- Home -
- Nieruchomości -
- Wojewoda wybuduje ci blok tuż pod oknem - i nic z tym nie zrobisz, bo rząd robi dobrze deweloperom
Wojewoda wybuduje ci blok tuż pod oknem - i nic z tym nie zrobisz, bo rząd robi dobrze deweloperom
Ledwo co polskie miasta (przynajmniej niektóre) zaczęły dbać o estetykę i zagospodarowanie przestrzenne, a tu rząd sprezentował niespodziankę, która odbierze mieszkańcom prawo do decydowania o kształcie ich małych ojczyzn. Wszystko przez nową ustawę, która jest spóźnionym prezentem gwiazdkowym dla deweloperów, którzy będą mogli budować gdzie popadnie.

Co do zasady, każda gmina powinna mieć uchwalone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, określające, co i gdzie można budować. Gdzie mają być fabryki, a gdzie domy. Gdzie wieżowce, a gdzie promenady. Niestety, wprowadzona blisko dwie dekady temu ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przyjęła się wśród urzędników połowicznie. Przewidziano bowiem w niej furtkę, pozwalającą, aby tzw. decyzja o warunkach zabudowy zastępowała nieuchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Skoro plany nie były obowiązkowe, a ich przygotowywanie - trudne i czasochłonne, to opcja „gorzej, ale łatwiej” zyskała kosmiczną popularność. A bez takiej decyzji nie było możliwe uzyskanie pozwolenia na budowę.
Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym odejdzie do lamusa?
Najwidoczniej dla deweloperów to było za mało. Trudno bowiem inaczej wytłumaczyć sens przygotowania skierowanego właśnie do konsultacji projektu ustawy „o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących”. Autorzy projektu oficjalnie mówią oczywiście co innego. W uzasadnieniu projektu czytamy bowiem, że jest to
Analiza proponowanych przepisów nie pozwala jednak na uznanie takiej argumentacji za znajdującej oparcie w projekcie. Niewątpliwie znajdziemy w nim uproszczenia o charakterze administracyjnym: to fakt. Z tym koniecznym zastrzeżeniem, że to ułatwienia wyłącznie dla deweloperów, i to wcale niezajmujących się budowaniem tanich mieszkań dla niezamożnej części społeczeństwa. Inwestycja mieszkaniowa - to je bowiem ma ułatwić ustawa - została bowiem zdefiniowana jako
Zagospodarowanie przestrzenne 2018, czyli cała władza w ręce wojewody i ministra
Co ważne, wręcz kluczowe, zgodnie z art. 20 proponowanej ustawy „Do inwestycji mieszkaniowej nie stosuje się ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym”. Decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowych będzie wydawana na wniosek inwestora przez właściwego miejscowo wojewodę. Projektowana regulacja zakłada, że organem odwoławczym będzie minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa. Deweloper będzie musiał co prawda uzyskać zgodę rady gminy lub wójta (burmistrza, prezydenta) - w zależności od tego
A to oznacza, że decyzji o tym, czy obok Twojego domu czy mieszkania powstanie kolejne osiedle, nie będzie podejmował lokalny organ (wójt, burmistrz, prezydent miasta), ale wojewoda lub minister. To jawne pogwałcenie ogólnej zasady wyrażonej w konstytucji, że decyzje podejmuje się na jak najniższym szczeblu. Dlaczego decyzja o budowie dwóch niedużych bloków ma podejmować wojewoda? Tego już nie wyjaśniono. Można się jedynie domyślać, że to wyraz ogólnego trendu widocznego w wielu decyzjach obecnego rządu, zgodnie z którym coraz więcej decyzji podejmowanych jest na szczeblu centralnym.
Owszem, ustawa zawiera wiele ograniczeń dotyczących tego, gdzie będzie można budować na jej podstawie (np. wprowadza wymóg dostępu do drogi publicznej czy doprowadzenia mediów). Owszem, zagospodarowanie przestrzenne wciąż formalnie pozostaje domeną gminy - jej organy mogą bowiem odmówić wydania zgody na inwestycję mieszkaniową. Ale wprowadzanie kolejnych rozwiązań, miast uprościć tworzenie miejscowych planów, jest wyłącznie prezentem dla deweloperów, nie dla mieszkańców.
zobacz więcej:
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
























