- Home -
- Technologie -
- Donald Trump pozwany za... blokowanie ludzi na Twitterze. Czy narusza to wolność słowa?
Donald Trump pozwany za... blokowanie ludzi na Twitterze. Czy narusza to wolność słowa?
Czy blokowanie na Twitterze narusza wolności i prawa obywatelskie? Tak uważa grupa użytkowników serwisu, która wytoczyła pozew przeciwko Donaldowi Trumpowi.

Aktywność prezydenta Donalda Trumpa na Twitterze budziła kontrowersje od samego początku jego urzędowania. Trump nie zmienił swojego ciętego języka, co zresztą sam oficjalnie obwieścił (na Twitterze, a jakże):
Tłumacząc: „Moje użycie mediów społecznościowych nie jest Prezydenckie - jest PREZYDENCKIE NA WSPÓŁCZESNĄ MODŁĘ. Uczyńmy Ameryką Znowu Wielką!". Warto przy tym zauważyć, że na Twitterze istnieją dwa konta obecnego prezydenta: jedno, oficjalne (@POTUS) i drugie, prywatne (@realDonaldTrump). I to właśnie aktywność tego drugiego, formalnie prywatnego konta Donalda Trumpa wzbudziła wściekłość tych użytkowników Twittera, którzy padli ofiarą jednej z funkcji serwisu: blokowania niewygodnych obserwatorów.
Blokowanie na Twitterze narusza wolność słowa?
Jedną z takich osób jest Eugeno Gu, którego prezydent zablokował po tym, jak ten wytknął mu niekompetencję, a właściwie: brak znajomości funkcji autokorekty w telefonie:
Choć w Polsce Twitter jest zjawiskiem raczej niszowym, to w Stanach jest niezwykle popularnym, a przede wszystkim: wpływowym serwisem. Tweety prezydenta Trumpa są przedmiotem ogólnonarodowych analiz i zainteresowania mediów. Brak dostępu do nich - co jest konsekwencją nałożonej blokady - może być zatem uznany za swoisty rodzaj cenzury.
Pan Gu jest jedną z osób, które zdecydowały się pozwać Donalda Trumpa za blokowanie użytkowników. Ma to naruszać, jak argumentują powodowie, pierwszą poprawkę do amerykańskiej konstytucji:
Jak twierdzą powodowie, konto Donalda Trumpa na Twitterze stanowi nowoczesne forum debaty publicznej, umożliwiając zapoznanie się z poglądami i oświadczeniami prezydenta, a także dyskusję z innymi użytkownikami serwisu. Blokowanie użytkowników uniemożliwia udział w takiej debacie. Choć pozew dotyczy wyłącznie formalnie prywatnego konta @realDonaldTrump, to jego autorzy wskazują, że Dan Scavino - dyrektor odpowiedzialny za serwisy społecznościowe Białego Domu - określił tweety publikowane za pomocą tego konta jako „oficjalne oświadczenia prezydenta”.
Twitter czy Facebook to współczesne miejsca publiczne - i należy do nich stosować podobne reguły
Choć podstawy traktowania serwisów społecznościowych jako forum publicznego jeszcze do niedawna wydawały się niezbyt dobrze udowodnione, to sytuacja ta mieniła się - przynajmniej w USA. Sąd Najwyższy wydał niedawno orzeczenie (sprawa Packingham przeciwko Karolinie Północnej), w którym serwisy takie uznano za „współczesne rynki miejskie”, a Twittera uznano za świetne narzędzie do bezpośredniego kontaktu wyborców z ich reprezentantami.
Nie powinno zatem nikogo zdziwić, jeśli sąd uzna, że rzeczywiście blokowanie na Twitterze może stanowić naruszenie praw obywatelskich. O ile jednak jest to teza raczej niezbyt kontrowersyjna w przypadku urzędującego prezydenta, o tyle większe wątpliwości będzie budzić to, kto w takim razie ma prawo do blokowania nielubianych użytkowników. Ale czy to da się w ogóle określić za pomocą przepisów?
W każdym razie - przed następnym założeniem bana niechcianemu użytkownikowi serwisu społecznościowego zastanówcie się, czy sami nie zostaniecie pozwani.
zobacz więcej:
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
























