- Bezprawnik -
- Prawo -
- Prawo do bycia zapomnianym w erze AI to iluzja czy realna ochrona?
Prawo do bycia zapomnianym w erze AI to iluzja czy realna ochrona?
Od 2018 r. przyzwyczailiśmy się, że wystarczy jeden wniosek, by skorzystać z „prawa do bycia zapomnianym" w sieci. Wydawało się to stosunkowo prostym narzędziem ochrony prywatności — wystarczyło zwrócić się do administratora strony lub wyszukiwarki, aby usunąć niechciane informacje. Dziś jednak wchodzimy w epokę sztucznej inteligencji, w której dane nie są już przechowywane w oczywisty sposób, a ich „usunięcie" staje się znacznie bardziej skomplikowane.

Jak modele językowe przetwarzają nasze dane?
Modele językowe, takie jak ChatGPT i podobne systemy, uczą się na ogromnych zbiorach danych pochodzących z internetu, książek, artykułów czy forów dyskusyjnych. W przeciwieństwie do tradycyjnych baz danych nie przechowują one informacji w formie konkretnych rekordów. Zamiast tego „wchłaniają" wzorce językowe i zależności, które następnie wykorzystują do generowania odpowiedzi. To właśnie ta różnica sprawia, że klasyczne podejście do usuwania danych przestaje działać. Temat tego, jak ChatGPT a ochrona danych się mają do siebie, budzi coraz więcej pytań zarówno wśród prawników, jak i zwykłych użytkowników.
Art. 17 RODO a prawo do usunięcia danych
Podstawą prawną prawa do bycia zapomnianym w Europie jest RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Kluczowy jest tu art. 17, który przyznaje osobie fizycznej prawo do żądania usunięcia danych osobowych, jeżeli nie są już potrzebne do celów, w których zostały zebrane, lub gdy zostały przetworzone niezgodnie z prawem. W praktyce oznacza to na przykład możliwość usunięcia artykułu zawierającego dane osobowe albo wycofania zgody na ich przetwarzanie. Warto wiedzieć, że prawo do bycia zapomnianym RODO reguluje szerzej niż tylko w kontekście wyszukiwarek.
Istotne znaczenie ma także wyrok Google Spain SL, Google Inc. przeciwko AEPD i Mario Costeja González z 2014 roku, w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że operator wyszukiwarki jest zobowiązany do usunięcia linków do informacji naruszających prywatność. Orzeczenie to stało się fundamentem praktycznego stosowania prawa do bycia zapomnianym.
Dlaczego usunięcie danych z modelu AI jest tak trudne?
Problem polega na tym, że modele AI nie są wyszukiwarkami ani klasycznymi repozytoriami treści. Nie da się w nich wskazać konkretnego „pliku" czy „rekordu", który można po prostu wykasować. W efekcie stosowanie art. 17 RODO wobec modeli AI może być mocno utrudnione ze względu na bariery techniczne.
Czy sztuczna inteligencja „pamięta" nas trwale?
Niekoniecznie. Modele takie nie mają świadomości ani dostępu do prywatnych danych użytkowników w czasie rzeczywistym. Nie przechowują też indywidualnych historii osób w sposób intencjonalny. Mogą jednak odtwarzać informacje, które były publicznie dostępne w momencie ich trenowania. Jeśli więc czyjeś dane znalazły się w otwartych źródłach, istnieje ryzyko, że zostaną w pewnym sensie „zakodowane" w modelu.
Jak chronić swoją prywatność wobec modeli AI?
Co w takiej sytuacji może zrobić osoba, która chce zniknąć z cyfrowej przestrzeni? Najbardziej zasadnym krokiem wydaje się działanie u źródła. Usuwanie danych z portali internetowych, archiwów czy mediów społecznościowych wciąż ma sens, ponieważ ogranicza dostępność tych informacji dla przyszłych modeli AI. Warto również korzystać z praw wynikających z RODO, takich jak prawo dostępu do danych (art. 15), prawo do sprostowania (art. 16) czy prawo do ograniczenia przetwarzania (art. 18).
Formularze firm technologicznych i Privacy Portal OpenAI
Coraz więcej firm technologicznych oferuje formularze umożliwiające zgłoszenie żądania usunięcia danych lub wyłączenia ich z przyszłych procesów trenowania. Przykładowo OpenAI uznaje prawo do bycia zapomnianym i oferuje dedykowany mechanizm. Każdy (nawet bez konta) może złożyć wniosek „Remove my personal data from ChatGPT responses" poprzez Privacy Portal (privacy.openai.com). Firma ocenia wniosek indywidualnie, ważąc prawo do prywatności z wolnością wypowiedzi i interesem publicznym (np. dane osób publicznych, informacje z oficjalnych źródeł). Po zatwierdzeniu OpenAI podejmuje kroki, by dane nie pojawiały się w odpowiedziach ChatGPT — nie usuwa ich z treningu wstecz, ale blokuje generowanie.
Wydaje się jednak, że to rozwiązanie bardziej na przyszłość, które nie zawsze wpływa na modele już wytrenowane.
Organy nadzorcze i nowe regulacje dotyczące AI
Możliwe jest także zgłoszenie sprawy do organów nadzorczych, takich jak Urząd Ochrony Danych Osobowych w Polsce. Instytucje te mogą nakładać kary i zobowiązywać firmy do zmiany praktyk, choć w przypadku AI ich możliwości są nadal ograniczone przez brak precyzyjnych regulacji technologicznych.
W odpowiedzi na te wyzwania pojawiają się nowe koncepcje, takie jak tzw. „machine unlearning", czyli techniki pozwalające modelom zapominać określone informacje. Równolegle w Unii Europejskiej trwają prace nad regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji. Nie bez znaczenia jest również dyskusja o tym, czy samo RODO do remontu nie wymaga gruntownych zmian, by nadążyć za rozwojem technologii.
Prawo do bycia zapomnianym musi ewoluować
W praktyce oznacza to, że całkowite usunięcie swoich danych z istniejącego modelu AI jest dziś bardzo trudne, a często wręcz niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że użytkownicy są całkowicie bezbronni. Kluczowe znaczenie ma świadome zarządzanie swoją obecnością w sieci oraz korzystanie z dostępnych narzędzi prawnych.
Prawo do bycia zapomnianym nie powinno zniknąć, ale musi ulec zdecydowanym zmianom i dostosowaniu do szybko zmieniającej się rzeczywistości. W erze sztucznej inteligencji nie chodzi już tylko o usuwanie informacji, lecz o kontrolę nad tym, jak są one wykorzystywane i przetwarzane. Przypuszczalnie może to być jedno z najważniejszych wyzwań dla współczesnych społeczeństw cyfrowych.
zobacz więcej:
30.05.2026 13:15, Miłosz Magrzyk
30.05.2026 11:27, Piotr Janus
30.05.2026 11:11, Rafał Chabasiński
30.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński

