1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Bał się podatku katastralnego. Przez kłamstwo sprzed lat dziś nie może sprzedać mieszkania

Bał się podatku katastralnego. Przez kłamstwo sprzed lat dziś nie może sprzedać mieszkania

O możliwości wprowadzenia podatku katastralnego mówiono w Polsce już w latach 90. Niektórzy bali się go tak bardzo, że fałszowali metraż nieruchomości. A teraz mają poważny problem.

Deklaracja właściciela, że 40-metrowe mieszkanie ma 20 metrów

Wojciech (imię zmienione) podzielił się ze mną swoim zmartwieniem. Jest on właścicielem 40-metrowego mieszkania w kamienicy. Kupił je w latach 90. jako udział ze wskazaniem na konkretny lokal. Nieco później mieszkanie zostało wyodrębnione i udało się założyć dla niego księgę wieczystą.

Ponieważ wiele osób jeździło wówczas z naszego kraju do pracy za granicę i opowiadało o życiu na emigracji, już wtedy sporo Polaków obawiało się podatku katastralnego.

Należał do nich również Wojciech. Z tego powodu na etapie ustanawiania samodzielności lokalu zaniżył on jego metraż o połowę.

Kierował się tym, że w przypadku wprowadzenia podatku katastralnego, np. w wysokości 1% wartości nieruchomości rocznie, jego mieszkanie będzie niżej wycenione, dzięki czemu zapłaci mniej.

Pod koniec lat 90. zafałszowanie metrażu w przedstawionych okolicznościach było łatwe. Wystarczyło przedłożyć projekt z takimi danymi, podpisany przez odpowiedniego specjalistę. Ich poprawność nie była fizycznie sprawdzana.

Nikt nie chce kupić mieszkania z metrażem zaniżonym o połowę

Do dnia dzisiejszego kataster nie został wprowadzony. Właściciele mieszkań oraz domów płacą jedynie podatek od nieruchomości, ale zazwyczaj ma on znikomą wysokość i nie wynosi więcej niż 100 zł rocznie.

Można więc powiedzieć, że Wojciech niczego nie zyskał, kłamiąc w sprawie powierzchni swojego mieszkania. Za to ma spory problem.

Chciałby bowiem sprzedać lokal i przeprowadzić się do domu odziedziczonego po rodzicach. Ale nikt nie chce kupić za cenę rynkową nieruchomości z mocno zakłamanym metrażem. Żaden bank nie jest też skłonny udzielić kredytu hipotecznego na mieszkanie z takim problemem.

Naprawa błędu jest bardzo kosztowna

Korekta metrażu mieszkania w budynku wielorodzinnym wymaga zmiany udziałów wszystkich właścicieli. To skomplikowana prawnie procedura. Aby ją przeprowadzić, 100% sąsiadów musiałoby się na nią zgodzić.

Niezbędna jest forma aktu notarialnego. Wszyscy właściciele musieliby zatem osobiście stawić się u notariusza (lub przez pełnomocników). W przypadku, gdy grono sąsiadów stanowi kilkadziesiąt osób, w tym sporo z nich jest starszymi ludźmi, staje się to niezwykle trudne do zorganizowania.

Oczywiście Wojciech musiałby także uregulować zaległości u zarządcy z tytułu opłacania zaniżonego czynszu.

Zmniejszanie metrażu nieruchomości motywowane podatkiem katastralnym stanowi bardzo zły pomysł

Choć chyba wszyscy chcielibyśmy uniknąć nowej i potencjalnie wysokiej daniny, tego rodzaju manewry zawsze przynoszą więcej szkód niż pożytku. Rażąco zaniżony metraż mieszkania czy domu stanowi wadę prawną, którą niełatwo skorygować.

Jego wartość zawsze jest wtedy mniejsza, co sprawia, że przy sprzedaży nieruchomości potencjalny zysk z takiego oszustwa nie daje nikomu żadnej korzyści.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi