Rząd uruchamia program Ciąża plus. Przyszłe matki będą mogły otrzymać niektóre leki za darmo, ale niestety nie pomyślano o wszystkich

Dobre wiadomości Rodzina Zdrowie dołącz do dyskusji (32) 02.09.2020
Rząd uruchamia program Ciąża plus. Przyszłe matki będą mogły otrzymać niektóre leki za darmo, ale niestety nie pomyślano o wszystkich

Paweł Grabowski

Darmowe leki z programu Ciąża plus rząd zapowiedział prawie dwa lata temu. Można powiedzieć, że prace szły wolno, ale na szczęście skończyły się pozytywnie. Portfele przyszłych matek odetchną z ulgą.

Darmowe leki w ramach programu Ciąża plus będą dostępne od 1 września

Do tej pory kobiety, które w czasie ciąży przyjmowały leki musiały liczyć się ze sporymi wydatkami. Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało, że to się musi zmienić, że państwo powinno pomagać przyszłym matkom. Po wiele miesiącach oczekiwania Ministerstwo Zdrowia opublikowało wykaz 114 refundowanych leków. Znajdziemy w nim leki na cukrzycę, nadciśnienie, podtrzymanie ciąży. Jak poinformowało Ministerstwo na liście znalazły się medykamenty najczęściej przepisywane Polkom w ciąży. Z darmowych leków będzie można skorzystać po stwierdzeniu ciąży przez lekarza posiadającego tytuł specjalisty w zakresie położnictwa i ginekologii, lub będącego w trakcie specjalizacji. Osobami uprawnionymi do stwierdzania ciąży są również położne, zarówno te z podstawowej opieki zdrowotnej, jak i te, które wykonują świadczenia z zakresu opieki ambulatoryjnej w poraniach ginekologiczno-położniczych.

Prawo do darmowych leków przysługuje do 15 dni po planowanej dacie porodu. Receptę będzie wystawiał lekarz lub położna, którzy mają podpisane umowy z NFZ. Jeżeli lekarz nie ma takiej umowy, to receptę będzie mógł wystawić na podstawie zaświadczenia o ciąży, które wystawia osoba stwierdzająca ciążę.  Z programu również skorzystają kobiety, które skorzystały z metody in vitro. Leki refundowane na recepcie będą oznaczone symbolem „C”. Jeżeli lekarz nie umieści go na recepcie, to niestety refundacja nie będzie przysługiwać. Co więcej, nawet widoczna ciąża nie będzie okolicznością umożliwiającą dopisanie symbolu „C” do recepty. Dlatego kobiety będą musiały zwrócić uwagę na poprawność wystawienia recepty.

Darmowe leki to tylko jeden z postulatów programu Ciąża plus

Pomysł jest bardzo dobry. Wiele problemów zdrowotnych może nasilić się w czasie ciąży, a cukrzyca ciążowa to popularna przypadłość przyszłych matek. Ostrożne szacunki mówią o tym, że z programu skorzysta około 400 tysięcy kobiet. Państwo wyda na pełną refundację leków około 14 milionów złotych. Niestety w wykazie leków zabrakło potrzebnych do prawidłowego przebiegu ciąży witamin i minerałów. Na liście nie ma nawet kwasu foliowego, co do którego skuteczności nie ma żadnych wątpliwości. Zabrakło również leków na typowe dolegliwości ciężarnych, takie jak zgaga, nudności, wymioty, bóle brzucha i skurcze. Nie ma preparatów zawierających żelazo.

Czekamy teraz na realizację drugiego postulatu programu Ciąża plus – zwiększenia stawki żywieniowej dla matek. Ministerstwo Zdrowia informowało rok temu w uzasadnieniu do projektu ustawy wprowadzającej program, że szpitale nie zapewniają ciężarnym kobietom odpowiedniej diety. Stawka żywieniowa miała wzrosnąć z 14 zl dziennie do 32 zł. Niestety w tym temacie nie wydarzyło się nic więcej niż szumne zapowiedzi.

Tymczasem leki na mukowiscydozę nadal pozostają bez refundacji.

