- Bezprawnik -
- Prawo -
- Spis inwentarza to najlepiej wydane 400 zł po śmierci bliskiego. Uciszy wierzycieli
Spis inwentarza to najlepiej wydane 400 zł po śmierci bliskiego. Uciszy wierzycieli
Dziedziczenie kojarzy się z mieszkaniem, oszczędnościami albo działką, ale spadek nie zawsze jest solidnym majątkiem. Równie dobrze spadkobiercy mogą spotkać się z sytuacją, w której po zmarłym pozostaną głównie pożyczki i niezapłacone rachunki. Wówczas szczególnego znaczenia nabiera tzw. zerowy spis inwentarza. Ten dokument pozwala od ręki zamknąć temat odpowiedzialności za cudze zobowiązania.
Przepisy przewidują, że spadek przyjmowany jest co do zasady z dobrodziejstwem inwentarza, ale samo istnienie tej ochrony nie zawsze wystarcza. Bez oficjalnego ustalenia wartości majątku spadkowego pojawiają się wątpliwości, a wierzyciele mogą próbować dochodzić swoich roszczeń. Będziemy dostawać wezwania do zapłaty i rozpaczliwie tłumaczyć się, że po zmarłym nic nie zostało.
Wartość spadku wynosi dokładnie zero
Spis inwentarza pomoże pozbyć się części problemów. Warto pamiętać, że spadek z długami zawsze oznacza kłopoty, nawet przy dobrodziejstwie inwentarza.
Zerowy spis inwentarza to potoczne określenie sytuacji, w której komornik urzędowo potwierdza, że spadek jest żaden. Konto bankowe jest puste, nieruchomości nie ma, samochodu brak, a jakiekolwiek pozostawione rzeczy nie przedstawiają realnej wartości majątkowej.
Stan majątku warto ustalić natychmiast po śmierci spadkodawcy
Zgodnie z art. 1031 § 2 Kodeksu cywilnego spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiada za długi spadkowe tylko do wartości ustalonego w wykazie inwentarza albo spisie inwentarza stanu czynnego spadku. Gdy ani wykazu inwentarza, ani spisu inwentarza nie sporządzono, trudno czytelnie ustalić granice odpowiedzialności.
Prawo nie przewiduje konkretnego terminu na sporządzenie wykazu lub spisu inwentarza, jednak nie ma co zwlekać. Im szybciej zostanie ustalony stan majątku, tym szybciej znikną wątpliwości dotyczące odpowiedzialności za długi.
Wykaz inwentarza a spis inwentarza
Spadkobiercy mają do wyboru dwie ścieżki. Pierwsza to wykaz inwentarza sporządzany samodzielnie. Drugim wariantem jest spis inwentarza wykonywany przez komornika. Podział na spis inwentarza i wykaz inwentarza ma istotne znaczenie praktyczne. Na mocy art. 637 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego sąd spadku wydaje postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza na wniosek tego, kto uprawdopodobni, że jest spadkobiercą, uprawnionym do zachowku lub zapisobiercą, albo na wniosek wykonawcy testamentu, tymczasowego przedstawiciela lub wierzyciela mającego pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy.
Komornik szpera w rejestrach, analizuje informacje o majątku i sporządza dokument. Ryzyko pomyłki jest znacznie mniejsze niż przy samodzielnie sporządzanym wykazie i trudniej takie świadectwo zakwestionować.
Nie ma co żałować pieniędzy, bo chytry dwa razy traci
Gdy podejrzewamy zmarłego o spore długi albo kiedy rodzina zwyczajnie nie zna dokładnej sytuacji finansowej spadkodawcy, komorniczy spis da nam większy komfort psychiczny. Trudno bowiem oczekiwać, by dalsza rodzina wiedziała o wszystkich rachunkach czy udziałach w nieruchomościach pozostawionych przez krewnego. Jeśli ustalenie składników majątku jest niemożliwe, alternatywą pozostaje odrzucenie spadku w ustawowym terminie.
Za sporządzenie spisu inwentarza komornik pobiera opłatę stałą wynoszącą 400 zł. Do tego dochodzą koszty związane z uzyskiwaniem informacji z różnych instytucji czy koszty przygotowania przez biegłych sądowych operatów szacunkowych. Warto przy tym pamiętać, że to niejedyny wydatek, jaki niesie ze sobą dziedziczenie długu. Komornik sprawnie ustali też, jak szukać spadku, korzystając z zapytań do ksiąg wieczystych, CEPiK-u czy urzędów skarbowych.
