początkowo wszystko zwykle odbywa się zgodnie z procedurami. W sali panuje wówczas bezbrzeżna cisza.
Problem może pojawić się w połowie egzaminu, w jego ostatniej godzinie, a zwłaszcza na samym finiszu. Bliżej końca egzaminu części zdających zazwyczaj już nie ma i liczba piszących osób coraz bardziej się zmniejsza. Członkowie komisji niejednokrotnie czują wówczas, że atmosfera się rozluźnia, i ucinają sobie beztroskie pogawędki.
Nierzadko wychodzą przy tym z błędnego założenia, że ich cicha lub szeptana rozmowa nikomu nie przeszkadza.
Jak reagować na nieprawidłowości na maturze ze strony komisji?
Zgłoszenie zastrzeżeń podczas egzaminu
Najlepiej zgłosić zastrzeżenia od razu, podnosząc rękę. Wówczas członek komisji ma obowiązek podejść do zdającego. Krótki komunikat ujęty w słowach „przepraszam, proszę nie rozmawiać, państwa szept przeszkadza mi w pisaniu” powinien rozwiązać problem.
Wielu młodych ludzi obawia się zwracania uwagi pedagogom na niestosowne praktyki. W końcu taka sytuacja jest z ich perspektywy nietypowa.
Konsekwencje braku odwagi cywilnej mogą jednak być opłakane. Cichy dźwięk w wielkiej i niemal pustej sali okazuje się bowiem bardzo irytujący (nie tylko dla osób cierpiących na nadwrażliwość na hałas). A tego rodzaju rozpraszacz może negatywnie wpłynąć na wynik egzaminu.
Obowiązki zespołu nadzorującego
Nauczycielom nie wolno przeszkadzać uczniom w rozwiązywaniu arkuszy. Otrzymują oni jasne wytyczne dotyczące konieczności zachowania ciszy. Mało tego — są w sali po to, by dopilnować samodzielności zdawania egzaminu i eliminować wszelkie zakłócenia. Tak jak nauczyciel nie może wyrzucić ucznia z klasy bez podstawy prawnej, tak samo nie ma prawa zakłócać przebiegu matury.
Kiedy zwrócenie uwagi pedagogom na ich zachowanie nie przyniesie odpowiedniego skutku, maturzysta może żądać wpisania informacji o uchybieniach do protokołu (i złożyć skargę do OKE w ciągu 2 dni roboczych).
Z dokumentem tym zawsze zapoznaje się Okręgowa Komisja Egzaminacyjna oraz dyrektor szkoły. Ten ostatni ma prawo wyciągnąć wobec zespołu nadzorującego konsekwencje służbowe.
W przypadku poważniejszych zakłóceń maturzysta może wnosić o unieważnienie egzaminu maturalnego i zdawać go po raz kolejny w dodatkowym terminie w czerwcu. To rozwiązanie stosowane także w innych przypadkach poważnych nieprawidłowości na maturze.
Zgłaszający zastrzeżenia uczeń niczym nie ryzykuje
Podchodzący do matury młody człowiek jest absolwentem szkoły, więc za walkę o swoje prawa nie może zostać w żaden sposób ukarany. Ponadto nauczyciele z jego szkoły nigdy nie oceniają pisemnych egzaminów.
Ogromne ryzyko spoczywa natomiast na rozmawiających pedagogach. W zależności od sytuacji grozi im upomnienie, nagana, komisje dyscyplinarne, odebranie dodatków, a nade wszystko zła opinia dyrektora — która może realnie wpłynąć na ich pensję i dalszą ścieżkę zawodową.
15.05.2026 16:31, Marek Śmigielski

„Wychowałem cię, więc mi się należy". Czy rodzice mogą żądać od dorosłego dziecka zwrotu za lata wychowania?
15.05.2026 15:43, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 15:01, Marek Śmigielski
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba


