32 odpowiedzi na “Rząd uruchamia program Ciąża plus. Przyszłe matki będą mogły otrzymać niektóre leki za darmo, ale niestety nie pomyślano o wszystkich”

  1. To ze ciężarne nie zapłacą za leki nie oznacza, ze te leki są darmowe. To wszyscy za to zapłacimy.

    W dodatku znów jest to pomysł dyskusyjny społecznie, bowiem ciężarne jako nieliczne mają 100% płatne zwolnienia lekarskie.
    Co do stawki żywieniowej to dlaczego ciężarne mają być uprzywilejowane tego chyba nikt nie zrozumie.

    • Rozumiem, że żeby za te 14 zł na dzień chcesz wyżywić de facto dwie osoby potrzebujące odpowiedniej i zbilansowanej diety.
      Po za tym:
      1) współczynnik dzietności w Polsce jest zbyt niski.
      2) taniej jest leczyć chorobę na wczesnym etapie.
      3) nie każdy lek może być podawany ciężarnej.

      • Wybacz, ale nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego płacąc składki NFZ i płacąc jednocześnie za leki 100%, bo inne leki nie działką mam jednocześnie fundować kobietom w ciąży darmowe leki. Szczególnie że nie stać mnie na bycie na L4 w odróżnieniu od wielu ciężarnych.

        A co do jedzenia w szpitalu – ciężarna ma przecież do pomocy ojca dziecka który może uzupełniać braki szpitalnego żywienia, tak jak innym pacjentom te braki uzupełniają rodziny. Ciężarna nie może być traktowana jako lepszy sort pacjentów.

        Bezradność młodych ludzi którzy oczekują od reszty społeczeństwa jakiegoś specjalnego traktowania jest chorobą społeczną. Niestety wzmacnianą „plusami” i innymi przywilejami które i tak nie zmieniają współczynnika dzietności. Ciąża+ też tego nie zmieni.

        • Nie każdy może liczyć na pomoc rodziny, a stawki żywieniowe dla szpitali powinny być waloryzowane tak, żeby szpital mógł zapewnić pacjentom odpowiednie do ich potrzeb wyżywienie.
          Programem, który najskuteczniej podnosił dzietność była refundacja in vitro, ale finansowanie tego zabiegu naszym rządzącym się w głowach nie mieści.
          Może MZ powinno mieć jakiś mechanizm do zgłaszania kandydatów do refundacji oraz wsparcia dla pacjentów potrzebujących nietypowych leków.

          • Problemem nie są niskie stawki żywieniowe dla ciężarnych, problemem są niskie stawki żywieniowe dla wszystkich pacjentów.
            A refundacja to oddzielny problem w którym nie wolno tworzyć jakiś grup specjalnej troski.
            Jak ja idę na zwolnienie lekarskie to mam 80% wynagrodzenia a ciężarna 100%. Kogo stać na lepsze i droższe leki?

          • + ciężarna ma L4 od pierwszego miesiąca czy ma to uzasadnienie medyczne czy nie ma.

          • Jeśli jest uzasadnienie (np. ciąża po długich staraniach, po 2-3 cesarkach kiedy ma „leżeć”, czasami ciąże po 50’tce) to takie zwolnienie dostanie. Jeśli nie ma uzasadnienia – nie dostanie, bo niby czemu miałaby dostać? Zdrowi L4 nie dostają z reguły ;)

        • Hm, tutaj się z tobą nie zgadzam. Po pierwsze to nie odkrywamy nic nowego – ciężarne ZAWSZE były uprzywilejowane (czy to sklepy, kolejki, miejsca siedzące itd. Tak samo jak starsi w komunikacji także są uprzywilejowani, niewidomi czy kalecy też.

          Ciężarne noszą w sobie dziecko, i na pewnym etapie jest to ponad 5 kilo balona. Nie ma się co śmiać – noś sobie coś takiego w pasie przez 24 godziny. Poza tym, nasze państwo chce więcej dzieci, prawda? No bo one wiadomo będą na nas zarabiać – a konkretniej na nasze emerytury… ;-)

          Więc to nie jest społeczne kalectwo – tylko społeczna potrzeba.