Minimalna temperatura w szkole jest, maksymalnej nie ma. Tak prawo zostawia dzieci w 30-stopniowych klasach
30.05.2026 9:23, Piotr Janus
30.05.2026 8:25, Piotr Janus
30.05.2026 7:33, Mariusz Lewandowski
30.05.2026 7:17, Jakub Bilski
30.05.2026 6:39, Rafał Chabasiński
30.05.2026 2:34, Mariusz Lewandowski

„U mnie działa” to najdroższe zdanie w biznesie. Jak przestać być domorosłym informatykiem w swojej firmie?
29.05.2026 16:04, Aleksandra Smusz

Skarbówka masowo sprawdza paragony i wykrywa coraz więcej nadużyć. Tych przedsiębiorców kontroluje najczęściej
29.05.2026 15:11, Marek Śmigielski

Lokata w euro 2,5 proc. i limit 150 tys. EUR. Drugiej takiej oferty na polskim rynku raczej nie spotkacie
29.05.2026 14:34, Filip Dąbrowski
29.05.2026 14:26, Joanna Świba
29.05.2026 13:42, Marcin Szermański
29.05.2026 12:59, Joanna Świba
29.05.2026 12:23, Aleksandra Smusz
29.05.2026 11:52, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 11:19, Marek Śmigielski
29.05.2026 10:41, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 9:47, Mateusz Krakowski
29.05.2026 8:59, Rafał Chabasiński
29.05.2026 8:34, Marcin Szermański
29.05.2026 7:50, Mateusz Krakowski

43 proc. prezesów planuje zwolnienia wśród tej grupy pracowników. Sprawdź, czy się do nich zaliczasz
29.05.2026 7:07, Marek Śmigielski
28.05.2026 21:14, Piotr Janus
28.05.2026 16:02, Marek Śmigielski
28.05.2026 15:16, Mateusz Krakowski

























