Będę wobec Was brutalnie szczera. Jeżeli zamówicie telefon na świąteczny prezent, to i tak nie zdąży on już do Wigilii dojść z odległej Azji. Ale to nie jedyny powód, dla którego warto unikać podejrzanie tanich aukcji na Allegro. 

Przestrzegaliśmy już przed tanimi okazjami w porównywarkach cenowych typu Skąpiec czy Ceneo. Jak bardzo ograniczonym zaufaniem należy obdarzać takie instytucje tłumaczyliśmy na przykładzie sklepu Lifemedia, który ma jednak wielu naśladowców. Swoją drogą, choć sklep regularnie wzywa nas do usunięcia tego artykułu, my nie mamy zamiaru tego robić, a niemal każdego dnia na naszą skrzynkę e-mailową trafią listy od klientów, którzy dostali nie ten telefon, który zamawiali, telefon był używany albo też przesyłka w ogóle nie doszła. Raz jeszcze zapamiętajcie to sobie i wbijcie do głowy wszystkim swoim znajomym:

Nie kupujmy podejrzanie tanich smartfonów z porównywarek cenowych, to podpucha!

Niestety, ale bardzo podobnie ten proceder wygląda na Allegro (o czym opowiadaliśmy jakiś czas temu), gdzie również wielu użytkowników serwisu dość podstępnie sprzedaje telefony z Azji. I nigdy nie mamy pewności czy taki smartfon jest oryginalny, czy to aby nie jest telefon, który używał jakiś Azjata, zepsuł mu się, a następnie wymieniono kilka części i ponownie jest sprzedawany jako nowy. Co więcej, zakup wiąże się z obowiązkiem zapłaty VAT w wysokości 23% wartości transakcji, o czym sprzedawcy nie informują. Może, choć nie musi, przypomnieć nam za to urząd celny blokując przesyłkę.

Dlatego też warto przyjąć zasadę:

Bardzo ostrożnie kupujmy tanie smartfony z Allegro, to bardzo często podpucha!

Allegro trochę przejęło się tego typu praktykami, ale też nie na tyle, by podjąć skuteczną walkę z tego typu sprzedawcami. Zwłaszcza, że bardzo często otrzymują oni pozytywne komentarze, bo i klienci są zadowoleni do czasu, gdy ich telefon trafi do serwisu gwarancyjnego a ten odmówi naprawy, bo smartfon to tak naprawdę składak z pięciu innych, a na dodatek żaden z tej piątki nie podlega europejskiej gwarancji. Jeśli jakieś konto się „wypali”, cóż – zastępuje je kolejne.

Allegro wprowadziło bardzo przydatną opcję o nazwie „dostawa z Polski”. Kiedy widzimy jak dużo aukcji to tak naprawdę wariant „nie”, możemy w klarowny sposób zrozumieć skalę zjawiska i problemu.

allegro

Ale nawet samo ograniczenie wyników aukcji do „dostawy z Polski” nie wystarczy, ponieważ przezorni sprzedawcy coraz częściej starają się to zabezpieczenie obchodzić oświadczając w opisie nieprawdę (iż wysyłka w istocie ma miejsce z naszego kraju). Przyjrzyjcie się uważnie opisom tych najbardziej kreatywnych, gdzie o konieczności zapłaty VAT piszą w osobnych regulaminach. Niektórzy na aukcjach nie oferują nawet smartfonu, a jedynie „usługę zamówienia smartfonu”. Stąd już blisko do cwaniaczków, którzy kilka lat temu próbowali za kilka tysięcy złotych sprzedawać „zdjęcie iPhone’a”.

Oczywiście nieuczciwi sprzedawcy nie traktują ze szczególnym poszanowaniem przepisów ustawy o prawach konsumenta, a w przypadku woli odstąpienia od zakupu nagle przypomina im się, że tak naprawdę adekwatne dla rozpatrywania sporu jest chińskie prawo, zaś oni ograniczyli się jedynie do roli pośrednika. Skala bezczelności niektórych z handlarzy jest doprawdy imponująca. Niejednokrotnie więc bardziej bezpieczne wydaje się zamawianie bezpośrednio u sprawdzonych sprzedawców z AliExpress, niż zadawanie z szemranymi pośrednikami na Allegro.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

W tym szczególnym okresie, gdy zamawiamy smartfony dla siebie, a także chcemy zrobić prezent najbliższym, musimy pogodzić się niestety z tym, że reguły rynkowe są dość surowe, a za najlepsze urządzenia trzeba słono zapłacić. Nie ma drogi na skróty, a chytry traci dwa razy.