1. Home -
  2. Firma -
  3. Pod petycją w obronie podatku liniowego podpisało się dotąd 40 tys. osób i 300 organizacji

Pod petycją w obronie podatku liniowego podpisało się dotąd 40 tys. osób i 300 organizacji

Zbiórkę podpisów pod petycją w obronie podatku linowego zorganizował Rzecznik Małej i Średniej Przedsiębiorczości. Po co psuć coś co dobrze działa - pyta Adam Abramowicz. Dowodem są stale rosnące wpływy z tego podatku. W ciągu 5 lat o 100 procent. Nie psujcie podatku liniowego.

Nie psujcie podatku liniowego

Płacący podatek linowy mają poczucie, że stali się największymi ofiarami zmian, jakie mają być wprowadzone w ramach Polskiego Ładu. Choć trzeba przyznać, że konkurencja o palmę pierwszeństwa jest tu duża. A po stronie ofiar tłok coraz większy. Rząd zapowiedział zmiany w podatku liniowym, tłumacząc je sprawiedliwością społeczną. "Nie może być tak, że szef płaci mniejszy podatek niż pracownik" uzasadniano. A u nas, jak się już coś ostatnio podnosi (na przykład mandaty czy grzywny) to z przytupem.

Zostawcie go w spokoju

Z ostatnich danych wynika, że podatkiem linowym rozlicza się w około 700 tys. firm. Adam Abramowicz uważa, że Polski Ład będzie realizowany kosztem ich i kosztem reszty przedsiębiorców. Jego zdaniem wprowadzony 20 lat temu podatek liniowy przyczynił się do szybkiego rozwoju ekonomicznego Polski.

Premierze doceń pracę

Liniówka przyczyniła się do ograniczenia szarej strefy, którą napędzą proponowane przez rząd zmiany. Ilu przedsiębiorców będzie w stanie udźwignąć 50 procentowy wzrost obciążeń? Premier Mazowiecki powinien się zastanowić czy wypalając gorącym żelazem przedsiębiorczość będzie miał na benefity dla tych, którym tak rozumianą sprawiedliwość społeczną wykuwa. O ludziach przedsiębiorczych chyba już dawno nie padło tyle złych słów, jak przy okazji zmian wprowadzanych Polskim Ładem. Nic tylko zarabiają i z nikim się nie dzielą.  Nie dają na drogi ani na służbę zdrowia. Za to rząd tylko daje. Zarabiasz najniższą pensję rząd "da" Ci większą. "Da" też 500 plus i 300 plus i 13 emeryturę.

Rząd niczego nie daje. Nie ma swoich pieniędzy. Dzieli to co ściągnie z podatków. A podatki ma dzięki przedsiębiorcom. Bo żeby ktoś był pracownikiem i zapłacił podatek, to musi mieć gdzie pracować. Przy okazji warto przypomnieć jakim rząd jest pracodawcą. Jak dobrze płaci budżetówce. Jak nie wypycha ludzi na umowy "śmieciowe" korzystając z outsourcingu usług . Wreszcie, jeśli własna firma, to sam miód, to czym wytłumaczyć ponad 143 tys. wniosków złożonych w pierwszym półroczu o zawieszenie działalności gospodarczej? Smutny i szkodliwy jest zohydzający ciężko pracujących ludzi przekaz tego rządu. To wszystko już było. Nazywało się socjalizm i jak się skończyło?

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi