- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Vinted dla przedsiębiorców. Jeśli do tego dojdzie, trudno będzie sprzedać własne, używane rzeczy
Vinted dla przedsiębiorców. Jeśli do tego dojdzie, trudno będzie sprzedać własne, używane rzeczy
Na platformie Vinted w Polsce obecnie oferować swoje przedmioty mogą tylko użytkownicy prywatni. Nie każdy jednak wie, że za granicą wygląda to inaczej.

Na Zachodzie na Vinted istotną rolę odgrywają firmy i tak może być też u nas
Jak podaje serwis Interia Biznes, wśród polskich sprzedawców na Vinted coraz częściej pojawiają się obawy dotyczące tego, że platforma ta będzie w naszym kraju otwarta także dla przedsiębiorców.
Firma nie potwierdza tego, że planuje uruchomić tę funkcjonalność. Faktem jest jednak, że w niektórych krajach europejskich, jak np. Francja czy Włochy, standardową platformę Vinted uzupełnia jej wersja Pro.
Mogą z niej korzystać wyłącznie przedsiębiorcy. W praktyce prowadzi to do zjawiska podobnego, z jakim mamy obecnie do czynienia na Allegro. W serwisie tym handlują głównie firmy, a prywatni użytkownicy są marginalizowani.
Zgodnie z doniesieniami portalu Interia Biznes może być tak, że na Vinted Pro uda się zarejestrować wybranym osobom z Polski, posiadającym status przedsiębiorców. Wynika to z tego, że przed uruchomieniem platformy w pełnej funkcjonalności zawsze prowadzone są testy.
Vinted Pro może wyeliminować szarą strefę, ale też zniszczyć prywatnych użytkowników
Zdania na temat Vinted Pro są podzielone. Prywatni sprzedawcy obawiają się tego, że serwis zostanie zalany tanią chińszczyzną, co uniemożliwi im pozbycie się zbędnych, używanych rzeczy. Przedsiębiorcy z kolei uważają, że wyeliminuje to szarą strefę.
W branży e-commerce sporo mówi się bowiem o tym, że niektóre konta prywatne na Vinted mogą prowadzić firmy, wypracowujące w ten sposób nieoficjalnie dodatkowe dochody. Gdy w danym kraju działa wersja serwisu dla profesjonalistów, jest to utrudnione.
Kiedy sprzedają oni dużo przedmiotów, zdarza się, że otrzymują wiadomość o tym, że muszą korzystać z konta dla przedsiębiorców. W przeciwnym przypadku może ono zostać np. czasowo zablokowane. Nie wiadomo, jak w szczegółach wyglądałoby to w Polsce.
Niewątpliwie jednak gdyby została u nas uruchomiona platforma Vinted Pro, zgodnie z obowiązującym prawem firmy musiałyby akceptować zwrot produktów. Oczywiście w przypadku towarów, które podlegają takim przepisom.
Użytkownicy prywatni nigdzie nie mogą się czuć pewnie
Wiele serwisów z artykułami z drugiej ręki wcześniej czy później staje się otwartych dla firm, co sprawia, że trudno na nich zbyć własne, niepotrzebne rzeczy. W przypadku Vinted stanowi to jednak osobliwość.
Nazwa serwisu stanowi bowiem neologizm utworzony od angielskiego słowa „vintage”, oznaczającego towary z wcześniejszych dekad, mające niebanalny styl i wysoką jakość.
Gdyby na platformie tej mogli u nas handlować sprzedawcy posiadający w swojej ofercie np. tanią odzież z Chin, z punktu widzenia logiki byłoby to sprzeczne z jej pierwotną koncepcją. Na Zachodzie jednak tak właśnie się dzieje.
31.05.2026 20:36, Edyta Wara-Wąsowska
31.05.2026 15:03, Filip Dąbrowski
31.05.2026 13:33, Jakub Bilski
31.05.2026 13:33, Marcin Szermański
31.05.2026 13:26, Joanna Świba
31.05.2026 11:36, Marcin Szermański
31.05.2026 10:28, Mateusz Krakowski
31.05.2026 9:11, Rafał Chabasiński
31.05.2026 8:31, Piotr Janus
31.05.2026 8:05, Aleksandra Smusz
31.05.2026 8:02, Rafał Chabasiński
31.05.2026 7:45, Rafał Chabasiński
31.05.2026 6:28, Rafał Chabasiński
30.05.2026 20:14, Rafał Chabasiński
30.05.2026 13:15, Miłosz Magrzyk
30.05.2026 11:27, Piotr Janus
30.05.2026 11:11, Rafał Chabasiński
30.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński

Minimalna temperatura w szkole jest, maksymalnej nie ma. Tak prawo zostawia dzieci w 30-stopniowych klasach
30.05.2026 9:23, Piotr Janus
30.05.2026 8:25, Piotr Janus
30.05.2026 7:33, Mariusz Lewandowski
30.05.2026 7:17, Jakub Bilski
30.05.2026 6:39, Rafał Chabasiński
30.05.2026 2:34, Mariusz Lewandowski




