          A co do jedzenia w szpitalu – ciężarna ma przecież do pomocy ojca dziecka który może uzupełniać braki szpitalnego żywienia

          To ja teraz zadam durne roszczeniowe pytanie: ZA CO płaciła pracując i opłacając składki zdrowotne i ubezpieczeniowe na NFZ i ZUS – skoro nie właśnie za to (między innymi).
          Za kromke chleba z masełkiem i plasterek sera i dżemu warty razem może 1 zł ?
          Chłopie, gotowa kanapka którą sobie czasem kupuję kosztuje 2,5 zł – spora bułka z sałatą, serem, kotletem, pomidorem ogórkiem w środku – wiesz jak te ciężarne by to wpierdzieliły ze smakiem? Zamiast tego mają „coś” przypominającego rację żywieniową w kolonii karnej podczas głodówki.

          I jeszcze „ps” o którym chyba nikt nie wspomniał (albo niedokładnie czytałem):
          Te refundowane leki NIE SĄ dla każdej kobiety w ciąży – tylko dla tych z problemami, ciężkimi przypadkami, ciążami zagrożonymi etc. i tylko na wyraźne skierowanie lekarza ginekologa (lub np. endokrynologa).

          • Nikt nie neguje tego ze kobietom w ciąży jest trudniej się poruszać. Ale co to ma wspólnego z darmowymi lekami czy uprzywilejowaną stawką żywieniową w szpitalu?

            W naszym kraju wiele ludzi naprawdę ciężko choruje, praktycznie wielu mieszka miesiącami w szpitalach. Wielu nie stać na drogie kuracje lekowe. Szczególnie że leki muszą przyjmować latami.

            Ciąża tutaj niczego nie tłumaczy, jest to kolejny pusty program pod publikę mający mało wspólnego z realną pomocą rodzinom, aby odwrócić tendencje demograficzne.

            Zamiast tych pozorowanych ruchów lepszym byłoby wsparcie choćby rodziców chorych dzieci lezących w szpitalach. Bo z tym mimo wielu lat walki podobno nadal słabo.

      • >nie każdy lek może być podawany ciężarnej.

        No tym się akurat lekarze nie przejmują. Przepisują leki, a na ulotce jest wyraźnie napisane, że nie mogą ich stosować kobiety w ciąży. Na zwrócenie uwagi lekarz odpowiada, ze „jestem lekarzem i wiem co robię, a ulotki się wyrzuca”.

        • No raczej chyba przesadzasz. Nie zalecane w ciąży a nie wolno w ciąży to dwa różne przypadki. Lekarze aż tak głupi nie są.
          Aczkolwiek czasami występują kolizje i trzeba wybrać większe dobro albo mniejsze zło. Np. trzeba zaryzykować (albo nawet spowodować) reakcję alergiczną podając tone żelaza (bo krew do dupy i potrzeba na gwałt)

      • Zamiast uprawiać populizm i rzucać marne grosze jednocześnie waląc kolejnymi podatkami, wystarczy zlikwidować większość zasiłków i podatki obniżyć. Co z tego, że kobieta w ciąży dostanie jakieś grosze, skoro zaraz po ciąży będzie musiała zwrócić z nawiązką, bo rząd nie ma swoich pieniędzy?

  2. Z 114 leków to są na przykład tak:
    1. Clexane 0,4 (to są heparyny)
    2. Clexane 0,6
    3. Clexane 0,8
    4. Neoparin 0,4 (to są heparyny dalej)
    5. Neoparin 0,6
    6. Neoparin 0,8
    7. Duphaston dawka „20” (przykład, nie znam dawki)
    8. Duphaston dawka „50”
    9. Duphaston dawka „100”
    10. Luteina dawka „20” (jak wyżej, to są progesterony)
    11. Luteina dawka „50”
    12. Luteina dawka „100”
    itd.
    No patrzcie jak się rozmnaża ILOŚĆ leków refundowanych.

  3. „Dlatego kobiety będą musiały zwrócić uwagę na poprawność wystawienia recepty.”
    W jaki sposób skoro mamy elektroniczne recepty? Dostajesz kod podajesz PESEL i przy płaceniu okazuje się ile masz zapłacić….

  4. „Dlatego kobiety będą musiały zwrócić uwagę na poprawność wystawienia recepty.”
    W jaki sposób? Wizyta na zasadzie teleporady, recepta elektroniczna, dostajesz kod, podajesz pesel i przy płaceniu okazuje się ile płacisz….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *