- Bezprawnik -
- Praca -
- W McDonald’s pracownicy nie muszą się już uśmiechać. Liczba chętnych do pracy wzrosła
W McDonald’s pracownicy nie muszą się już uśmiechać. Liczba chętnych do pracy wzrosła
Uśmiech skierowany do klientów to podstawa funkcjonowania w handlu. Czasem można jednak z tym „przedobrzyć", o czym dobitnie przekonał się McDonald's. Okazuje się, że polityka wymuszania uśmiechu na kandydatach do pracy nie przyniosła pożądanych skutków. Wszystko zmieniło się, gdy firma odeszła od tego typu sztywnych wymogów — po tej decyzji liczba aplikacji wystrzeliła.
Japoński McDonald's zamienia „Work with your smile" na „Work with your style"
Japoński McDonald's od lat zmagał się z problemem niedoboru pracowników. Firma prowadzi około 2900 restauracji, a pokolenie Z stanowiło około 60 proc. jej załogi. Jednocześnie spadająca liczba osób w wieku produkcyjnym sprawiała, że znalezienie nowych pracowników stawało się coraz większym wyzwaniem.
Nie oszukujmy się jednak — młodsze pokolenie często nie ma ochoty uśmiechać się w pracy, gdyż uważa to za zachowanie nie tylko sztuczne, ale także wymuszone i ograniczające.
Twarzą kampanii rekrutacyjnej została nieuśmiechająca się artystka
Artystka Ano, niezwykle popularna wśród pokolenia Z i znana z autentycznego stylu życia jako „nieuśmiechająca się piosenkarka-idolka", została wybrana do współpracy przy tworzeniu nowej strategii rekrutacyjnej McDonald's. Ano opowiedziała również prawdziwą historię o tym, jak została zwolniona z pracy na pół etatu za brak uśmiechu.
36 milionów wyświetleń i rekordowa liczba podań o pracę
Jak podaje japońska agencja Hakuhodo, liczba wyświetleń teledysku przekroczyła 36 milionów w ciągu trzech miesięcy, co oznacza, że każdy przedstawiciel pokolenia Z w Japonii obejrzał go co najmniej dwa razy.
To sprawiło, że liczba podań o pracę — główny cel McDonald's w Japonii — osiągnęła rekordowy poziom. Sieć zmodernizowała również swój podręcznik dotyczący uśmiechu, który pozostawał nietknięty przez 50 lat. Piosenka stała się symbolem ruchu „Be Yourself".
McDonald's jako pracodawca: między gwiazdką a „korporacją" w CV
McDonald's to jednak specyficzna sieciówka. Często udaje restauracje z gwiazdką, a klienci coraz częściej mają tego dość. Dodatkowo byli pracownicy nierzadko mówią, że pracowali w „korporacji", co jest elementem koloryzowania własnego CV. Na niedobór rąk do pracy sieć odpowiada też technologią — sztuczna inteligencja w McDonald's przejmuje część obowiązków przy przyjmowaniu zamówień.
McDonald's przyznaje, że pracownicy nie muszą udawać kogoś, kim nie są
Cała ta sytuacja pokazuje pewien paradoks — czasami zdjęcie obowiązku z osób, które aplikują na dane stanowisko, może przynieść pozytywny skutek. Firmy często nie zdają sobie z tego sprawy, mnożąc dziesiątki wymagań wobec kandydatów, co prowadzi do ich nadmiernego stresu i braku chęci aplikowania na ogłoszenia o pracę. Warto przy tym pamiętać, że nawet pytania na rozmowie kwalifikacyjnej mają swoje prawne granice.
Warto też pamiętać, że uśmiechanie się w pracy to często sztuczne wymuszanie pozytywnych bodźców, które może mieć dla nas spore konsekwencje.
Czy rezygnacja z wymogu uśmiechu przyjęłaby się w Polsce?
Czy działające w Polsce firmy mogłyby podążyć tą drogą? Z badania CBOS wynika, że młodzi Polacy jako najważniejsze przy wyborze pracy wskazują przede wszystkim dobre wynagrodzenie (65 proc.), ale na kolejnych miejscach są dobra atmosfera i relacje (32 proc.) oraz work-life balance (29 proc.). Inne badania potwierdzają ten obraz: młodzi pracownicy chcą dobrze zarabiać, a work-life balance u młodych bywa traktowany jako dodatek do satysfakcjonującej pensji.
Oznacza to, że zdjęcie presji z kandydatów do pracy mogłoby przynieść firmie pożądane skutki, podobne do tych w Japonii. Czasami brak nadmiernych wymagań może także zachęcić do aplikowania osoby introwertyczne.
zobacz więcej:










