Przeterminowana żywność? Można zwrócić do sklepu
Znana formuła „po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się” jest w świetle prawa nic nie warta. Także jeśli chodzi o artykuły spożywcze. Kupiłeś zepsute lub przeterminowane jedzenie? Zwrócisz je bez problemu.

Dlaczego więc tak często przez sklepowe tabliczki jesteśmy informowani, że jak już coś kupiliśmy, to jest to nasze bez możliwości zwrotu? Jest to tylko zabieg mający na celu zniechęcenie klienta do reklamacji. Oczywiście, powinien obudzić naszą czujność i sprawić, że będziemy dokładnie wybierać towar – tym jednak powinniśmy się zająć bez względu na ustalenia prawne. Zawsze trzeba uważnie patrzeć, czy kupowana żywność nie jest już przeterminowana – sprzedawanie zepsutych produktów zdarza się niestety bardzo często.
Co zrobić, jeśli dopiero w domu spostrzeżemy się, że kupiliśmy niezdatne już do spożycia jedzenie? Według prawa, sprzedawany produkt musi w chwili zawarcia umowy (czyli wydania towaru i wzięcia za niego pieniędzy) pełnoprawny i zgodny z opisem. Za taki nie można uznać np. jogurtu którego data ważności już wygasła lub owocu, na którym widać pleśń. Nawet jeżeli przedmiot sporu nie był przeterminowany, a jest zepsuty, należy nam się zwrot. Musimy dokonać go w ciągu 3 dni od otwarcia. Jeśli natomiast nie był on w żaden sposób firmowo zapakowany (jak np. warzywa na wagę), mamy tylko 3 doby od chwili zakupu. Jest to rozsądna długość ze względu na specyfikę kategorii towarowej. Równocześnie sprawia, że orientując się przy szykowaniu kolacji, że mamy zepsutą żywność, nie musimy zrywać się następnego dnia rano, żeby jeszcze przed pracą oddać jedzenie do sklepu.
Po złożeniu reklamacji, sprzedawca ma czas 14 dni na jej rozpatrzenie. Zazwyczaj powinno odbywać się to od ręki. W wyniku takiego postępowania, powinien nam być zwrócony pełnowartościowy produkt taki, jaki został zakupiony. Jeżeli nie będzie to możliwe lub sklep nie dotrzyma terminu, należny jest nam zwrot wydanej kwoty. Pamiętajmy jednak, że do udowodnienia zakupu jest nam potrzebny jego dowód - może to być i najczęściej będzie na przykład paragon.
Jeżeli sprzedawca odmawia spełnienia swoich obowiązków lub sytuacja powtarza się w tym samym sklepie, możemy złożyć skargę do prawnika (w celu odzyskania pieniędzy) lub nawet do sanepidu (gdy towar w jednym punkcie często bywa zepsuty). Nasi radcy pomogą w tworzeniu pism niezbędnych do szczególnie uciążliwych reklamacji, a także w rozwiązywaniu kwestii spornych. Zachęcamy do konsultacji za pomocą e-maili kierowanych pod adres [email protected] .
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























