1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Sprzedałeś używane auto i odetchnąłeś. A kupujący może wrócić nawet po miesiącach

Sprzedałeś używane auto i odetchnąłeś. A kupujący może wrócić nawet po miesiącach

Sprzedałeś używany samochód, telefon albo sprzęt AGD i wydawało ci się, że temat jest zamknięty? Nawet jeśli byłeś święcie przekonany, że wszystko jest w porządku, kupujący ma prawo wrócić po kilku miesiącach i oznajmić, że właśnie odkrył wadę w odkurzaczu. Twoja niewiedza o wadzie przed sprzedażą nie ma wtedy najmniejszego znaczenia.

Miłosz Magrzyk07.06.2026 7:47
Prawo

Rękojmia nie została stworzona po to, by badać moralność sprzedawcy. Ma chronić kupującego przed skutkami nabycia wadliwej rzeczy i jest bezlitosna dla sprzedającego. Nie ma znaczenia, czy sprzedawca sam został oszukany przez producenta albo poprzedniego właściciela towaru. Liczy się tylko to, że wada istnieje.

Sprzedawca odpowiada za towar bez względu na to, czy wiedział o wadzie

Kodeks cywilny mówi, że sprzedawca odpowiada względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę. To tzw. rękojmia wpisana w art. 556 Kodeksu cywilnego. W praktyce mówimy o instytucji, jaką jest rękojmia od osoby prywatnej — działa ona tak samo, gdy po obu stronach umowy stoją osoby fizyczne. Art. 559 k.c. doprecyzowuje:

Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.

Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i opiera się na zasadzie ryzyka. Odpowiadasz nawet wtedy, gdy nie zrobiłeś nic złego. Mnóstwo ludzi błędnie zakłada, że skoro o wadzie nie wiedzieli, to nie mogą za nią odpowiadać.

Jeżeli nowy właściciel samochodu po kilku tygodniach ujawni awarię silnika i wykaże, że problem istniał przed zakupem, tłumaczenie sprzedawcy w stylu: „ale ja naprawdę o tym nie wiedziałem” będzie mniej więcej tyle warte co parasolka podczas huraganu. W takiej sytuacji w grę wchodzi rękojmia na samochód używany, która obciąża sprzedającego niezależnie od jego dobrej wiary.

Czym właściwie jest wada?

Art. 556¹ k.c. szeroko definiuje wadę sprzedanej rzeczy. Wada pojawia się wtedy, gdy rzecz jest niezgodna z umową, czyli:

  • rzecz nie ma właściwości, które powinna mieć ze względu na cel,
  • nie ma cech, o których zapewniał sprzedawca,
  • została wydana w stanie niezupełnym,
  • nie nadaje się do celu wskazanego przez kupującego.

Odpowiedzialność prywatnego sprzedawcy jest – jak widać – szeroka. Jeśli sprzęt reklamowano jako wodoodporny, a telefon umiera po pierwszym kontakcie z deszczem, będą problemy.

Publiczne zapewnienia producenta liczą się tak samo jak słowa sprzedawcy

Co ważne, jeżeli kupującym jest konsument, na równi z zapewnieniem sprzedawcy traktuje się publiczne zapewnienia producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej, oraz osoby, która przez umieszczenie na rzeczy sprzedanej swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego przedstawia się jako producent. To właśnie tutaj objawia się publiczne zapewnienie — odpowiedzialność sprzedawcy sięga wówczas również obietnic składanych np. w reklamach.

Sprzedawca nie odpowie, jeśli klient wiedział o wadzie

Sprzedawca nie ma lekko, ale nie jest bezbronny. Istnieje ważny wyjątek utrwalony w art. 557 §1 k.c. Jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy, rękojmia nie zadziała.

Poza tym nie wierz w bajki. Gdy laptop zaczyna wariować, a w serwisie słyszysz „minęły dwa lata, nic już się nie da zrobić”, wiedz, że to nie zawsze jest prawdą. Pokazuje to dobrze sprawa, jaką opisuje rękojmia laptopa — zatajenie: podstępne ukrycie usterki odbiera sprzedawcy ochronę nawet wtedy, gdy termin rękojmi teoretycznie już minął.

Dlatego tak istotne jest dokumentowanie stanu sprzedawanej rzeczy. Każde pęknięcie, rysa czy usterka powinny zostać opisane. Im bardziej szczegółowo, tym lepiej. W przeciwnym razie po czasie może się okazać, że „drobna wada” magicznie przeobrazi się w „ukrytą katastrofę”.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu